Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:32
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Pogrzeb z nagłośnieniem?

Podziel się
Oceń

Jeszcze parę lat temu był to temat tabu, o którym mówiono w kategorii ciekawostek ze zgniłego Zachodu lub zestawiano z szaleństwami najbogatszych i najbardziej zepsutych gwiazd przemysłu rozrywkowego. Ot, coś takiego, co można by zamówić w zakładzie pogrzebowym kontrowersyjnego oławianina Konrada Rafalskiego („Rodzina Adamsów”), oferującego na ostatnią drogę np. trumnę w płomieniach, butelkę whisky w środku, do tego ulubiony blues i warkot silników.

 Od kiedy jednak wszystkie polskie media relacjonowały, jak to na pogrzebie szacownego Zbigniewa Religi zebrani - zamiast zwyczajowego „Ave Maria”, czy czegoś w tym stylu - wysłuchali „What a wonderful World” Luisa Armstronga, bo tego właśnie zażyczył sobie Profesor, Polacy już tak nie boją się ulubionej muzyki na własnym pogrzebie.
Zwłaszcza gdy nie chcą smutnych pieśni religijnych, a innych na tę okazję wiara nie przewiduje. Chcą jednak, by zapamiętać ich odejście w takim to, a nie innym rytmie. Planują więc zestawy świeckich utworów, proszą rodzinę, by pamiętała, zapisują tytuły w testamencie.
Zresztą ci bardziej otwarci już dawniej gotowi byli na takie innowacje pogrzebowe. Przypominam sobie, jak to na pogrzebie nieodżałowanej supermaratonki z Jelcza-Laskowic Basi Szlachetki przyjaciele odtwarzali z przenośnego magnetofonu „We are the Champions” zespołu Queen. Wzruszające, mocne i bardzo na miejscu. Podobnie jak przebój „Guns N’ Roses” na pogrzebie młodego oławianina, zamordowanego parę lat temu nad jelczańskim stawem.
To jednak nie dla mnie. Być może z wiekiem stonuję swoje preferencje w kierunku jazzu (np. Pat Metheny), ale na razie przyjaciele wiedzą, że to powinno być coś z repertuaru The Beatles. Kiedyś bardzo chciałem, by to był utwór „The Long and Winding Road”. Potem przez wiele lat przekonany byłem do piosenki „Golden Slumbers” z albumu „Abbey Road”, z porządną porcją ostrej perkusji pod koniec, czym z pewnością wypędziłbym z kaplicy wszystkich postronnych gapiów. Obawiam się jednak, że nie doczekam porządnego nagłośnienia na oławskich cmentarzach. Może dlatego więc dziś wolę po prostu stare poczciwe „Yestarday”. Właściwie tak się już przyzwyczaiłem do tej myśli, że słuchając McCartney’a widzę własny pogrzeb. Szkoda, że miejsce będę miał jakieś takie nieszczególne…
A Ty? Czy jest jakiś utwór, który powinien zabrzmieć podczas Twojej ostatniej drogi? Czy to może mieć dla Ciebie znaczenie?

Jerzy Kamiński


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama