Co się stało z mężczyzną z dachu?

  • 27.08.2021, 09:16 (aktualizacja 27.08.2021, 14:35)
  • TuOlawa (AH)
Co się stało z mężczyzną z dachu? Na zdjęciu widać dwie osoby, to prawdopodobnie ktoś z rodziny agresywnego mieszkańca. Próbował przekonać go do zejścia
Policja i straż pożarna działały na miejscu ponad 6 godzin. Wezwano negocjatora, ale to nie pomogło. Mężczyzna ukrył się

Przypomnimy, że zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie, który stał na dachu budynku przy ul. Kilińskiego służby otrzymały26 sierpnia o godzinie 15.05. Pierwsi pojawili się strażacy, którzy zabezpieczyli teren. W obawie przed tym, że mężczyzna może w każdej chwili rzucić 10 kg młotem nie zbliżali się do miejsca. - Był agresywny, krzyczał, przeklinał, groził i wymachiwał młotem... Krzyczał coś o pieniądzach. Mógł być pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Wyznaczyliśmy bezpieczną strefę, zabezpieczyliśmy miejsce taśmą w obawie o to, że może zrobić krzywdę przechodniom, rzucając młotem. Mieszkańcy odsunęli też swoje auta. Wstrzymano ruch w tym miejscu. Policja po godzinie 18.00 poprosiła nas o wsparcie, aby przy pomocy podnośnika mógł zbliżyć się do mężczyzny policyjny negocjator. 

Jednak negocjacje nie powiodły się. Akcję strażacy zakończyli przed godz. 21.00. Na miejscu dalej działa policja. - Mężczyzna wykorzystał moment, kiedy wchodził negocjator i ukrył się w budynku - mówi mł. asp. Dorota Pelc. Policja szukała go całą noc, znaleziono go dziś rano (27 sierpnia) w jednym z mieszkań w tym budynku. Został zatrzymany do wyjaśnienia sprawy, będzie przewieziony na badania, żeby sprawdzić, czy nie jest pod wpływem środków odurzających. 

Mieszkańcy dopytują, dlaczego policja przez kilka godzin nie podjęła bardziej stanowczych działań. Pelc tłumaczy, że 35-letni oławianin był agresywny, zachowywał się nieprzewidywalnie, było zagrożenie, że może skoczyć lub zrobić komuś krzywdę ciężkim narzędziem, dlatego policjanci nie wchodzili na dach, nie wykonywali gwałtownych ruchów zdecydowano o wezwaniu negocjatora. Obserwujący sytuację mieszkańcy mówią, że mężczyzna krzyczał, że chce pieniądze i jeśli je dostanie, wtedy zejdzie. Na dach wchodził też inny mężczyzna, który według relacji będących w pobliżu, przyniósł 35-latkowi piwo i papierosy. Oławianin młotem uszkodził dach budynku.

TuOlawa (AH)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (10)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Gość
Gość 29.08.2021, 09:15
To oławski dom cudów.Tak się dzieje jak władza obsadza budynek w mieście patolami
Wicek
Wicek 28.08.2021, 09:58
Gościa wypuszczą a niedługo wysadzi kamienicę gazem uszkodzi kilka aut albo zabije kogoś na ulicy. Wtedy pójdzie do więzienia, znaczy do sanatorium, ale zaraz go zbadają powiedzą, że niepoczytalny, to mimo, że stanowi zagrożenie, kogoś pobije, to i tak go wypuszczą, bo niepoczytalny, albo umieszczą w ośrodku, gdzie będzie miał wikt i opierunek, ale i tak wypuszczą.
W tym kraju cackają się z przestępcami i chorymi psychicznie, którzy stanowią zagrożenie. Kiedyś Niemcy radzili sobie z takimi.
Roman
Roman 28.08.2021, 09:30
Pytanie dalej bez odpowiedzi

Co z tym imbecylem?
JP
JP 28.08.2021, 07:23
Żadnej taśmy nie było, to po pierwsze. Samochodów nie odstawili wszyscy mieszkańcy bo nie pozwalałi podejść do budynku i wejść do mieszkania. A co do negocjacji , to jak chciał pieniądze , to negocjator mógł mu je dać żeby szedł a policjanci wtedy by go zatrzymali. Uważam gdyby po godzinie tej szopki , przyjechał negocjator z gotówką jakiej domagał się mężczyzna z dachu, kwota jaką padał to ust mężczyzny to 2.200 PLN , to akcja trwała by krócej , sprawniej, i nie musieliby tyle czasu wszyscy tracić. To było 2200 PLN, dwa tysiące, nie milion, nie sto tysięcy , trochę ponad dwa koła , przywozisz , mówisz że jest hajs pokazujesz i gość schodzi. A policja ścieme wali 4 godziny że załatwiają pieniądze . Chciało by się powiedziec : panie, idź pan w uj .
Obserwator
Obserwator 28.08.2021, 04:59
Chyba wiadomo że cześ
dooppayerza
dooppayerza 27.08.2021, 23:26
W tej Oławie jest wiecej odpałów niz we Wrocku ! Same *** patole
Aaa
Aaa 27.08.2021, 20:29
Nabój wyszedłby taniej...
Wicek
Wicek 27.08.2021, 18:36

Komentarz zablokowany

Komentarz został zablokowany przez administratora.

cześ
cześ 27.08.2021, 12:57
co to za czubek był????
cynamon
cynamon 28.08.2021, 20:48
oławski Jaś fasola

Pozostałe