Reklama
tuolawa.pl
Temperatura: 20°C Miasto: Oława
Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 14 km/h
Reklama
KOMENTARZE
“
”
Treść komentarza: Znowu Cię zadek piecze? Kup sobie maść w zielarskim i przestań stękać
Autor komentarza:
–
Rob
Data dodania komentarza: 20.09.2026, 03:11
Źródło komentarza: Nowy McDonald's u nas. Kiedy otwarcie?
“
”
Treść komentarza: Do Autora.
Co do placu zabaw ma zarząd ZNIB? nie jest ani właścicielem, ani zarządzającym tym terenem. To jest teren miasta i skargi, wnioski oraz swoje przemyślenia, należy składać do Urzędu Miejskiego.
Autor komentarza:
–
Rob
Data dodania komentarza: 20.09.2026, 02:46
Źródło komentarza: Szczury w tym miejscu? MINUS
“
”
Treść komentarza: To, co jest wynoszone dla kotów, to one to zjadają. Ziemniaków, warzyw i owoców nawet najbardziej zdesperowany kot nie ruszy.
Autor komentarza:
–
Rob
Data dodania komentarza: 20.09.2026, 02:35
Źródło komentarza: Szczury w tym miejscu? MINUS
“
”
Treść komentarza: Co to jest?
Autor komentarza:
–
Pytam
Data dodania komentarza: 19.09.2026, 21:15
Źródło komentarza: Piotr Piechota: - Nie jesteśmy już underdogiem
“
”
Treść komentarza: Ciekawsze jest kto robi projekt, a płacimy my wszyscy.
Autor komentarza:
–
też podatnik
Data dodania komentarza: 19.09.2026, 19:45
Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować?
“
”
Treść komentarza: Racja. Zamiast wydawać niepotrzebnie kasę na Wiejską to przekierować na Kilińskiego. Wiadukt ma być ponoć szybciutko to budowa drugiego przejścia w tym miejscu jest zbyteczna. Róbcie na Kilińskiego.
Autor komentarza:
–
specOdNiczego
Data dodania komentarza: 19.09.2026, 19:23
Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować?
“
”
Treść komentarza: Jako rodzic dziecka na wózku muszę sprostować jedną rzecz: piasek i łopatka nie wystarczą, jeśli dziecko na wózku nie ma jak do nich w ogóle podjechać.
Nikt nie chce oddzielać dzieci ani tworzyć dla nich zamkniętych stref. Właśnie po to potrzebne są integracyjne urządzenia na publicznych placach zabaw. Zamiast piasku płaskie nawierzchnie, podjazdy czy huśtawki dostosowane dla wózków tak aby nasze dzieci mogły bawić się razem ze zdrowymi rówieśnikami na tym samym placu, a nie patrzeć na zabawę z daleka z perspektywy krawężnika.
Tęcza i zajęcia sensoryczne są wspaniałe, ale to terapia. A plac zabaw to miejsce, gdzie moje dziecko ma prawo po prostu być dzieckiem, bez barier architektonicznych. Dostosowanie przestrzeni publicznej to nie „szufladkowanie”, to danie nam równej szansy na bycie razem.
Autor komentarza:
–
Mama z Teczy
Data dodania komentarza: 19.09.2026, 13:57
Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie
“
”
Treść komentarza: Jako rodzic dziecka z niepełnosprawnością czytam ten komentarz z ogromnym smutkiem i rozczarowaniem.
To, co Pan/Pani nazywa „wymysłem” albo „brakiem pojęcia”, dla naszych dzieci jest jedyną szansą na to, by po prostu poczuć się częścią społeczeństwa.
Bardzo się cieszę, że są radni jak Pani Ziółkowska, którzy dostrzegają potrzeby mieszkańców częstokroć niewidzialnych dla reszty społeczeństwa. Zamiast krytykować i spychać nas do zamkniętych ośrodków, warto czasem wykazać się odrobiną empatii i zrozumienia. Nasze dzieci mają takie samo prawo do przestrzeni publicznej jak każde inne.
Autor komentarza:
–
Mama z Teczy
Data dodania komentarza: 19.09.2026, 13:54
Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie
“
”
Treść komentarza: Ile kosztuje projekt, kto płaci i co z projektem wiaduktu ''bumerang'' ?
Autor komentarza:
–
podatnik
Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:50
Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować?
“
”
Treść komentarza: Laureat Nagrody Marszałka 2026, czyli oławski Promet-Plast.
Sukces epoki czy zielona utopia dla wybranych?
[POLEMIKA]Wszyscy czytaliśmy laurkowy artykuł o sukcesie Andrzeja Jeżewskiego i jego firmy Promet-Plast z Gaju Oławskiego, która zgarnęła Nagrodę Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Samowystarczalna wyspa energetyczna, zielony wodór, technologie grafenowe – brzmi jak Dolina Krzemowa pod Oławą. Sukcesu biznesowego i determinacji właścicielom odmówić nie można, ale czy ten zachwyt w mediach nie jest przesadzony? Spójrzmy na to chłodnym okiem, bo diabeł tkwi w szczegółach.Moim zdaniem ten piękny obrazek ma kilka poważnych pęknięć, o których w artykule się nie wspomina:Model nie do skopiowania dla zwykłego śmiertelnika: Artykuł sugeruje, że Promet-Plast to wzór dla innych. Tylko umówmy się – firma budowała swoją pozycję przez 40 lat. Przeciętny polski przedsiębiorca z sektora MŚP nie ma milionów na własne farmy wiatrowe, hektarów ziemi i kilkunastu lat na eksperymenty. To elitarna zabawka dla najbogatszych, a nie realna recepta na szybką transformację polskiego biznesu.Magazyny energii to wciąż gigantyczny koszt: Prezes Jeżewski twierdzi, że "ujarzmił" niestabilne OZE magazynami energii. Brzmi prosto, ale w praktyce wielkoskalowe magazyny (wodorowe czy kinetyczne) to technologie piekielnie drogie, o wątpliwej stopie zwrotu i ograniczonej sprawności. O ile jedna bogata fabryka może sobie na to pozwolić, o tyle snucie wizji o ogrzewaniu w ten sposób całej Oławy to na ten moment technologiczna utopia. Kto za to zapłaci? Ostatecznie konsument w rachunkach.Wizja „odpinania się od sieci” uderzy w najuboższych: Koncepcja „sieci poza siecią” (samowystarczalnych gniazd) jest super na wypadek wojny. Ale ekonomicznie to ślepy zaułek. Jeśli najbogatsze firmy odetną się od Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, to koszty utrzymania i modernizacji tradycyjnych sieci energetycznych spadną na kogo? Na zwykłych ludzi i małe warsztaty, które nie mają własnych wiatraków. Gdzie tu solidarność społeczna?Ekologiczny paradoks, czyli zielony greenwashing? Zwróciliście uwagę na profil firmy? Promet-Plast to wciąż... przetwórstwo tworzyw sztucznych. Produkują plastik. Jasne, że medyczny i potrzebny, ale robienie z fabryki plastiku "globalnego wzoru ekologicznej nowoczesności" tylko dlatego, że wtryskarki chodzą na prąd z wiatraka, to lekka przesada. Produkt końcowy i tak generuje problem z odpadami.Podsumowując: Szacunek za wizję i innowacje, bo fabryka robi wrażenie. Jednak robienie z tego uniwersalnego zbawcy polskiej energetyki i pisanie o „energii szczęścia” to czysty marketing. Schodząc na ziemię: to świetny, indywidualny projekt biznesowy, ale bardzo trudny (i potwornie drogi) do wdrożenia na skalę masową.Co o tym sądzicie? Czy Waszym zdaniem takie "wyspy energetyczne" to faktycznie przyszłość, czy tylko PR-owy luksus dla największych graczy? Zapraszam do dyskusji!
Autor komentarza:
–
Leszek Górecki
Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:36
Źródło komentarza: Za co ta nagroda? Jeżewski symbolem sukcesu gospodarczego Dolnego Śląska
Reklama
Reklama
Reklama
NAPISZ DO NAS
Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas.
Reklama
Reklama





