Tenis stołowy | Baraż o wejście do I ligi
W czwartek 4 czerwca rozegrano w Tarnowskich Górach rewanżowe spotkanie barażowe o wejście do I ligi. W pierwszym meczu rozegranym w Marcinkowicach "Jom-Elektro Orzeł" Lizawice wygrał 8:2, co oznaczało, że w rewanżu lizawiczanom wystarczy wygrać trzy pojedynki z dziesięciu.
Mecz rozpoczął się od szybkiej wygranej Filipa Młynarskiego-Ositka z Markiem Bartusikiem 3:0. Drugi punkt wywalczył Jacek Nowokuński, pokonując Dominika Idaczyka 3:1. Trzeci punkt zdobył Miad Lotfijanabadi, wygrywając 3:1 z Błażejem Ciochem. Po trzech wygranych pojedynkach singlowych Lizawiczanie byli już pewni awansu do I ligi, ale nie zamierzali rezygnować z walki do końca.
Czwarta rywalizacja singlowa przyniosła porażkę Jakuba Matkowskiego z Mateuszem Misiakiem 1:3. Świetnie spisali się podopieczni Łukasza Rekiecia w pojedynkach deblowych, po których wygrywali 5:1.
Na koniec rozegrano cztery pojedynki singlowe. Przy pierwszym stole grali Miad Lotfijanabadi i Filip Młynarski-Ositek, którzy błyskawicznie rozprawili się ze swoimi przeciwnikami. Przy drugim stole wystąpili rezerwowi: Radosław Malinowski i Jakub Krzywniak. Najpierw wicemistrz Polski Masters po długiej pięciosetowej walce wygrał z Dominikiem Idaczykiem. Radosław Malinowski prowadził 2:0 w setach, by przegrać kolejne dwa, ale w końcówce doświadczenie "Malina" przyniosło efekt. W ostatniej walce Jakub Krzywniak szybko przegrał z Mateuszem Misiakiem 0:3.
Punkty zdobyli: Filip Młynarski-Ositek i Miad Lotfijanabadi - po 2,5, Jacek Nowokuński - 1,5, Radosław Malinowski - 1 oraz Jakub Matkowski - 0,5.
*
Awans zespołu "Jom-Elektro Orzeł" Lizawice do I ligi jest wielkim sukcesem sportowym klubu, który zaczynał występy od najniższej klasy rozgrywkowej, ale systematycznie piął się w górę. Mamy nadzieję, że władze samorządowe docenią ich wysiłek.

Napisz komentarz
Komentarze