Podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej w Jelczu-Laskowicach radny Krzysztof Skrzydłowski zapytał, na jakim etapie znajduje się inwestycja. Wiceburmistrz Michał Wolski poinformował, że przygotowano już dokumentację projektową, a obecnie gmina oczekuje na uzgodnienia i pozwolenia na budowę.
Jak wyjaśnił Wolski, przy przygotowaniu projektu miasto współpracowało z radnym (prawdopodobnie chodziło o Damiana Chartuniewicza, od lat związanego z klubem "Czarni" Jelcz-Laskowice - przyp. red.) który pomagał w ustaleniu wymagań dotyczących inwestycji.
- To jest jedno z realizowanych zadań. Została przygotowana dokumentacja projektowa. Współpracujemy z panem radnym, który pomagał nam ustalić pewne wymagania - mówił wiceburmistrz Wolski, dodając, że inwestycja nie jest łatwa ze względu na ograniczone środki przeznaczone na zadanie w ramach budżetu obywatelskiego, a jednocześnie chęć spełnienia wymagań stawianych przez klub. Docelowo powstać ma więc konstrukcja, którą będzie można w przyszłości rozbudować.
Wolski mówił dalej: - Potrzebne są kompromisy, także w zakresie środków przeznaczonych na to zadanie. Trybuna może kosztować miliony, my mamy z BO próg środków na realizację tego zadania. Z owego przegłosowanego projektu BO stworzymy pierwszy etap rozbudowy tych trybun.
Ma on obejmować dwa zadaszone segmenty trybun. W przyszłości możliwe ma być dobudowanie kolejnych dwóch segmentów. Obecnie miasto jest na etapie uzyskiwania pozwoleń na budowę. Dopiero po ich uzyskaniu będzie można przejść do wyboru wykonawcy.
Radny Krzysztof Skrzydłowski dopytywał jednak o konkretny termin rozpoczęcia prac. Chciał wiedzieć, czy budowa ruszy jeszcze w 2026 roku i zostanie zakończona na początku 2027 roku, czy też termin realizacji przesunie się na koniec przyszłego roku.
- Czy szpadel zostanie wbity w 2026 i kończyć będziemy na początku 2027, czy na końcu 2027? Prosiłbym o konkrety - zwrócił się do wiceburmistrza radny.
Michał Wolski przyznał, że na tym etapie nie jest w stanie podać dokładnego terminu rozpoczęcia budowy, ponieważ miasto czeka na uzgodnienia i pozwolenia, których uzyskanie może potrwać od miesiąca do nawet kilku miesięcy.
- Czekamy na uzgodnienia i pozwolenia na budowę, czasem trwa to miesiąc, czasem trzy - podkreślał Wolski. - Szpadel gotowy, wbijemy jak tylko będziemy mogli. Nie będziemy tego przedłużać, bo jest to dosyć zastałe zadanie z BO, więc chcemy je zakończyć szybko.
Na koniec zaznaczył, że inwestycja nie jest obecnie zagrożona i ma zostać zakończona w 2027 roku. Nie wykluczył jednak, że rozpoczęcie prac może nastąpić dopiero po zakończeniu 2026 roku.
- Jeżeli nie wbijemy szpadla do końca 2026, to postaramy się jakoś to wytłumaczyć. Ale mam nadzieję, że wbijemy - skwitował Wolski.

Napisz komentarz
Komentarze