Mama: - Czasem jest ciężko, płaczę, ale nigdy nie żałowałam. Kocham go

  • 30.05.2020, 09:38
  • TuOlawa (AH)
Mama: - Czasem jest ciężko, płaczę, ale nigdy nie żałowałam. Kocham go Aneta Kotyla z synem Mateuszem
- Zdążyłam usłyszeć z ust Mateusza "mama", ale to było tak dawno, że nawet nie umiem sobie przypomnieć, jak to brzmiało - opowiada Aneta Kotyla ze Ścinawy Polskiej

- Mateusz jest moim pierwszym synem. Miałam 20 lat, gdy go urodziłam. Szczęśliwa młoda mężatka. Śmiałam się, że gdyby nie brzuch, to nie wiedziałabym, że jestem w ciąży. Gdy byłam panienką, często bolała mnie głowa. Gdy zaszłam w ciążę, wszystko ustało.  Jakby ciąża zabrała mi ten ból. Czułam się wyśmienicie. W dniu porodu jeszcze wieszałam firanki. 

Po porodzie Mateusz dostał dziewięć na dziesięć punktów. Był zdrowy, śliczny, wszystkie ruchy prawidłowe. Spełnienie marzeń każdej mamy. Problemy zaczęły się w drugim miesiącu życia po tym, jak dostał szczepionkę na tężec-krztusiec. Przez trzy dni miał bardzo wysoką gorączkę. W przychodni powiedzieli, że to normalne po szczepionce. W końcu wysoka temperatura minęła, ale Mateusz był coraz słabszy. Jakby zamiast kości miał plastelinę. To było niepokojące. Przeziębił się. Pojechaliśmy z nim do lekarza, a ten: "myślę, że Mateusz ma porażenie mózgowe". Gdy lekarz wypowiedział te słowa, poczułam, jakby ktoś z całej siły uderzył mnie w głowę. Rozpłakałam się... Historię Anety przeczytasz w e-wydaniu "Powiatowej": DOSTĘPNE TUTAJ

TuOlawa (AH)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe