Hadryś: - Gdyby partia wygrała, to w Oławie byłoby kadrowe tsunami

  • 14.03.2021, 09:18
  • TuOlawa (AH)
Hadryś: - Gdyby partia wygrała, to w Oławie byłoby kadrowe tsunami Jerzy Hadryś
Z Jerzym Hadrysiem, jednym z założycieli Bezpartyjnego Bloku Samorządowego - o kuchni lokalnej polityki, o możliwych koalicjach, o słuchaniu mieszkańców - rozmawia Jerzy Kamiński

- Gdy na łamach naszej gazety ukazała się rozmowa z Markiem Drabińskim, który zaatakował Bezpartyjny Blok Samorządowy, spodziewałem się, że na drugi dzień, jak zwykle, będzie telefon i usłyszę: - Wiem pan, w jakiej sprawie dzwonię? - Tak, wiem, chce się pan do tego wszystkiego odnieść... Ale takiego telefonu nie było. Pierwszy raz pan nie zareagował, za to była informacja, że przestaje pan kierować klubem radnych BBS. Co się dzieje w BBS? Przestaje reagować na krytykę?

- Nie. To coś innego. Jeżeli chodzi o te ostatnie wybory samorządowe, to w ogóle nie miałem ochoty startować. Nie chcę o tym opowiadać, ale mój stan zdrowia, zmęczenie, przesyt tą działalnością... To wszystko powodowało, że już nie chciałem, ale z różnych względów jednak to zrobiłem. Mam mandat radnego, ale kierowanie BBS, do tego przewodniczenie w klubie stało się dla mnie zbyt męczące. Byłoby jednak nieelegancko, gdybym w tej chwili złożył mandat. Dlatego odpuściłem sobie reagowanie na przytyki Marka Drabińskiego, mając nadzieję, że szybko o tym zapomnę...

- A ja przypominam...

- Pan wybaczy, ale według mnie nie warto tego tematu kontynuować.

- Zostawmy więc na razie Drabińskiego i wróćmy do początków. Mówi się, że Oławą od lat rządzi BBS, czyli kto?

- Gdy utworzyliśmy BBS w 2002 roku, a burmistrzem został Franciszek Październik, na walnym zgromadzeniu stowarzyszenia ustaliliśmy, że on będzie liderem. To było wtedy dla nas oczywiste. Od tego momentu nieprzerwanie stosujemy tę zasadę - jeśli mamy burmistrza, to jest liderem. Jako kierujący stowarzyszeniem jestem od kierowania stowarzyszeniem, a nie od kierowania sprawami miasta. Po burmistrzu Październiku w sposób naturalny liderem BBS jest burmistrz Tomasz Frischmann.

- Czy prawidłowe jest stwierdzenie, że BBS jest zapleczem politycznym burmistrza?

- Od początku naszym celem było spowodowanie zmian, które umożliwią rozwój miasta. Był zastój, była stagnacja, mieliśmy bezrobocie nawet na poziomie 25% i trzeba było coś z tym zrobić. Tylko dlatego doszło do powstania BBS. Od samego początku nie stawialiśmy sobie żadnych innych celów, tylko rozwój miasta. I uważam, że to nam się udało. Spotykamy się kilka razy w ciągu roku na 2-3 godziny, więc nie jest to jakieś wielkie obciążenie dla członków. Ostatnio nie spotykaliśmy się z przyczyn oczywistych. Burmistrz na takim spotkaniu przedstawia sytuację miasta, na te spotkanie może przyjść każdy sympatyk BBS, nie tylko członek. Zresztą każdy może przyjść, nigdy nie zamykaliśmy drzwi przed nikim...

- Ale też przesadnie nie reklamowaliście takiej możliwości, bo nigdy tego nie wiedziałem, więc nie skorzystałem. Nie przypominam sobie, aby były jakieś plakaty zapraszające.

- Nie, oczywiście że nie, ale samo stowarzyszenie jest otwarte na wszystkich, więc gdyby ktoś chciał, a dowiedział się od członka BBS czy sympatyka... Zresztą parę razy było tak, że ktoś przychodził ze znajomym, który nie miał z nami nic wspólnego. Oczywiście nikt mu nie powiedział "do widzenia", tylko mógł również zadawać pytania, wnosić o jakąś sprawę.

- Czy burmistrz w jakikolwiek sposób jest zobowiązany wykonywać polecenia, decyzje stowarzyszenia, wytyczone kierunki?

- Nie, to jest wyłącznie doradztwo. Absolutnie nie możemy sobie przyznawać takiego prawa.

- Ilu jest członków BBS?

- Kilkudziesięciu?

- A kto może zostać członkiem BBS?

- Każdy.

- Albert Zieliński też?

- Wie pan (śmiech), gdyby się zgłosił, to musielibyśmy się spotkać w swoim gronie i porozmawiać. Generalnie powinien być ktoś, kto wprowadza nowego członka i rekomenduje. Ale chyba niepotrzebnie pan pyta, bo taka możliwość jest mocno nieprawdopodobna... Żeby nie było niedomówień, od razu zaznaczę, że nie pytamy nikogo o to, jakie wyznaje poglądy polityczne, czy jest wierzący albo niewierzący itp.

- A przynależność partyjna? ROZMOWA w CAŁOŚCI do przeczytania w E-WYDANIU dostępne TUTAJ - koszt 2.60 zł

TuOlawa (AH)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Aaaa
Aaaa 16.03.2021, 14:03
Dobrze,że Polską nie rządzą 'bezpartyjni"..A tak na marginesie na kogo oni głosują w wyborach do sejmu i senatu? hi
Orzeł
Orzeł 16.03.2021, 11:17
Każdy orze, jak może. To była jedyna szansa na utrzymanie władzy/wpływów.
Janka
Janka 16.03.2021, 09:38
Naprawdę świetny wywiad. ,,Gdyby partia wygrała to w Oławie byłoby kadrowe tsunami" A więc czyżby Pan Hadryś wyjawił prawdę o tym z jakiego klucza są zatrudniani ludzie w urzędzie? Prawdopodobnie stąd te obawy, hahaha. BBS lepszy od partii? Czas na zmiany.
Gość
Gość 15.03.2021, 09:04
To że Oława jest w nielicznym gronie miast bez obwodnicy najdobitniej ukazuje jakość rządów tego ugrupowania. Natomiast twierdzenie, że Burmistrz rządzi samodzielnie, bez jakiegokolwiek wpływu BBS jest prawdą,co widać, ale mam wątpliwość czy należało to upubliczniać.
Kazik
Kazik 15.03.2021, 11:30
Rządzi dzięki wyborcom , więc nie ma kogo , czego żałować
jagienka
jagienka 15.03.2021, 06:54
"...który zaatakował Bezpartyjny Blok Samorządowy, spodziewałem się, że na drugi dzień, jak zwykle, będzie telefon i usłyszę: - Wie pan, w jakiej sprawie dzwonię?..."
autor artykułu chyba napisał za dużo, no cóż wszyscy wiemy jak kończą dziennikarze, którzy o władzy BBS napiszą za dużo...
w tym roku też podwyżki wody?
kris
kris 15.03.2021, 06:46
Wypowiedź pana Hadrysia wskazuje, że rezygnacja to była bardzo dobra decyzja, gdyż najwyraźniej utracił kontakt z rzeczywistością i jest najlepszym dowodem na to, że to kadrowe tsunami jednak jest potrzebne.
M
M 14.03.2021, 12:32
Tak reasumując na krótko. Nie ważne z kim, byle u władzy. Byleby nie dopuścić do zmiany warty, bo nasi ludzie potrącą stanowiska przy korycie.
A może w mieście po tych kilkunastu latach przydałoby się przewietrzenie kadr i nie mam tu na myśli wymiany starszych członków BBS i uch sympatyków na ich dzieci i wnuki.

Pozostałe