BASIURA: - To wszystko bajka prokuratury

  • 19.11.2020, 16:48
  • TuOlawa (AH)
BASIURA: - To wszystko bajka prokuratury
Jest bez precedensu w polskim wymiarze sprawiedliwości, aby oskarżony, a potem skazany za tak poważne przestępstwo dwa razy był wypuszczany z aresztu tymczasowego.

- Ja w takim zawieszeniu jestem od początku rozprawy - mówi Norbert Basiura. - Im szybciej będzie ostateczna decyzja sądu, tym dla nas wszystkich byłoby łatwiej, tym prędzej skończyłyby się nasze problemy

 Ze skazanym nieprawomocnie na 25 lat za brutalny gwałt i zabójstwo Małgosi, rozmawia Jerzy Kamiński
- Widział pan film o Tomaszu Komendzie?

- Nie, na razie nie.

- Bo nie chciał pan?

- Tak wyszło. Z braku czasu.

- A myśli pan, że tego czasu na wolności będzie pan miał teraz więcej?

- Zobaczymy, jak to będzie. Generalnie film chciałbym obejrzeć.

- Żeby zobaczyć, czy jest pan w podobnej sytuacji?

- Nie, nie dlatego. Nie uważam, że powinienem się porównywać z nim.

- Ireneusz M. wiele razy mówił, że jest albo raczej będzie drugim Komendą. Pan nie?

- Świadomie tego nie mówię. Tomasz Komenda tak dużo przeżył, że tutaj komentarz jest niepotrzebny.

- A pan ma swoje zdanie na temat winy Ireneusza M.?

- Nie wypowiem się na temat Irka. Nie chcę. To jest moje prywatne zdanie. Widzę, że chłopak walczy. To, że usiedliśmy razem na ławie oskarżonych, daje mi do myślenia. Prokurator oskarżał nas, że działaliśmy razem i w porozumieniu, co - jak się okazało - nie miało żadnego potwierdzenia w faktach. Nikt nie potwierdził wersji prokuratury, a przecież tyle osób było przesłuchiwanych. Akt oskarżenia moim zdaniem został całkowicie obalony.

- Gdy ponad rok temu prokurator uznał, że w procesie miłoszyckim jest pan winien śmierci Małgosi, Sąd Apelacyjny wypuścił pana z aresztu i pozwolił, aby odpowiadał pan z tzw. wolnej stopy. Niedawno Sąd Okręgowy uznał pana winnym śmierci Małgosi, skazując na 25 lat więzienia, ale Sąd Apelacyjny ponownie wypuścił pana z aresztu i na uprawomocnienie się wyroku może pan czekać na wolności, w domu, z rodziną. Na co pan liczy?

- Na sprawiedliwy wyrok.

- Czyli jaki?

- Jestem osobną niewinną, więc dla mnie sprawiedliwy wyrok to będzie pełne uniewinnienie. Nie chcę teraz komentować wyroku sądu, ale czekam po prostu na sprawiedliwy wyrok. To wszystko.

- Ile dni spędził pan w areszcie po ogłoszeniu wyroku?

- 16.

- Siedział pan sam w celi?

- Teraz siedziałem sam.

- Miał pan przy sobie jakieś osobiste przedmioty? ROZMOWA W CAŁOŚCI W NAJNOWSZYM WYDANIU - e-wydanie DOSTĘPNE TUTAJ

TuOlawa (AH)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
trepa-nacja
trepa-nacja 2 dni temu, 22:26
Sąd Apelacyjny wypunktował i Prokurature i Sąd Rejonowy we Wrocku a w prawie liczą sie dowody i to niezbite . Nasienie Basiury na sukience ok tylko jest problem czyja ta sukienka jest ? No pytam sie czyja Misia Jogi ?skoro na tej sukience nie ma sladu genetycznego ofiary !!!!!!!!
Chyba ze to jest juz PIsowska "reforma" sadownictwa to ja dziękuje za taka reformę!!
T
T 21.11.2020, 05:26
Twoje nasienia na ciuchach dziecka to bajka??? Więc prokuratura to Disneyland??? A Twoje dzieci noszą nasienie na ciuchach??? Będą nosić.
Oławianin
Oławianin 20.11.2020, 16:15
Nie wiem jaka jest prawda, ale zastanawia manie jedno. Skoro mamy już taką aferę, że niewinny człowiek spędził w wiezieniu 20 lat, to czy sąd ponownie ryzykowałby reputację i w tej samej sprawie wydawałny wyrok nie mając pewnych dowodów?
Szogun
Szogun 20.11.2020, 10:26
Nie wierze w jego niewinnosc.Kretactwo matactwo i wplywy poszly.Nikt inny nie moglby liczyc na taki dobry gest by mogl w domu sobie czekac na wyrok.
Jelczanin
Jelczanin 20.11.2020, 09:37
Niewinny potylu latach jego DNA przypadek był ochroniarzem kontrolował wszystko pewnie najczezwiejszy i myślący zna innych. Napewno może jak straci wszystko to powie kto był jeszcze.
Milus
Milus 19.11.2020, 19:38
Jak jesteś nie winny to powiedz kto to zrobił nie wierzę że nie wiesz pamiętaj że masz dużo do stracenia rodzinę wolność
Podejrzany
Podejrzany 19.11.2020, 23:32
Dla tych dwoch pobekujacych "P" i " Milus" i nie tylko. Sprawa Miloszycka. Wysylam Wam krotki ostatni moj pobyt w Polsce z jednej niedzieli we wrzesniu przed rokiem, Tzn., sobom ktore wierza w to ze Norbert i Irek sa niewinni). Wyslalem to juz innym : Tomek Komenda tez nie byl i nie jest z mojej rodziny, a ja przez 20 lat powtarzalem ze Tomek jest niewinny. Tylko ja to mowilem w calej Polsce. Jedyna osoba ktora zadzwonila do mnie i chciala tez do mnie przyjechac byl Grzegorz Gluszak, 3-4 tygodnie przed wypuszczeniem Tomka na wolnosc. Koniecznie chcial wiedziec skad ja wiem, ze Tomek Komenda jest niewinny. Przedtem przez kupe lat pastwil sie nad nim. Ale niby chcial sie odemnie cos dowiedziec, a zadawal mi glupie pytania, czy ja znam Matunina, Regecia it'd. ze mu pala przy minus 20 stanie i bedzie mial sex it'd. Emaile mam od niego do dzisiaj. Widzac ze niema rowno pod deklem, dalem sobie z nim spokoj. 2 ksiazki nawet napisal. Ostatni raz w Polsce bylem rok temu, przez tego wirusa. Buda moja camping stoi dalej na podworku kuzyna. Tak po lebkach Wam powiem. I w tedy jak bylem w Polsce jadnego dnia dzieki komus spotkalem sie w Miloszycach z kims z Gazety wroclawskiej. Po tym spotkaniu pojechalem do miejscowosci z ktorej pochodze. Wlazlem do mojej budy, po okolo 5 min wola mnie ziec kuzyna (ktory jest milicjantem w Olawie) : wujek milicja do ciebie. Wyszedlem, patrze a to taki mlody chlopak i tylko jeden. Mowi mi : jestem z policji, prokurator krajowy chce zemna rozmawiawic, o to ciekawe powiedzialem, bede musial jechac do Warszawy?, spytalem. Acha, bo jak sie nie zgodze, to wysla za mna list gonczy, to kiedy dzisiaj?, spytalem. Nie, jak przyjade nastepnym razem, na Wszystkich Swietych. Prokurator krajowy jest tez we Wroclawiu. Powiedzialem, ze ani mi sie sni uciekac, listy goncze wysylajcie za uciekinierami. Kazal mi podac moje dane, napisalem jemu nawet nr. butow jakie nosze. On napisal swoj adres i dalej rozmawialismy. Pogratulowalem mu wypuszczenia Tomka Komendy na wolnosc, ja mowilem o tym 20 lat, a on tak szybko to zalatwi, opowiadal mi o swoim ojcu, ktory byl profesorem na uczelni, skad pochodzi itd.. Rozmawialismy okolo 20 min, dalem mu kartke z moim adresem, a on rozmawial i ciagle jakby pisal. Jak zeszlismy na temat Grzegorza Gluszaka, potwierdzil ze on rowno pod deklem niema, zadalem mu jedno pytanie: ja powtarzalem przez 20 lat ze Tomek jest niewiny, a Gluszak robi teraz sensacje ze wypusil niewinnego czlowieka na wolnosc (*** sensacja na caly swiat, a przedtem przez tyle lat pastwil sie nad Tomkiem i wtedy te mlody policjant szybko sie pozegnal zabierajac ze soba swoj adres i moj. Minal rok, niema ani listu gonczego i prokurator krajowy tez nie chce juz rozmawiac z wiesniakiem z pod Olawy. Jak sie nazywa ten znany redaktor z gazety wroclawskiej chyby nie musze Wam mowic, a jak ten mlody policjant chyba tez nie, widzieliscie go telewizji od tylu, ja widzialem od przodu i rozmawialem. To jest taka malutka czastka z mojego urlopu, tylko z jednego dnia ( niedzieli we wrzesniu rok temu) Jak chcecie cos wiecej o mnie wiedziec , pytajcie SB-ekow, zna mnie kazdy SB-ek, ale czy kazdy cos Wam powie, niewiem. Zycze Wam powodzenia. Pol roku wczesniej przed moim ostatnim urlopem tez bylem w Polsce i prosilem kuzyna, czy nie pojechalby zemna do Miloszyc, chcialem cos zobaczyc. Pytalem kilka razy, kuzyn jakby nie doslyszal, w koncu z nerwami mi odpowiedzial. ty tu przyjezdrzasz raz na pol roku , na tydzien lub dwa, namieszasz, a ja musze tu dalej mieszkac, ja mam rodzine, dzieci, wnuki, ja chce spokolnie zyc, ja ci nie mowilem, ale za toba juz lazili po calej wiosce tajniacy i wypytywali ludzi, byli tez na policji w Olawie, pytali kim jest jeden policjant pracujacy w Olawie, czy to rodzina?, itd. .itd. . (oprocz ziecia kuzyna , pracuje tam rowniez moj chrzesniak) wiec dalem sobie spokoj. Telefonu rowniez nie chcial mi pozyczyc, bo na moim ostatnie lata jak jechalem do Polski mialem zawsze blokowany Facebook. itd. .itd. Powiedzialem o tym temu mlodemu policjantowi, odpowiedzial ze to on byl tym tajniakiem z kumplami po fachu, jak ich nazwal kuzyn. Ja jestem zawsze pod opieka SB -ecji, a dlaczego???. To taka mala czastka z jednego dnia. Oni wiedza jak zginela Malgosia, a mnie chcieli tylko postraszyc, zebym zamknal ryja. Ale ja nie jestem taki strachliwy.
M
M 20.11.2020, 19:18
no to powiedz kto to zrobił z imienia i nazwiska, a nie mącisz jedynie

Pozostałe