Czy będzie koniec aresztu?

  • 10.02.2020, 17:25 (aktualizacja 10.02.2020, 17:49)
  • TuOlawa JK
Czy będzie koniec aresztu?
Sąd kolejny raz zastanawiał się nad przedłużeniem tymczasowego aresztowania Ireneuszowi M., oskarżonemu w głośnym procesie miłoszyckim

Oskarżony co jakiś czas składa wniosek o uchylenie tymczasowego aresztowania. 3 lutego uzasadniał go tym, że jeden ze świadków, na którego zeznania mógłby wpływać, już nie żyje. - W aktach wszystko oparte jest na hipotezach, nic nie wskazuje na mój czy Norberta udział - mówił wtedy przed sądem.

Sędzia odpowiedział mu, że inną z przesłanek aresztowania tymczasowego jest duże prawdopodobieństwo popełnienia czynu, o jaki się go oskarża.

Prokurator Dariusz Sobieski wniósł wtedy o nieuwzględnianie wniosku oskarżonego. Obrońca Ireneusza M. oczywiście podtrzymał wniosek swojego klienta, dodatkowo uzasadniając go tym, że oskarżony i tak przebywa w zamknięciu, bo odsiaduje karę za inne przestępstwa, więc chodzi tu tylko o zasadę, o formalny wymiar aresztowania.

Jednak zdaniem sądu od czasu poprzedniej decyzji w sprawie przedłużenia trzymiesięcznego aresztowania nie zaistniały żadne nowe okoliczności, które mogłyby wpłynąć na zmianę zdania sądu.

Sprawa wróciła na rozprawę 7 lutego. Sąd ostatecznie zdecydował wystąpić do Sądu Administracyjnego o przedłużenie aresztu Ireneuszowi M. do 8 czerwca 2020 roku, czyli o kolejne trzy miesiące. Jak uzasadniał sędzia Marek Poteralski, wciąż "istnieje obawa, że oskarżony może wpływać na treść zeznań świadków".

W jednogłośnej dotąd opinii sądu jest jednak wyłom. Po raz pierwszy od początku rozprawy jeden z ławników zgłosił votum separatum, czyli zdanie odrębne, nie zgadzając się z opinią pozostałej części składu sędziowskiego. Zdaniem tego ławnika, skoro drugi oskarżony odpowiada z wolnej stopy, podobnie powinno być z Ireneuszem M. 

Przypomnijmy, że Ireneusz M. i Norbert Basiura oskarżeni są o to, że działali "wspólnie i w porozumieniu", więc zupełnie inne potraktowanie obu oskarżonych od samego początku budziło wątpliwości prawników. Na dodatek jak dotąd podczas rozprawy nie dowiedzieliśmy się o niczym, co by uprawdopodabniało to domniemane działanie "wspólne i w porozumieniu". 

TuOlawa JK

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe