Droga miała być gotowa - z mostami - do końca tego roku. Już wiadomo, że nie wszystko się uda, a cała trasa z Oławy do Jelcza-Laskowic nie zostanie oddana do użytku w terminie.
- Niestety tak - potwierdza wicemarszałek Michał Rado. - Przez powódź dno cieków wodnych pod mostami uległo zmianie, trzeba było przeprojektować mosty, bo jest głębiej, są osuwiska. Wykonawca twierdzi jednak, że na wiosnę będzie to ukończone. Już w listopadzie planujemy jednak przywrócić na trasie Oława - Jelcz-Laskowice ruch obustronny, ale z uwzględnieniem świateł przy dwóch mostach, przy których prace jeszcze będą trwały. Jeżeli po tym będą się tworzyły korki, co będzie utrudnieniem, przywrócimy dotychczasowy ruch, czyli okrężny przez Janików. Między mostami są jednak duże odległości, nie takie jak na trasie z Oławy do Janikowa, więc powinno się udać. Może być utrudniony wjazd z Bystrzycy, tuż przed mostem, bo tam się może korkować, ale spróbujemy to zrobić w połowie listopada.
Na razie nie ma oficjalnych informacji, czy są opóźnienia w pracach na trasie Oława Janików, gdzie tych mostów jest więcej. Pamiętajmy jednak, że tam firmy mają czas do połowy albo do końca 2027.


Napisz komentarz
Komentarze