Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 00:33
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM
KOMENTARZ Jerzego Kamińskiego

Polder Oława-Lipki. Na razie jest przetarg, ale słowo "przesiedlenie" jest kluczowe

Państwo przypomniało sobie o tych wsiach. To dobrze. Każda kropla drąży kamień, a - jak to mówią - od kropli zaczyna się i kałuża, i ocean. Zobaczmy, jak będzie w tym przypadku
Polder Oława-Lipki. Na razie jest przetarg, ale słowo "przesiedlenie" jest kluczowe
Stary Otok na polderze Oława-Lipki - powódź z 1997 roku, fot. Jerzy Kamiński

Autor: jerzy kaminski

Podziel się
Oceń

Są takie miejsca, w których historia nie kończy się nawet wtedy, kiedy mija wojna, zmienia się granica czy umiera ostatni człowiek pamiętający dawne czasy. Historia potrafi zostać w ziemi, w wałach, w rowach melioracyjnych, a czasem... w przepisach. Tak właśnie jest z polderem Oława-Lipki. Od lat spełnia on swoją funkcję i kiedy przychodzi wielka woda, nie pyta ona o księgi wieczyste, granice działek ani o to, czy ktoś właśnie skończył remont domu. Zalewa. Bo to jej miejsce. Tak wymyślili budowniczowie polderu sto lat temu. 

We wrześniu 2024 roku polder Oława-Lipki przejął część wód powodziowych. Według Wód Polskich ograniczyło to skutki wezbrania i zwiększyło bezpieczeństwo terenów położonych poniżej. Podobnie było z wcześniejszymi powodziami.

I tu dochodzimy do sedna całej historii. Bo z punktu widzenia ochrony przeciwpowodziowej polder ma zostać zalany, żeby nie zostały zalane inne miejsca. Tyle że słowo "polder" w tym przypadku oznacza konkretne wsie - Stary Otok i Stary Górnik. Oznacza konkretne domy konkretnych ludzi zamieszkujących teren polderu, o czym pisaliśmy wielokrotnie, domagając się uwzględnienia ich racji. 

Obiekt powstał przed 1945 rokiem, a przez lata pojawiały się pytania dotyczące jego formalnoprawnego statusu. Dzisiaj Wody Polskie stoją na stanowisku, że korzystanie z polderu jest legalne. Wskazują przy tym na ustawę Prawo wodne z 24 października 1974 roku i argumentują, że urządzenia wodne istniejące już w dniu wejścia tej ustawy w życie nie wymagają pozwolenia wodnoprawnego. Można więc powiedzieć, że polder ma za sobą całkiem długą drogę: od przedwojennej infrastruktury, przez powojenne przemiany i dziesięciolecia prawnych wątpliwości, aż po współczesne plany inwestycyjne. Tyle że prawo dość prosto, nawet z dnia na dzień może wszystko zalegalizować, ale od ręki nie rozwiąże problemów ludzi mieszkających w miejscu, które zgodnie z jego przeznaczeniem ma być zalewane.

Po powodzi w 2024 roku Jacek Drabiński, zastępca dyrektora Wód Polskich RZGW we Wrocławiu do spraw ochrony przed powodzią i suszą, tłumaczył skomplikowany status prawny polderu i problemy z jego uregulowaniem. Jest to polder tylko z nazwy, przyznał. Zapowiedział jednak, że w ramach naprawiania szkód powodziowych jako pierwsze zadanie zgłosił odpowiedniemu ministerstwu właśnie temat uregulowania statusu prawnego polderu Oława-Lipka wraz z wykupem ziemi i przesiedleniem mieszkańców. - Jeśli tylko dostaniemy środki, rozpoczniemy prace - mówił.

I tak się dzieje. Wody Polskie ruszają z modernizacją polderu Oława-Lipki. Na razie nie koparki, nie buldożery i nie wielkie inwestycyjne otwarcie, ale przetarg na dokumentację, analizy hydrologiczne i hydrauliczne, warianty rozbudowy, dokumentację środowiskową oraz decyzje administracyjne. Czyli wszystko to, co w Polsce zwykle musi wydarzyć się długo przed wbiciem pierwszej łopaty.

To bardzo dobrze. Wreszcie sprawa jest jasno postawiona przez państwo - bo to je reprezentują Wody Polskie - trzeba to wszystko wreszcie unormować, uregulować, postawić z głowy na nogi. 

Łatwo nie będzie. I szybko też nie. W informacji o przetargu pojawia się słowo "przesiedlenie". I chyba właśnie jest najważniejszy fragment całej informacji Wód Polskich. Wśród planowanych działań wymieniono bowiem opracowanie planu przesiedleń i wykupu nieruchomości w Starym Otoku i Starym Górniku. To nie jest już wyłącznie rozmowa o wałach. To rozmowa o tym, czy i w jakiej formule ludzie mieszkający na terenie polderu będą mogli tam dalej mieszkać. I tutaj zaczyna się prawdziwie trudna część całej inwestycji. Bo można zaprojektować wał, można policzyć przepływy, można stworzyć model hydrauliczny, narysować kilka wariantów i obliczyć, ile metrów sześciennych wody przyjmie polder. Znacznie trudniej jednak policzyć wartość miejsca, w którym ktoś mieszkał przez trzydzieści, czterdzieści czy siedemdziesiąt lat. Ile kosztuje dom? To można policzyć. Ile kosztuje działka? Też. Ale ile kosztuje konieczność opuszczenia miejsca, w którym wychowały się dzieci, gdzie rodzina prowadziła gospodarstwo, gdzie są sąsiedzi, cmentarze, wspomnienia i lokalna historia? Tego nie wpisze się łatwo do kosztorysu inwestorskiego.

Cieszę się, że Wody Polskie w imieniu państwa wreszcie zrobiły krok we właściwym kierunku -  ten pierwszy krok, bez którego w ogóle nigdzie się nie zajdzie. Jednocześnie wiem, że najważniejsze dopiero przed nami. A właściwie przed mieszkańcami polderu. Jak długo potrwa cały proces? Czy mieszkańcy Starego Otoku i Starego Górnika dowiedzą się o swoich przyszłych losach odpowiednio wcześnie, czy też - jak to czasem bywa przy dużych inwestycjach - najpierw powstanie dokumentacja, potem decyzje, a dopiero na końcu ktoś zacznie szczegółowo tłumaczyć ludziom, co właściwie się wydarzy? To ostatnie będzie miało ogromne znaczenie. 

Cała historia polderu Oława-Lipki jest w pewnym sensie opowieścią o konflikcie dwóch racji. Pierwsza mówi, że musimy chronić ludzi przed powodzią. Druga odpowiada, że nie można chronić jednych ludzi kosztem innych, udając, że problem nie istnieje.

Obie racje są prawdziwe.

*

Stary Otok na polderze Oława-Lipki - powódź z 1997 roku, fot. Jerzy Kamiński

 

 

