Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 07:00
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Podanie o morowej zarazie

We wsi zjawiła się morowa dziewica i według zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką, rozsiewała śmierć po domach...
Podanie o morowej zarazie

Autor: Zwaliska zamku w Melsztynie Rysował z natury Matejko Tygodnik Ilustrowany” nr 344, 1866 (fragment)

Podziel się
Oceń

II

 Przejdziemy teraz inne jeszcze podania o morowej zarazie. Na Powiślu krąży odwieczne podanie, że kiedy morowe powietrze zaczęło grasować w polskiej ziemi, wnet się zjawiała i morowa niewiasta, która na wozie objeżdżała grody i wioski. Gdzie tyko się tylko zatrzymała, zaraz ponurym głosem pytała: "Co robicie?". Jeżeli z domostwa odpowiedziano: "Śpimy", niewiasta morowa wtedy wyrzekała: "Śpijcież na wieki", a dobywszy czerwonej chusty, powiewała nią po trzykroć i cały dom wymierał. Jeżeli zaś na jej pytanie: "Co robicie?", odpowiadano: "Nic nie robimy, tylko Boga chwalimy", mówiła wtedy: "Chwalcież go na wieki", i z pochyleniem głowy odjeżdżała nie dotknąwszy nikogo morem.

U Litwinów widzimy toż samo podanie urozmaicone jednak więcej. Lud wyobraża sobie podobnież morowe powietrze w postaci dziewicy. Mickiewicz przytacza w treści słyszaną tam niegdyś pieśń starożytną:

"We wsi zjawiła się morowa dziewica i według zwyczaju przez drzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką, rozsiewała śmierć po domach. Mieszkańcy zamykali się warownie, ale głód wkrótce zmusił ich do zaniedbania tego środka ostrożności. Wszyscy więc czekali śmierci. Pewien szlachcic, lubo dostatecznie opatrzony w żywność i mogący najdłużej wytrzymać to dziwne oblężenie, postanowił jednak poświęcić się dla dobra bliźnich. Wziął szablę, na której było imię «Jezus», imię «Maryja» i tak uzbrojony, otworzył okno domu. Szlachcic jednym zamachem uciął straszydłu rękę i chustkę zdobył. Umarł wprawdzie i cała jego rodzina wymarła, ale odtąd nigdy we wsi tej nie znano morowego powietrza. Chustka owa miała być zachowaną w kościele, nie pomnę jakiego miasteczka".

Podle podań litewskich, kreśli nam tenże poeta obraz straszny moru w Wallenrodzie:

"Kiedy zaraza Litwę ma uderzyć,

Jej przyjście wieszcza odgadnie źrenica;

Bo jeśli słuszna wajdelotom wierzyć,

Nieraz na pustych cmentarzach i błoniach

Staje widomie morowa dziewica,

W bieliźnie, z wiankiem ognistym na skroniach,

Czołem przenosi białowiczkie drzewa,

A w ręku chustką skrwawioną powiewa.

Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją,

A psy wieśniaków, zarywszy pysk w ziemi,

Kopią, śmierć wietrzą i okropnie wyją.

Dziewica stąpa kroki złowieszczemi

Na sioła, zamki i bogate miasta,

A ile razy krwawą chustką skinie,

Tyle pałaców zmienia się w pustynie;

Gdzie nogą stąpi, świeży grób wyrasta".

* * *

Na dawnej Rusi Czerwonej (w Galicji) wyobrażano sobie mór w postaci niewiasty chodzącej, która się ludziom obnosić każe. Posłuchajmy podania dotąd [opowiadanego] na starem Pokuciu:

"Siedział młody wieśniak pod modrzewiem, a był dzień skwarny i słońce strasznie dopiekało. Spojrzał na gościniec i widzi, że postępuje z wolna ku niemu niewiasta na wysokich nogach, cała białą płachtą owiniona. Zląkł się zrazu, zerwał się na nogi i chciał uciekać, ale widmo długą ręką zatrzymało przestraszonego gospodarza.

– Znasz mór? To ja jestem! Weźże mnie na barki swoje i obnoś po całej Rusi; nie pomijaj ani wioski, ani miasta, ani żadnej osady, bo wszędy zawitać muszę. Ty nie lękaj się niczego, zdrów będziesz wśród umarłych. I długie ręce przewiesza przez szyję biednego kmiecia. Szedł więc gospodarz ów, zdziwiony wielce, że żadnego ciężaru nie czuje. Spojrzy za siebie, ale widzi, że na barkach siedzi mu ciągle straszne widmo. Przyniósł je najpierw do bliskiego miasteczka. Po gospodach tańcowano, w całym grodzie gwar pełen życia i swobody.

Ledwie zatrzymał się w rynku, niewiasta powiała swoją płachtą i zaraz ustały ochocze tańce, a żałoba pokryła wszystko. Kędy spojrzy wystraszony, niosą trumny, w dzwony kościelne dzwonią, wyludniają się domy, a na cmentarzu zabrakło już ziemi. Na samym rynku trupy niegrzebione stosami leżą. Gdzie wioską przejdzie, ta zaraz staje pustkowiem; uciekają zewsząd ludzie z wybladłym od strachu obliczem, a po drogach, polach, lasach w bólu się tarzają, krzycząc i konając. Na wysokim wzgórzu stała wioska jego, kędy sam mieszkał, gdzie zostawił żonę, drobne dziatki i stare rodzice swoje. Zakrwawiło mu się serce: więc nie idzie prosto drogą, ale z dala swoją wioskę okrąża i silnie podchwytuje za długie nogi siedzącą mu na barkach niewiastę, żeby zeń zeskoczyć nie mogła. Spojrzy, aż tu Prut niebieski, na nim wszędy po drugiej stronie wioski na wybrzeżach i po wzgórzach, a za niemi coraz wyższe stoją góry, to zielonawe niżej, dalej czarne, a nad nimi Czarna Hora śniegiem ubielona. Zwraca się więc szybko do rzeki, rozpędza się, skacze, cały zanurza się w wodę, chcąc utopić złą niewiastę i uchronić od klęski swą ziemię. Sam zginął w falach Prutu, a powietrze, co niesione nie ciążyło i utonąć nie mogło, przestraszone tą odwagą, uciekło w lasy na góry. Tak ocalił swoją wioskę, swą rodzinę i resztę tej ziemi, do której nie doniósł niewiasty morowej".

Po morowej zarazie, zajęła miejsce nieznana dawniej na przestrzeniach naszego kraju dżuma. I o niej zaraz powstały podania ludowe. Posłuchajmy, jak ją sobie Polacy wyobrażali.

"Kiedy się pierwszy raz pojawiła, koguty wszystkie ochrypły i żaden nie piał nigdy; psy nawet, domowe stróże, traciły głos i zaszczekać nie mogły, lubo czują widmo dżumy i widzą je z dala. Wtedy warczą, rzucają się zajadle na nie, a dżuma drażnić je najwięcej lubi.

Spał parobek młody na wysokim brogu siana, a przy nim stała drabina. Noc była widna, miesiąc na czystym niebie jasno przyświecał, a ciepła noc, bo to pierwsze dnie już lipca [nastały]. Wtem nagle, jakby niesiona wiatrem, z daleka napływa wrzawa, w której wyraźnie zbudzony ze snu mógł rozróżnić warczenie psów zajadłe i skowyczenie. Porwał się na nogi i widzi z przestrachem, jak pędzi prosto wysoka niewieścia postać, cała w bieli, z rozczochranym włosem, a psy za nią. Na jej drodze stał długi i wysoki płot; widmo jednym go susem przesadza, dopada do brogu siana, na drabinę wskakuje, a bezpieczne w tym schronieniu ciągle psom nadstawia nogę i drażniąc zajadłą ich gromadę, woła bezustannie: «Na! Goga, noga! Na! Goga! Noga!». Parobek poznał od razu straszliwą dżumę; podchodzi więc z cicha i zrzuca z brogu drabinę. Wysoka niewiasta spada i psy ją porywają. Pogroziła mu długą, a wychudłą ręką i znikła w polu. Młody wieśniak nie umarł z zarazy, ale odszedł od rozumu i całe życie nadstawiał nogę, i nic innego przemówić nie mógł, jeno one wyrazy niewiasty-dżumy: «Na! Goga, noga! Na! Goga! Noga!»".

Inne podanie opowiada.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Jak my mamy wam utrudniać pracę jak wy nic nie robicie. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 17:38 Źródło komentarza: Za utrudnianie strażnikowi pracy mandat 500 zł? Raczej nie u nas Autor komentarza: Referendum Treść komentarza: Oława ma 34 tys mieszkańców, on dostał 5,5 tys głosów w ostatnich wyborach (3 tys głosów mniej niż w poprzednich). Jak 16% to większość, to znak, że powinieneś rozważyć powrót do szkoły podstawowej. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 17:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Niestety jesteś w mniejszości. Większość Oławian oceniła jego wysiłki pozytywnie, dlatego wybrali go na burmistrza. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 16:11 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wiarus Treść komentarza: To droga powiatowa więc wnioski kierować do Starosty. Przyznam szczerze, że również przydałaby się odnowa drogi do ul. Portowej i w końcu likwidacja tego zwężenia jednokierunkowego. Terenu tam nie brakuje, tam są zakłady więc ulica z prawdziwego zdarzenia by się przydała i nie ma tłumaczenia, że komuś tam przebudowa się nie podoba, to jest miasto, to jest droga publiczna więc parametry ulicy muszą być i wygoda dla każdego a nie tylko dla mieszkańca. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:40 Źródło komentarza: List w sprawie Zielnej - do wiceburmistrz Oławy Autor komentarza: * Treść komentarza: A dlaczego uważasz, że ten Bike Park nie będzie użytkowany? Myślę, że i pomysł doby i miejsce również. Żeby tylko wody polskie pozwoliły na tą inwestycję. Jeszcze nie powstał, a ty wyrażasz już jakieś negatywne opinie. To jest właśnie dokładnie inwestycja w zdrowie i bezpieczeństwo młodych ludzi. Sport w przyjaznym środowisku, a nie na betonie, asfalcie i ulicach. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 12:54 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Nie głosowałem nigdy na Frischmanna i gdyby kandydował ponownie to też na niego nie zagłosuję, więc rozumiem, że teraz zwróci do budżetu tę część wypłaty, którą otrzymał z moich podatków? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama