Sytuacja jest dramatyczna. Nie wiemy, co dalej...

  • 27.11.2020, 16:43
  • TuOlawa (AH)
Sytuacja jest dramatyczna. Nie wiemy, co dalej... arch. CTKiR Probus w Oławie Oławskie hotele świecą pustkami. W CTKiR "Browar Probus" w minionym tygodniu było dwóch gości hotelowych... Zgodnie z rozporządzeniem w takich obiektach można przyjmować tylko osoby będące w podróży służbowej, a jak zgodnie mówią właściciele hoteli, takich wyjazdów teraz prawie nikt nie organizuje
Oława. Grozi im bankructwo. Pracujący w branży hotelarskiej załamują ręce. O lepszym jutrze mogą na razie pomarzyć. Czekają na decyzję w sprawie wsparcia, ale nie liczą na wiele, bo przeczuwają, że kasa rządu jest już pusta... - Jest bardzo ciężko - mówią

Przypomnijmy, że oprócz zakazu organizacji wesel, przyjęć, dzięki którym branża hotelarska mocno stała na nogach, dodatkowo zawieszono funkcjonowanie samych hoteli. Premier Mateusz Morawiecki 21 listopada ogłosił "etap odpowiedzialności", który potrwa do 27 grudnia. W hotelach można przyjmować jedynie gości przebywających w podróży służbowej, sportowców oraz medyków. Ale to oławskich przedsiębiorców zupełnie nie urządza.

 - Nie wiemy, co dalej - mówi Piotr Skotnicki, współwłaściciel CTKiR "Browar Probus", który w jednym budynku prowadzi browar, hotel, restaurację i siłownię. - Na razie przyjmujemy,  zgodnie z rozporządzeniem, osoby będące w podróży służbowej. Odnotowaliśmy jednak olbrzymi spadek (w tym tygodniu mieliśmy tylko dwoje gości). Najlepiej w tej sytuacji byłoby zamknąć interes. Mieliśmy dużo odwołań rezerwacji, również z zagranicy. Jednym słowem "leżymy", bo musieliśmy przecież zamknąć mieszczące się pod tym samym dachem strefę gastro (pub i restauracja) oraz fitness. Na szczęście jesteśmy aktywni w innych branżach i dzięki temu całość jeszcze funkcjonuje, choć sytuacja przy ul. Młyńskiej jest dramatyczna. Poprzednia pomoc z tarczy antykryzysowej to była taka kroplówka.

Co ze zwolnieniami? Skotnicki mówi, że poobniżali pracownikom pensje, ale tych osób, które są zatrudnione na umowę o pracę, nie chcą się pozbywać. To zespół budowany przez lata, na którym zależy właścicielom "Probusa". Chcieliby uniknąć zwolnień. Na razie podziękowali tylko tym zatrudnionym na umowę zlecenie, bo zwyczajnie nie mają co robić w obiekcie, kiedy nie ma klientów. To byli głównie studenci.

- Cały czas towarzyszy nam niepewność - dodaje Piotr Skotnicki. - "Sytuacja dynamiczna", "taki mamy klimat" i "zarządzanie przez kryzys". Można się śmiać, ale te słowa dobrze oddają to, co odczuwamy - słabą decyzyjność, deficyty w planowaniu, zbiurokratyzowanie, bałagan. To idzie od samej góry. Mamy konferencję prasową, na której słyszymy jedno, a za pięć dwunasta w rozporządzeniu pojawia się coś innego, co jest totalnym zaskoczeniem. 

Skotnicki mówi, że ten chaos właśnie najbardziej "rozwala" branżę. Co mówią inni właściciele oławskich hoteli? Obszerny artykuł w najnowszym wydaniu. Do czytania już teraz TUTAJ

TuOlawa (AH)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (35)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Teresa
Teresa 14.12.2020, 11:54
A wiecie, że niektóre (pod)oławskie restauracje działają, mając w d... urzędowe zakazy?
Kolega obiadek wczoraj spokojnie zjadł z rodzinką.
olo
olo 30.11.2020, 16:35
Powinni się wstydzić ,jeżdżą autami wartymi krocie !
ola
ola 30.11.2020, 18:43
Furką z leasingu to każdy cienias może jeździć. Nie ma się czym podniecać.
Bidak
Bidak 03.12.2020, 19:21
Kurcze widzisz Ola to ja jestem cieniasem bo chciałem kupić Mercedesa E350d z kilkoma dodatkami i nestety mnie nie stać! Z ubezpieczeniem w racie wyszło mi 7000zł netto miesięcznie a na dodatek dziady chcieli 100tys zł netto opłaty wstępnej.

Nie wiem co się dzieje, przecież podobno każdy może wziąść auto w leasing i wrzucać w koszty....
Bankowiec
Bankowiec 03.12.2020, 19:42
No to masz problem...
Za kablówkę nie płaciłeś = niewystarczająca wiarygodność kredytowa, czy wniosek z błędami napisałeś ("wziąść" zamiast "wziąć")?

Nie... ty przecież nawet nie liznąłeś tematu i ściemę tu posuwasz. Skąd wiem? Gdybyś poważnie podchodził do brania leasingu, nie pisałbyś takich głupot o wrzucaniu w koszty.
Kazik
Kazik 28.11.2020, 20:23
Panie Skotnicki , nie widzę podstaw abyście złamanego centa dostali
.... niby za co ?

Swego czasu Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację tzw. ustawy covidowej, która zakłada m.in. dodatki w wysokości 100 proc. wynagrodzenia dla pracowników służby zdrowia, zaangażowanych w walkę z epidemią COVID-19.

...... jak to się skończyło doskonale wiemy .

p.s.
Zresztą ..... , drukowane jednym i drugim , prędzej czy też później bokiem by wyszły.
... te pieniądze.
Zecer
Zecer 29.11.2020, 00:23
Nie czytałeś, Kaziu, całego artykułu w wersji płatnej. Oj, nie czytałeś.
Kazik
Kazik 29.11.2020, 10:18
..... , a co?
po jego przeczytaniu zmieniłbym zdanie?
Nie muszę czytać książki do końca by stwierdzić , że jest do bani.
Fan
Fan 27.11.2020, 21:56
Tytuł mnie zmylił. Myslałem, że to relacja z zebrania pewnej redakcji....
M
M 27.11.2020, 20:12
A czym takim się zajmowali studenci, że byli zatrudnieni na umowę zlecenie a nie na umowę o pracę?
Tomek
Tomek 28.11.2020, 11:33
Studentów w żadnej branży nie zatrudnia się na umowę o pracę. Nie-przedsiębiorcy nie wiedzą, wiec tu napiszę, że "dzięki" minimalnej krajowej studenci nawet za zleceniu są niebezpieczną konkurencją dla starszych pracowników (zatrudnionym na UoP czy nawet na zleceniu). Mimo niewielkiego doświadczenia studenci "z mocy ustawy" często zarabiają na rękę więcej niż starsi, dużo bardziej wartościowy pracownicy. Dlaczego, bo są zwolnieni z ZUS (uczący się) i PIT (do 26 roku życia).
Nie-przedsiębiorcy nie wiedzą, jakie są koszty pracy - podatki i ZUS. Polecam włączenie dowolnego kalkulatora online kosztów pracy. Wtedy można przekonać się, ile kosztuje pracodawcę wypłacenie pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę kwoty X. Niewtajemniczeni mogą się zdziwić. W końcu ktoś musi "programy społeczne" i kastę rządząco-urzędniczą. Ta kasta swoich pieniędzy nie ma bo ich nie zarabia. Oczywiście zarządcy i urzędnicy są potrzebny, żeby funkcjonowało państwo, ale czy nie przepłacamy?
M
M 28.11.2020, 13:05
Koszty i ZUS to jest zupełnie osobna kwestia. Natomiast przepisy co do zatrudniania są jednoznaczne i to tak nie działa, że sobie można wybrać czy zatrudnia się na umowę zlecenie czy umowę o pracę. Bardzo jestem ciekawy zatem jakie to zlecenie student może wykonać w hotelu czy restauracji, czy też ktoś tu na skutek nieznajomości przepisów bądź celowego działania łamie przepisy prawa pracy?
Paweł
Paweł 28.11.2020, 14:01
Cała branża HoReca we Wro i innych miastach „akademickich” opiera się (lub raczej opierała się) na studentach zatrudnianych na zleceniach. I to jest ZGODNE z prawem. Ja też tak pracowałem i dobrze mi z tym było. O jakie „łamanie” prawa pracy ci chodzi?
M
M 28.11.2020, 15:40
To, że to jest zbiorową patologią i pseudoprzedsiębiorcy na potęgę zatrudniają na umowę zlecenie czy po ozusowaniu umów zlecenie na umowę o dzieło to nie jest powód żeby się tym chwalić.
Jeśli z treści umowy wynika konieczność wykonywania obowiązków osobiście, odpłatnie oraz w miejscu i o czasie wyznaczonym przez zleceniodawcę, to faktycznie mamy do czynienia z wykonywaniem umowy o pracę. Jeśli mimo to pracujemy na mocy umowy-zlecenia, to takie działanie pracodawcy może być podstawą do ukarania go grzywną w wysokości od 1000 do 30 000 zł na mocy art. 281 Kodeksu pracy, a także do powództwa o ustalenie stosunku prawnego w formie umowy o pracę, co wiąże się z dodatkowymi prawami dla zatrudnionego.
Dlatego jestem bardzo ciekawy w jaki sposób pan Skotnicki w hotelu czy restauracji zatrudniał na umowę zlecenie skoro z tej umowy wynikałoby, że wykonać może ją dowolna osoba (a nie tylko zleceniobiorca), w dowolny sposób, w dowolnym miejscu i czasie?
Miecz
Miecz 28.11.2020, 16:59
Wiesz, że dzwonią, ale nie wiedz, w jakim kościele, M.
Osoby uczące się (czyli studenci na ten przykład) nie podlegają ZUS. Dodatkowo do ukończenia 26 lat nie płacą PIT.
W czym masz problem?
M
M 28.11.2020, 18:10
Ty zdaje się nawet nie wiesz, że dzwonią, bo piszesz bzdury. Na UoP normalnie podlega się pod ZUS, bez względu na status studenta. Co ma pit do tego jak dla wszystkich stawka podatku dochodowego od osób fizycznych jest tej samej wysokości niezależnie od umowy?
Oczywiście w każdej branży istnieją sytuacje w których zasadne jest podpisanie umowy zlecenia czy umowy o dzieło, ale wątpię, że akurat wskazani w artykule zwolnieni studenci w te kryteria się wpasowali, stąd moje podejrzenie, że byli zatrudnieni w sposób niezgodny z prawem i stąd zadane pytanie.
Roman
Roman 03.12.2020, 13:14
Mylisz, misiu, pojęcia. Zaczniesz na swoim robić, to się szybko nauczysz.
M
M 03.12.2020, 20:14
Pracuję na swoim i uczciwie podchodzę do pracowników, a nie jakieś kombinowanie z umowami zlecenie, żeby zusu nie płacić i przyoszczędzić na zwolnieniach lekarskich i urlopach pracowników. więc masz zamiar wskazać gdzie niby się mylę i wskazać podstawę prawną czy będziesz tłukł głupie komentarze?
Roman
Roman 03.12.2020, 22:46
Napisz jeszcze, że zatrudniasz pracowników sezonowych i niepełnoetatowych na umowach o pracę.
Daria
Daria 28.11.2020, 12:24
Prawda to, niestety. Każdy pracodawca wie.
alina
alina 27.11.2020, 19:07
Taka bieda, panie. Nic tylko zrzutkę zrobić aby wspomóc oławskich hotelarzy. Jaja sobie robicie? Tyle lat już funkcjonujecie na rynku i nie wiecie że są czasy lepsze i gorsze? Jak masowo zwalniano pracowników w latach 90-tych pies z kulawą nogą nie martwił się ich losem, a rządzący z Balcerowiczem na czele mówili że takie są prawa rynku - jedyne co im oferowano to darmowa zupkę zwana kuroniówką.
Kazik
Kazik 29.11.2020, 21:02
Bieda , bieda , bieda....
To są teorie wszelkiej maści ludzi którzy najmniej pracowali a najwięcej kombinowali. A piekarz w piekarni realnie pracował i nie miał z czego odłożyć więc niech umiera na starość?
..... nikt Mu nie dołoży.
Renia
Renia 30.11.2020, 09:11
Za darmo to można w gębę dostać. Nawet jak mała firma pomoc dostanie, to ma założony kaganiec od razu. Realnie zostanie jej 1/4 z tej otrzymanej "pomocy" i od tego będzie jeszcze musiała zapłacić podatek dochodowy.
ert
ert 29.11.2020, 17:08
Tak jest, masz rację komunisto pisowski.
Radek
Radek 28.11.2020, 10:40
Niestety, magdalenkowcy (wśród nich był trzon dzisiejszej władzuchny) wysprzedali nas za grosze. Teraz to się może powtórzyć. Wtedy za friko poszło "państwowe", teraz pójdzie prywatne. Dla nabywców nie ma większego znaczenia, od kogo kupuje po taniości.
Piotr
Piotr 28.11.2020, 12:26
Tym bardziej, że Państwo najbardziej łupi klasę średnią, więc jest dużo słabsza od tej z krajów EU Zachodniej. Zasoby startowe były zerowe (zabory, wojny).
Oławianin
Oławianin 27.11.2020, 17:21
Kaczor taki biedny ,a nową myjnię otworzył ,a tak płakali z żoną jaki kryzys !!Dajcie spokój ludzie nie mają na chleb i nikt się tym nie interesuje!Wy macie nieruchomości warte miliony !
M
M 28.11.2020, 09:30
Ale Kaczor nie ma żadnej myjni.
Olo
Olo 29.11.2020, 13:28
Myjnia przy wyjeżdzie do Wrocławia ,jest kaczora ,albo kogoś z rodziny bo on nic nie ma taki biedny !!Albo żona albo córka !
M
M 29.11.2020, 18:56
On i jego rodzina nie mają nic wspólnego z tą myjnią.
cepie
cepie 29.11.2020, 17:11
to ty, pierd-Olo?
Analityk
Analityk 28.11.2020, 08:52
No i co że mają nieruchomości. Kto kupie teraz Probusa? Tu nie chodzi o właściciela, bo On sobie da radę. Ma odłożone pieniądze zapewne. Tu chodzi o pracowników, bo dlaczego właściciel ma im płacić, jezeli nie wykonują pracy? A ci właśnie pracownicy nie maja na koncie odłożonych pieniędzy np. na rok życia bez pracy. Czasami jak czytam komentarze, to tak jakby uczniowie z 1 klasy szkoły podstawowej je pisali. Ledwo nauczyli się pisać i wypisują bzdury, bez analizy ekonomicznej.
obserwator analityk
obserwator analityk 29.11.2020, 00:03
Wiesz dlaczego ma im placic ? Bo wzial hajs z PFRu i musi ich trzymac 12 miesiecy albo oddac kase. Mikrofirma 36 tys na 1 etat. 36 tys / 12 miesiecy = 3 tys na jeden miesiac zatrudnienia.
Ale juz obiecana tarcza pfr 2.0 i Ci nia objeci jiz nie beda musieli trzymac pracownikow bo zostana zwolnieni z tego obowiazku. Wtedy zobaczymy ktory pracodawca nie chcial zwalniac, a ktory nie mogl.
Radek
Radek 28.11.2020, 10:44
Racja, poziom ekonomicznej świadomości ludu polskiego poraża. O ile na poziomie porównywania ofert z niemieckich, portugalskich i francuskich marketów nie jest najgorzej, to wyjście w sferze finansów poza własne gospodarstwo domowe jest już nie lada wyzwaniem.
Kazik
Kazik 29.11.2020, 13:53
nie dziwię się jak większość ludu potrafi liczyc do 500

Pozostałe