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Olawiakk Treść komentarza: Pełną odpowiedzialność ponosi włodarz miasta. Bierze tylko pieniądze Olawian z podatków i wydaje na wypłaty dla siebie kolesiostwa. Spójrzcie na taki Namysłów, zaczęli budowę. Powiat oławski leży z infrastrukturą drogową. Tutaj się nic nie robi od czasu przemian. Wiele by mówić. Drogi dla rowerów stawiają i co ? Nikt potem o nie nie dba pozarastane, aby postawić wypiąć brzuch do zdjęcia. Facet beznadziejny. Chilolawka to jego projekt. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 22:20 Źródło komentarza: Opóźniona obwodnica Oławy. O ile? Autor komentarza: Znający sprawę Treść komentarza: Co nie zmienia faktów, że nadal jest radnym PO-KO, jego była asystentka jest przewodniczącą KO, a obwodnicy, jak nie było tak nie ma. Zwalanie winy na burmistrza, gdy obwodnica ma biec poza granicami miasta jest z jednej strony nieco naiwne, jednak z innej strony może masz rację. Burmistrz także nie jest bez winy, w koalicję wchodzi się kto akurat rządzi krajem, są dodatkowe środki ministerialne, a tak zostaliśmy pominięci, bo realia są takie, że rząd Tuska nie ma interesu by ładować inwestycje, gdzie nie ma Platformy, obecnej KO. Ja rozumiem, że niektóre radne mogą Pana denerwować, nawet wiem o tym, cóż, ale przywiązanie do Andrzeja Mikody jest porównywalne z miłością macierzyńską, bo on już nie ma zaplecza politycznego, a nawet mandatu nie zdobył. Dać stanowiska kobietom, może koalicja z KO przyciągnie inwestycje. Tak robią pragmatyczni prawdziwi mężowie miast. Jest nowy rząd, zmieniamy koalicję i wchodzimy z tymi, z którymi warto rządzić, dla dobra miasta. Jeśli za rok wygra PIS, zmienić koalicję na PIS, a tak koalicja z PIS co nam daje, nic, wyjdzie Hreniak pokaże, że Tusku nie ma zamiaru budować obwodnicy Oławy i dalej nic. Panie burmistrzu, mniej prywatnych animozji, stanowisko wiceburmistrza dla Ziółkowskiej, w powiecie jakieś zmiany i stanowisko dla Leszczyńskiej w powiecie i niech KO stara się u swojego wojewody, u Marszałka, ministrów itd. A tak siedzi Pan w tym grajdołku z PIS, rozkłada ręce, bo nie ma pieniędzy, i czego Pan nauczył się od radnych PIS, Mazurek prawdopodobnie co najwyżej może nauczyć oszczędnie palić w piecu w domu jednorodzinnym, ale Oława traci na braku koalicji z partią rządzącą krajem? Oczywiście Gosię należałoby poświęcić, bo radni Platformy zaprzeczyliby sami sobie, mówiąc dziś o kumoterstwie i nepotyźmie, nie stawiając na ostrzu sprawy zwolnienia tej pani. Symbol zmiany i oczyszczenia urzędu. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 21:22 Źródło komentarza: Opóźniona obwodnica Oławy. O ile? Autor komentarza: Sługa Oławy Treść komentarza: Nie ma co dłużej głosować Na KO-PO, skoro znowu Oława została wykreślona z listy. Już nie wiem na kogo głosować. PIS odpada, Konfederacja także,, Lewica to tylko socjal dla bezrobotnych i główny temat o gejach, BBS to dla mnie lokalna mafijna partyjka. A KO jest po prostu słaba i bezideowa. Zostaje mi Morawiecki i jego partia, taki centrowy i stonowany jest były premier albo jeśli Albert Zieliński wystawi listę to na niego zagłosuję. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 19:59 Źródło komentarza: Opóźniona obwodnica Oławy. O ile? Autor komentarza: + Treść komentarza: A komu burmistrz zmienia MPZP przy Baczyńskiego, jak nie owemu co "załatwił"? Tylko on ma w tym interes, a miasto z pieniędzy mieszkańców wydatki. To są wszystko kolesie BBS, więc burmistrz jest współodpowiedzialny za to, że nie ma obwodnicy. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 18:10 Źródło komentarza: Opóźniona obwodnica Oławy. O ile? Autor komentarza: sołtys Treść komentarza: Jak za komuny.... z tą różnicą że ryby za komuny były w każdej sadzawce i medale były. Dziś leśne dziadki cieszą się z medali a to że ryb jak na lekarstwo to już inna bajka. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 17:09 Źródło komentarza: Za zasługi w rozwoju wędkarstwa Autor komentarza: Rademenes 🇵🇱 Treść komentarza: Partia PiS jest pro-polska, katolicka, prawicowa i narodowo-konserwatywna Tylko wtedy, kiedy utraci władzę i próbuje znów wygrać wybory. Po wygranych wyborach znów jest anty-polska, lewicowa, pro-imigrancka, pro-ukraińska, pro-unijna z mentalnością PZPR, zdradziecko służąca obżydliwym globalistom z NWO. Pamiętacie zamordyzm który wprowadzili w czasie fałszywej plandemii Covid-19 ? Pamiętacie jak Morawiecki powiedział, że „Polacy mają zap...ć za miskę ryżu" ? Teraz przywłaszczyli sobie projekt nowelizacji ustawy o IPN autorstwa KKP, żeby znów dorwać się do władzy. Kaczyński: „Jesteśmy sługami Ukrainy". Poseł Hreniak: „Stop Banderyzmowi" - Doprawdy ⁉️😠 Data dodania komentarza: 5.10.2026, 16:23 Źródło komentarza: Posel Hreniak w Jelczu-Laskowicach: - Stop banderyzmowi!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama