Trójka do zera, Orzeł odprawił wicelidera

  • 24.11.2019, 11:15
  • Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie
Trójka do zera, Orzeł odprawił wicelidera

Takiego rozstrzygnięcia po pierwszej połowie mało kto się spodziewał. Zawodnicy Jesusa Lopeza pokazali jednak dlaczego od dłuższego czasu nikt nie może ich pokonać i po końcowej syrenie to oni schodzili zwycięsko, wygrywając z FC KJ Toruń 3:0.

Po zdobyciu trzech punktów w Pniewach wszyscy zdawali sobie sprawę, że o kolejny komplet oczek może nie być tak łatwo. Do Jelcza-Laskowic mieli przyjechać wicemistrzowie Polski, których w tym sezonie nie pokonał jeszcze nikt. Spotkania z FC KJ Toruń niemalże zawsze przypominały futsalowe szachy i podobnie było teraz. W pierwszej połowie niewiele działo się w ofensywie. Oba zespoły wiedziały, że choćby chwila dekoncentracji może poskutkować stratą bramki. Z tego powodu widowisko może nie było atrakcyjne dla oka, ale też nikomu w głowie nie było, aby prezentować ekwilibrystyczne sztuczki. Zarówno Orły, jak i zespół przyjezdnych skupiał się na wykonywaniu swoich zadań w stu procentach, co w dalszej fazie meczu miało przynieść wymierne korzyści. Te przyszły dla gospodarzy dopiero po zmianie stron, choć i tak kibice zebrani w Centrum Sportu i Rekreacji musieli uzbroić się cierpliwość. Przebłyski bowiem były, brakowało jedynie konkretów. Wynik spotkania w 34. minucie otworzył Arkadiusz Szypczyński. Najlepszy strzelec jelczan przejął piłkę w środkowej strefie boiska i nie zważając na goniących go torunian minął bramkarza, aby następnie wpakować futsalówkę do pustej siatki. W tej samej akcji ucierpiał jeden z filarów FC Toruń – Tomasz Kriezel, przez co musiał on opuścić plac gry. Dla gości było to znaczne osłabienie, a jego efekt przyszedł niecałą minutę później. Wtedy to dryblingiem na prawym skrzydle popisał się Kacper Kędra. Młody zawodnik Acany Orła poszedł na przebój, dośrodkował, a golkiper gości tak niefortunnie interweniował, że nabił piłką swojego kolegę z zespołu – Michała Wojciechowskiego, przez co ta wleciała do bramki. Kiedy przyjezdni postawili już wszystko na jedną kartę i wycofali z gry bramkarza wynik podwyższył Sergio Solano. Hiszpan wykorzystał nieobecność Kamila Naparło i atakując futsalówkę wślizgiem zaliczył szóste trafienie w bieżących rozgrywkach. Więcej bramek nie oglądaliśmy, ale mimo to na brak emocji ostatecznie nie można było narzekać. Acana Orzeł zanotował siódmy mecz z rzędu bez porażki, dzięki czemu awansował na podium Futsal Ekstraklasy. Goście z kolei doznali pierwszej porażki w tym sezonie i z trzema spotkaniami rozegranymi mniej znajdują się w dolnej połowie tabeli. Tekst: KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice Fot: Jarosław Frąckowiak
Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe