Kolejny sposób na wyczyszczenie konta. UWAŻAJCIE!

  • 08.05.2021, 09:13 (aktualizacja 08.05.2021, 09:29)
  • TuOlawa (AH)
Kolejny sposób na wyczyszczenie konta. UWAŻAJCIE! Te SMS-y otrzymała pani Anta z Oławy
Od kilku tygodni mieszkańcy wciąż wysyłają do redakcji podejrzane SMS-y i proszą, aby ostrzegać innych. Niestety, z powiatu oławskiego sporo osób dało się nabrać na dopłatę do przesyłki kurierskiej, na paczkę zatrzymaną przez celników, niezapłacony mandat, czy oszustwa na OLX. Mimo, że policja na początku kwietnia rozbiła dużą grupę przestępczą odpowiedzialną za wyłudzanie pieniędzy w ten sposób, to inni złodzieje nie odpuszczają i rozsyłają kolejne wiadomości. Tym razem dotyczą niedopłaty za energię elektryczną. Pani Anita z Oławy ostrzega innych...

- Chciałam zgłosić i przestrzec mieszkańców Oławy przed oszustwem na energię elektryczną - napisała do redkacji. Dostałam sms-y w ciągu dwóch dniu, że mam niedopłatę i prąd zostanie wyłączony. Przesyłam screeny smsów. Dzwoniąc na numer - w jednym włącza się poczta głosowa w drugim po 2 sygnałach rozłącza się...

Pani Anta wcześniej otrzymywała też inne wiadomości od oszustów, między innymi dotyczące niedopłaty za paczkę. Poniżej przypominamy artykuł, który publikowaliśmy w papierowym wydaniu kilka tygodni temu. To wciąż aktualne. PRZECZYTAJCIE

- Warto poświęcić parę minut i dowiedzieć się, jak oni działają - mówi Dominika. - Ja wcześniej ignorowałam takie tematy, dopóki mnie to nie spotkało, wtedy zaczęłam czytać... Wcześniej byłam pewna, że skoro do tej pory mi się nic nie przydarzyło, to się nie przydarzy, ale widzę, że się myliłam i teraz na bieżąco sprawdzam każdy taki artykuł

Podejrzewała, że to może być oszustwo. Na początku zaznaczyła nawet, że jeśli to prawda, od razu zgłosi policji. Ale mimo to wypełniła pola, o które prosił mężczyzna rzekomo zainteresowany jej towarem i w ten sposób dała mu dostęp do konta. Dlaczego oszust skontaktował się z Dominiką? To proste, metoda dobrze znana. Przestępcy obserwują ogłoszenia, a później kontaktują się przez aplikację WatsApp i pytają, czy dany przedmiot jest wciąż na sprzedaż. Dominika od jakiegoś czasu wystawia w serwisie OLX różne rzeczy, nie było dla niej dziwne, że ktoś 7 kwietnia zapytał o komunijną albę. Odpisała, że ogłoszenie jest aktualne. Oszust powiedział, że za chwilę zapłaci za towar, prześle link, który umożliwi Dominice odebranie tych pieniędzy, wtedy skontaktuje się z nią kurier i będzie mogła wysłać przesyłkę. Kobieta pisała, żeby zrobił zwykły przelew, a ona - jak tylko otrzyma pieniądze - od razu wyśle paczkę. Oczywiście oszust napisał, że ta opcja nie jest dla niego dobra. Podesłał link do strony, która łudząco przypominała formularz portalu OLX. Później do tej podszywającej się pod InPost, dostarczający przesyłki kurierskie. - Podejrzewałam, że to może być oszustwo, bo facet dziwnie kręcił. Napisałam, że jeśli spróbuje mnie oszukać, to zgłoszę na policję. Odpisał, że dobrze. Ale jednak kliknęłam i uzupełniłam te pola do fałszywego OLX. W pierwszej chwili, gdy weszłam w ten link, to nie zadziałał. Udało się dopiero za drugim razem i wtedy pomyślałam, że coś jest "nie halo", do tego wyskoczyło pole do uzupełnienia danych z karty. Wpisałam to, niestety.

Na drugi dzień zdzwonili do Dominiki z banku i powiedzieli, że ktoś próbował włamać się na jej konto, dlatego bank je zablokował, kartę też. Kobieta miała dwie karty, w dwóch różnych bankach. - W Alior Banku w ogóle to nie przeszło, bo ten bank ma odpowiednie zabezpieczenie, nie ma możliwości przekierowania na fałszywe linki dla podejrzanych, dlatego link podesłany przez oszustwa nie zadziałał, ale później spróbowałam z kartą PKO i tutaj to przeszło - mówi.

Dominika miała sporo szczęścia, bo na karcie PKO nie miała żadnych pieniędzy, to konto planowała zlikwidować. Wszystko trzymała w Alior Banku, a tu złodziej się nie dostał. Próbę oszustwa zgłosiła policji. Najpierw porozmawiała ze swoim dzielnicowym. Ten poprosił, aby zabezpieczyła wszystkie wiadomości i zgłosiła się na komendę. Tak zrobiła. Spisano protokół, a policjant prowadzący sprawę powiedział wprost...  - Że jeśli straciłabym pieniądze, to ich się już nie odzyskam, bo to idzie na zagraniczne konta, przez zagraniczne serwery, a polska policja nie ma do tego dostępu - mówi oławianka. - Dopiero teraz, kiedy mnie to dotknęło, widzę, ile tych oszust jest, co rusz coś kręcą, muszą mieć z tego duży zysk, skoro cały czas to robią, jedni się nie nabiorą, a drudzy już tak, i to się cały czas kręci.

Kręci. I to bardzo. Zaledwie kilka dni po tym, gdy do redakcji napisała Dominika, odezwał się inny mieszkaniec Oławy, który ostrzegł przed nową metodą oszustów. 15 kwietnia dostał SMS-a o treści "Twoja paczka została zatrzymana przez służby celne". Do wiadomości był dołączony link. Jeśli się go uruchomi, pojawia się strona niemal identyczna jak ta firmy kurierskiej DHL i namawia do pobrania aplikacji, która ma pomóc w śledzeniu przesyłki. Pod żadnym pozorem nie można reagować na taką wiadomość, najlepiej od razu to skasować, a numer oszusta zablokować! Jeśli, niestety, już pobierze się taką aplikację, trzeba koniecznie jak najszybciej zadzwonić do swojego banku, ale nie z telefonu, na który dostali się przestępcy! - Od razu domyśliłem się, że to oszustwo i nie wchodziłem w podany link - mówi Łukasz. - Prowadzę firmę i często coś zamawiam, w tym tygodniu akurat dużo paczek...

Na tym właśnie polega działanie takich przestępców, rozsyłają wiadomości wręcz lawinowo i liczą, że akurat trafią na kogoś, kto czeka na przesyłkę. Jak wielka jest skala tego zjawiska, widać było na naszym profilu na Facebooku. Po tym, jak opublikowaliśmy ostrzeżenie o nowej metodzie na zatrzymaną przez celników paczkę, posypały się komentarze od mieszkańców, którzy w połowie kwietnia też dostali identyczne SMS-y. Wiele osób odezwało się do redakcji w wiadomościach prywatnych, prosząc, aby ostrzegać innych. -  Chyba pół Oławy dostało tę wiadomość - pisał Mateusz. 

Łukasz, który pierwszy zareagował i zgłosił nam sprawę, mówi: - Zapewne już kiedyś coś podobnego dostałem, ale zawsze to ignoruję, wszystkie niejasności tego typu zawsze wyjaśniam z moimi dostawcami telefonicznie, wiec z góry wiem, że nie może dojść do takiej sytuacji, jak ta z SMS-a. Przesyłki trafiają do mnie z Polski, nie kupuje nic spoza Unii, wiec nie może dojść do sytuacji, aby przesyłka została zatrzymana przez urząd celny. W dobie pandemii dużo osób zamawia towary, dlatego oszuści grasują i czekają na ludzki błąd. Jestem pewny, że wczoraj wiadomości o zatrzymaniu przesyłki przez urząd celny dostało pół Polski! Jeśli damy się na to nabrać, to pieniądze stracimy, bo wykradane z naszego konta, zataczają koło w bankach na Ukrainie, w Nigerii itp. Jest to dość dobrze zbudowana piramida i nie zajmują się tym dzieci z podstawówki. Warto się dobrze zabezpieczyć, do konta bankowego używać innego telefonu niż telefonu na co dzień i co jakiś czas zmieniać hasła.

Ten sam mieszkaniec 15 kwietnia wieczorem dostał też SMS z informacją o... niezapłaconym mandacie. To kolejna metoda, też mniej znana, ale zaczyna być plagą. Nadawca wyświetlił się Łukaszowi jako "Sprawy karne", a treść wiadomości to: "Masz niezapłacony mandat, w dniu 16.04.2021 sprawa trafi do sądu. Zapłać teraz 10 PLN" - oczywiście dołączony był link sugerujący przekierowanie na stronę urzędową. Wiemy, że takie wiadomości są rozsyłane po całej Polsce, czasami nadawca wyświetla się jako "policja", a kiedy będziemy robić przelew, automatycznie wyświetli się, że trafi on np. do KPP w Warszawie, a numer mandatu to przykładowo 89675 - można się łatwo nabrać, szczególnie jeśli rzeczywiście dostaliśmy ostatnio jakiś mandat. To zawsze jest oszustwo - nigdy nie róbcie takich przelewów! A najlepiej od razu usuwajcie SMS-y z podejrzanym linkiem do wpłat.

Agnieszka Herba [email protected]

TuOlawa (AH)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe