A może do Gruzji?

  • 19.10.2019, 16:25
  • Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie
A może do Gruzji?
. Jako że sezon wakacji i wypoczynku za nami i każdy ma za sobą bagaż wspomnień, to ja przesyłam jedno z nich. Jeśli mogłoby ono zainteresować czytelników, to będzie mi bardzo miło, gdyby zostało opublikowane - Zosia Kaniewska GRUZJA   Właśnie z wycieczki po Gruzji wróciłam Gdzie pięknymi  jej  krajobrazami się zachwyciłam. Niziny,  obsadzone  winnicami  i bujną  roślinnością, Otaczają wysokie góry emanując surową dostojnością.   Jadąc przez ten piękny, w większości  górzysty  kraj  cały, Odwiedzamy liczne tu cerkwie, które sprzed wieków przetrwały. Każda z nich jest jednak inna, bo w innym  czasie powstała. Są pełne ikon i fresków, by ludność  tu  modlić się chciała.   O  wielu z nich piękne legendy krążą, Które najczęściej  z ich powstaniem się wiążą . Do tego piękno natury wokół i srogie szczyty skał - Kuszą, by każdy kto tylko może, przybyć tu chciał.   Gdy już ktokolwiek  przybędzie w te strony, Myślę, że z pewnością  będzie zadowolony. Bo wysokie góry - oprócz swego majestatu z chmurką w tle, Skrywają piękno wodospadów, które zobaczyć się chce.   Droga do nich trudna bo kamienista i wyboista, Warta jednak wysiłku – choć  turysta nie alpinista. Lecz gdy  już ich widok  dech nam zapiera Cieszymy się wszyscy  jak jasna cholera.   Z tych wodospadów górskie potoki w doliny płynące, Czystością  swej wody  są zadziwiające. A gdy na nizinach w jedną rzekę się złączą - Ich wody się burzą, mętnieją i plączą.   Tak jest też z dwoma podziwianymi  potokami, Co są  owiane  pięknymi  legendami. Jedna z nich mówi o białym i czarnym, Które połączył w legendzie los dziewcząt marny.   Był to los sióstr - co jednego chłopca pokochały. Życie obie straciły skacząc do potoku ze skały. Pierwsza – szatynka, gdy do strumienia wskoczyła Jego wody na czarno zabarwiła.   Gdy zaś jej czuła siostra – blondynka, Śmierć szatynki z poświęcenia dla siebie zobaczyła, Sama także - do drugiego potoku obok - ze skały skoczyła I jego wody na biało zabarwiła.   Do dzisiaj wody dwóch tych potoków  osobno płyną, Aż biały z czarnym się łączą i  we wspólnej rzece giną. Lecz legenda co smutno o ich kolorach opowiada, Podoba się wszystkim i łatwo w pamięć zapada.   Tego pięknego Gruzji krajobrazu Dopełniają cudowni ludzie Kaukazu. Z sercem na dłoni, uśmiechem i radością, Wszystkich odwiedzających czym mają – to goszczą.   Ich wspaniałe wino, chaczapuri (*) i pierożki chinkali, Smakują bosko - wiem - bośmy ich próbowali. Potrawy ostre, złagodzone popijaniem wina, Odczuwane są namiętnie jak całująca dziewczyna.   A wszystko po to, by cieszyć się pięknem tego kraju, Smakować go teraz, bo nie zawsze tu było jak w raju. Ten kraj jest bowiem, jak z baśniowych opowiadań wyjęty, Lecz jego naród po wielu już wojnach jest mocno "dotknięty".   My nie zapomnimy silnego wrażenia Jakie niesie ze sobą groza wspomnienia. Wsparta  widokiem cierpiących żon i matek Po stracie swoich mężów  i dorosłych "dziatek".   To większość z tych matek  do dzisiaj  tylko w czerń się ubiera, Bo pamięć po stracie  mężów i synów nigdy nie umiera. Chcą  przestrogą być dla innych co walki wszczynać by chcieli, Aby o możliwych ludzkich tragediach nigdy nie zapomnieli.   Po zwiedzeniu Tbilisi, Mschety i wysokich  gór Kaukazu, Zachwycamy się kolejno pięknem innego krajobrazu. To już herbaciane pola Batumi Gdzie dobre wino, chacha (**) i cichutko morze szumi.   Tam są  fontanny w rytm muzyki  tańczące, Wieczorem -  kolorami tęczy niebo rozświetlające. A w tym spektaklu całości dopełniają Szampańskie nastroje tych, co to oglądają.   Wrażeń doznałam tam wielką  moc, zarówno w dzień jak i w noc. Bo to co w dzień słońcem pozłocone zachwycało oczy w winnice i góry wpatrzone, To wieczorem i nocą zaczynało muzyką i tańcem pulsować By wspaniałe wrażenia i emocje w naszej pamięci na zawsze  zachować.     * To smaczne pulchne placki nadziewane serem, fasolą, mięsem lub warzywami. ** Chacha (czytaj: czacza)  to miejscowa , dość mocna wódka wyrabiana z pestek i skórek pozostałych z winogron po odciśnięciu z nich soku do wyrobu wina. fot. Jerzy Kamiński  
Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie

Zdjęcia (7)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Janina
Janina 19.11.2019, 15:28
Długi, ale ciekawy wiersz oddający z absolutną dokładnością gruziński krajobraz i tamtejszą kuchnię. Można się domyślać, że dla autorki było to niezwykle ciekawe przeżycie, niezapomniane doznania i tym samym zachęca skutecznie wszystkich którzy mieliby ochote na podobne wrażenia. Pozdrawiam autorkę wiersza Zosię Kaniewską.

Pozostałe