Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 18:26
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Słaba płeć?

Podziel się
Oceń

Ewa Gibka, była siatkarka MKS i "Sobieskiego" Oława, od kilku lat mieszkająca w Chojnicach, od niedawna trenuje boks. Już niedługo będzie uczestniczyła w zgrupowaniu kadry narodowej, przygotowującej się do mistrzostw Europy i świata

Boks Nadzieja olimpijska

- Zadziorność, wolę walki i zamiłowanie do sportu Ewa odziedziczyła chyba po mnie - mówi trochę nieskromnie, ale żartobliwie, jej tata Krzysztof Gibki. Oławianie pamiętają go dobrze z kortów tenisowych przy ulicy Sienkiewicza, gdzie w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, od maja do późnej jesieni, spędzał mnóstwo czasu. Uczestniczył jako zawodnik lub organizator prawie we wszystkich turniejach, odbywających się w naszym mieście. Był jednym z twórców Oławskiego Klubu Tenisowego, w którym zajmował się szkoleniem młodych zawodników. To spod jego ręki wyszli Patryk Jakubowski oraz Paulina Piotrowska, triumfujący wówczas w wielu regionalnych i ogólnopolskich turniejach tenisowych dla dzieci. Przez kilka lat Krzysztof Gibki mieszkał i pracował jako instruktor tenisa w Czechach. W 2011 roku przeniósł się na polskie Pomorze - do Chojnic. Pracuje tam w pobliskich Charzykowach, jako head manager i head coach, w nowym centrum tenisowym.

Ewa, córka Krzysztofa Gibkiego, urodziła się w 1998 roku, w Oławie, i z naszym miastem wiążą się jej pierwsze sukcesy sportowe. Już w szkole podstawowej trenowała siatkówkę, a jej pierwszym szkoleniowcem był Bogusław Piotrowski, początkowo w MKS Oława, a potem w MGLKS "Sobieski" Oława. Jako trzynastolatka przeprowadziła się z rodzicami do Chojnic i tam kontynuowała karierę sportową w Uczniowskim Klubie Sportowym "Ósemka".  Wyróżniała się dobrym wyszkoleniem technicznym i dlatego występowała w drużynie na różnych pozycjach. - Zaprocentowały dobre podstawy do uprawiania siatkówki, jakie wyniosła z oławskich klubów i z nauki u trenera Piotrowskiego - mówi Krzysztof Gibki. Szybko okazało się, że Ewa może grać w lepszym, bardziej profesjonalnym klubie. Tak trafiła do UKS "Libero" Starogard Gdański, gdzie po krótkim okresie treningów stała się podstawową zawodniczką drużyny kadetek, która w 2013 roku wywalczyła mistrzostwo Polski w tej grupie wiekowej. Ewy już wtedy nie było w tym zespole, bo w grudniu 2012 zrezygnowała z uprawiani siatkówki. - Ewa dojeżdżała do Starogardu Gdańskiego z Chojnic, pięć razy w tygodniu na treningi, 75 kilometrów w jedną stronę, a oprócz tego w soboty lub niedziele na turnieje lub mecze ligowe, to było bardzo męczące i stresujące, dlatego porzuciła siatkówkę - tłumaczy Krzysztof Gibki. - Upominali się jeszcze o nią szkoleniowcy z kilku innych klubów, często z bardzo odległych od Chojnic, m.in. z "Pałacu" Bydgoszcz i z SMS Sosnowiec, ale Ewa definitywnie powiedziała siatkówce "stop".

Przyzwyczajona jednak do sportu i do systematycznych treningów, długo nie usiedziała spokojnie w domu. 18 stycznia dość przypadkowo trafiła do sali sportowej, gdzie trenują chojniccy bokserzy. Zabrał ją tam ojciec, którego podopieczni z klubu tenisowego uczęszczali na zajęcia bokserskie, w ramach ćwiczeń ogólnorozwojowych. - Ewie bardzo się tam spodobało i na zasadzie luźnego zainteresowania, aby trochę się poruszać i zadbać o kondycję fizyczną, zaczęła uczęszczać na zajęcia w klubie bokserskim - tym samym, w którym kiedyś grała w siatkówkę - UKS "Ósemka" Chojnice - opowiada Krzysztof Gibki. - Bardzo szybko zaopiekował się nią trener Ryszard Milcarek, mający spore doświadczenie w pracy z dziewczętami i kobietami. Jego córka Sara jest mistrzynią Polski i medalistką mistrzostw Europy. Ewa ma w chojnickim klubie doskonałe warunki do treningu. Ćwiczy indywidualnie z Ryszardem Milcarkiem, a od czasu do czasu także z Marcinem Łęgowskim - wielokrotnym mistrzem Polski i medalistą mistrzostw Europy, oraz z Kazimierzem Łęgowskim - aktualnym mistrzem Polski seniorów, obecnie najlepszym polskim zawodnikiem w boksie amatorskim.

Przypadkowo rozpoczęta bokserska kariera Ewy Gibkiej potoczyła się błyskawicznie. Zaledwie po pięciu miesiącach systematycznych treningów awansowała do finału mistrzostw Polski juniorek, które od 11 sierpnia będą rozgrywane w Łodzi. Te zawody będą także finałem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w boksie.

Wiosną tego roku Ewa uczestniczyła w kilku turniejach regionalnych i krajowych. Na zawodach w Gliwicach pokonała bardziej utytułowane i doświadczone rywalki, trenujące i walczące już co najmniej od dwóch lub trzech lat. Jej talent został szybko dostrzeżony przez szkoleniowców z Polskiego Związku Bokserskiego. W efekcie Ewa Gibka dostała najpierw powołanie do kadry województwa pomorskiego, a potem zaproszenie na obóz do Szczecinka, gdzie w drugiej połowie lipca trenowała kadra narodowa, skupiająca zawodniczki do lat 16.

- Biorąc pod uwagę bardzo młody wiek Ewy i jej króciutki staż treningowy, trenerzy kadry są zszokowani jej pracowitością i bardzo dużymi umiejętnościami - mówi z dumą Krzysztof Gibki. - Po swojej inauguracyjnej walce zebrała wiele pochwał od Janusza Zarenkiewicza, znanego przed laty boksera "Moto-Jelcza" Oława.

Od 20 sierpnia rozpocznie się zgrupowanie kadry narodowej przed mistrzostwami świata i Europy juniorek. Ewa Gibka będzie w nim uczestniczyła. Jak twierdzi jej tata, ma duże szanse na uzyskanie nominacji w swojej wadze do reprezentowania barw narodowych na tych dwóch międzynarodowych imprezach.

Ewa jest ciągle zameldowana w Oławie i nie ukrywa sentymentu do rodzinnego miasta. - Być może kiedyś jeszcze tam wrócę - mówi. - Od 1 września rozpocznę zajęcia w Zespole Szkół Sportowych w Człuchowie, gdzie będę miała indywidualny tok nauczania. W przyszłości chcę być trenerem przygotowania fizycznego lub fizjoterapeutką, pracującą ze sportowcami, dlatego wybrałam klasę z rozszerzoną biologią i chemią.

Ewa interesuje się muzyką, kinem, literaturą i uwielbia koty. Jej główną pasją jest teraz jednak boks. Od 18 stycznia nie opuściła żadnego treningu.

- Nigdy nie zmuszaliśmy córki do uprawiania sportu, zawsze to były jej własne, świadome wybory - mówi Krzysztof Gibki. - Wiemy, że boks, który teraz uprawia, to kontrowersyjny sport. Od razu więc dodam, że Ewa nigdy nie brała udziału w  żadnej szkolnej czy podwórkowej bijatyce. Pierwsze ciosy zaczęła zadawać na treningu i podczas walk. Córka traktuje ten sport jako szlachetną szermierkę na pięści, a nie brutalną bijatykę. Wszyscy trenerzy powtarzają, że jej styl walki przypomina najlepsze czasy polskiego boksu, z okresu trenera Feliksa Papy Stamma. Jej główne atuty, to praca głowy i nóg oraz szybki lewy prosty i podwójny lewy prosty.

Przed sierpniowymi mistrzostwami Polski juniorów Ewa Gibka podkreśla, że jedzie do Łodzi po złoty medal, chociaż wie, że jako kadetka młodsza nie będzie miała tam łatwej drogi do finału: - Jak się nie uda w tym roku, to powalczę o ten złoty medal w przyszłym. Moim głównym marzeniem jest jednak przywiezienie medalu z igrzysk olimpijskich. Z tych w Brazylii może być jeszcze za wcześnie, ale może uda się już z następnych?

Krzysztof A. Trybulski [email protected] Fot.: archiwum Ewy Gibkiej


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Referendum Treść komentarza: Oława ma 34 tys mieszkańców, on dostał 5,5 tys głosów w ostatnich wyborach (3 tys głosów mniej niż w poprzednich). Jak 16% to większość, to znak, że powinieneś rozważyć powrót do szkoły podstawowej. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 17:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Niestety jesteś w mniejszości. Większość Oławian oceniła jego wysiłki pozytywnie, dlatego wybrali go na burmistrza. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 16:11 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Wiarus Treść komentarza: To droga powiatowa więc wnioski kierować do Starosty. Przyznam szczerze, że również przydałaby się odnowa drogi do ul. Portowej i w końcu likwidacja tego zwężenia jednokierunkowego. Terenu tam nie brakuje, tam są zakłady więc ulica z prawdziwego zdarzenia by się przydała i nie ma tłumaczenia, że komuś tam przebudowa się nie podoba, to jest miasto, to jest droga publiczna więc parametry ulicy muszą być i wygoda dla każdego a nie tylko dla mieszkańca. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:40 Źródło komentarza: List w sprawie Zielnej - do wiceburmistrz Oławy Autor komentarza: * Treść komentarza: A dlaczego uważasz, że ten Bike Park nie będzie użytkowany? Myślę, że i pomysł doby i miejsce również. Żeby tylko wody polskie pozwoliły na tą inwestycję. Jeszcze nie powstał, a ty wyrażasz już jakieś negatywne opinie. To jest właśnie dokładnie inwestycja w zdrowie i bezpieczeństwo młodych ludzi. Sport w przyjaznym środowisku, a nie na betonie, asfalcie i ulicach. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 12:54 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Nie głosowałem nigdy na Frischmanna i gdyby kandydował ponownie to też na niego nie zagłosuję, więc rozumiem, że teraz zwróci do budżetu tę część wypłaty, którą otrzymał z moich podatków? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:20 Źródło komentarza: Oławski Bike Park - zwycięzca Budżetu Obywatelskiego 2027 Autor komentarza: cześ Treść komentarza: Dla mnie nic bo nie oglądam TV !!! Tobie też polecam! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:08 Źródło komentarza: 12 nowych syren alarmowych w gminie Oława. Czyli gdzie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama