Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 21:41
ZOBACZ:
Reklama BMM
Reklama Jaśnikowski

Wy macie zegarki, my mamy czas

Na pytanie o tożsamość grekokatolików biskup Włodzimierz Juszczak udzielił odpowiedzi daleko wykraczającej poza alternatywę "Swoi czy obcy"
Podziel się
Oceń

Oława. Spotkanie ekumeniczne

Około 80 oławian przysłuchiwało się 7 listopada, w kościele Piotra i Pawła, wystąpieniu ukraińskiego władyki, które odwiedził Oławę na zaproszenie klubu dyskusyjnego "Areopag". Wśród nich byli członkowie oławskiej parafii greckokatolickiej, osoby zaangażowane w pojednanie Polski z sąsiadami oraz mieszkańcy dawnych Kresów Wschodnich. Odpowiedź na publicystyczne pytanie - "czy jesteście nasi, czy obcy" - hierarcha pozostawił na koniec przemówienia. Poprzedził ją informacjami o historii, rozprzestrzenieniu się i działalności grekokatolików w Polsce.

Zanurzeni w modlitwie

- Wy macie zegarki, my mamy czas - to przeciwstawienie chrześcijan Wschodu i Zachodu, dokonane przez wrocławskiego biskupa, mogło najbardziej zapaść w pamięć. Wiadomo, że w prawosławnej tradycji Kościoła nie przywiązuje się dużej wagi do doczesnej aktywności. Człowiek to marność, świat jest grzeszny, a nasz umysł ułomny. Nie ma więc sensu naprawiać tego, co zepsute. Trzeba postawić na jedną kartę - życie wieczne, które można osiągnąć przez sprawowanie właściwego kultu. Zaowocowało to przepiękną liturgią, składającą się ze śpiewu, architektury wnętrza, ikon, a nawet swoistej choreografii. Te wszystkie elementy, złożone w integralną całość, przenoszą wiernych w inny świat. Równocześnie jednak takie stanowisko skutkowało oddaleniem się od zachodnich braci, którzy - realizując formułę "módl się i pracuj" - budowali przyszłą potęgę Europy. Prymat modlitwy biskup Juszczak zobrazował przywołaniem obrzędu poświęcenia ołtarza w nowej świątyni. Jest on kilkakrotnie obmywany i namaszczany olejami. Tylko ta czynność trwa ponad godzinę. W Kościele greckokatolickim nie ma też prawniczej dyscypliny, charakterystycznej dla ducha Rzymu. Wierny, przychodząc w niedzielę na którąkolwiek z części liturgii dnia, a więc również na jutrznię czy nieszpory, spełnia obowiązek uczczenia święta.

Nieznani męczennicy

- Ludzie mylą nas z prawosławnymi - stwierdził hierarcha. - A my jesteśmy katolikami obrządku wschodniego. Powoływał się przy tym na ponadtysiącletnią tradycję chrześcijańskiej Rusi, ale wspominał także o Unii Brzeskiej z 1596, w wyniku której powstał Kościół greckokatolicki. Ta decyzja potężnej Rzeczpospolitej, aby podporządkować biskupów i wiernych prawosławnych władzy papieża, była solą w oku Moskali. Kiedy w późniejszych wiekach imperium rosyjskie wchłonęło państwo polskie, grekokatolicy przymusowo przyłączani byli do moskiewskiej cerkwi. Już wtedy oddało życie wielu męczenników. Ale do prześladowania grekokatolików dochodziło w wielu okresach historycznych. Także w PRL-u próbowano zlikwidować ten Kościół. Po wojnie komuniści aresztowali wszystkich biskupów, zamknęli cerkwie i zakazali działalności zakonom, a ludność południowo-wschodnich terenów Polski przesiedlili na Zachód i Północ. Dziesięciolecia funkcjonowania grekokatolików w podziemiu, pod opieką rzymskokatolickiego prymasa Polski, także przyczyniły się do wyparcia ich istnienia ze zbiorowej świadomości.

Kościół Ukraińców

Biskup Juszczak nie akcentował narodowego charakteru swojej wspólnoty. Dopiero w środkowej części wystąpienia przyznał, że wierni reprezentują narodowość ukraińską, a także Łemków, wygnanych z ich karpackiej ojczyzny. Najbardziej wybrzmiał ten fakt, kiedy gość klubu "Areopagu" mówił o grekokatolikach na Ukrainie. Tam żyje najwięcej wiernych, duchowieństwa i biskupów. Diecezje przynależą do trzech stolic arcybiskupich - w Kijowie, Lwowie i dawnym Stanisławowie.

Wspominając o aspekcie narodowym, Juszczak odniósł się do najboleśniejszych wydarzeń w relacjach polsko-ukraińskich, kiedy podczas wojny Ukraińcy mordowali na Wołyniu polskich sąsiadów, a Polacy odpowiadali podobnymi aktami przemocy. Szczególnie w 1945, na terenach między Lubaczowem a Sanokiem, nie mówiąc już o akcji "Wisła". - Nie ma sensu, abyśmy liczyli przelaną po obu stronach krew - podkreślał Włodzimierz Juszczak - Zgodnie z nauczaniem Jana Pawła II powinniśmy sobie wzajemnie wybaczyć, a badania nad tymi najboleśniejszymi wydarzeniami zostawić historykom.

Bez tematów tabu

To jednak nie wystarczyło prowadzącym spotkanie. W części dyskusyjnej Jolanta Krysowata zapytała gościa, czy Kościół greckokatolicki odniósł się w sposób oficjalny do tamtych wydarzeń. Hierarcha przypomniał o kilku aktach pojednania biskupów obu wyznań. Począwszy od spotkania w Rzymie w 1987, przez pracę wspólnej komisji, utworzonej w 2001 po pielgrzymce Jana Pawła II do Lwowa, aż po akt pojednania w 2005 w Warszawie, na zakończenie Krajowego Kongresu Eucharystycznego. Juszczak ubolewał, że te gesty i wzajemne przesłania nie były wystarczająco nagłośnione w mediach. Wspomniał, że wysiłkom biskupów powinny towarzyszyć działania polityków z obu krajów, bo z racji dużej różnorodności kościołów na Ukrainie, hierarchia greckokatolicka nie ma mandatu na reprezentowanie większości obywateli.

Drugie niełatwe pytanie - o stosunki z prawosławnymi - padło ze strony Piotra Wróbla. Gość klubu dyskusyjnego nawet nie próbował taić trudności. Odpowiedział, że takie relacje praktycznie nie istnieją. Mówił o sporze o świątynie, tak na Ukrainie, gdzie grekokatolikom udało się je odzyskać, jak i w Polsce - tu spór rewindykacyjny wciąż trwa. Skalę konfliktu przybliżył za pomocą przykładu. Kiedy we Wrocławiu trwał tydzień ekumeniczny, prawosławny biskup postawił warunek - będzie uczestniczył w modlitwach, o ile na liście zaproszonych nie będzie biskupa greckokatolickiego...

Xawery Piśniak

Fot. Piotr Wróbel


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: 👍Treść komentarza: 👍Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: **Treść komentarza: Powinni takim dawać 20 lat więzienia. Tyle że jak wyjdzie to czeka go bezdomność.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: Bajlando1312Treść komentarza: Niezłe KWIATKI :] Wreszcie debila zatrzymano...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:23Źródło komentarza: Nie reagował na sygnały do zatrzymania, uciekał przed policyjnym patrolemAutor komentarza: cześTreść komentarza: HAHAHAHAAHAH :DData dodania komentarza: 27.01.2026, 14:14Źródło komentarza: Ocena od hakera i zaproszenie na... "bal z prostytutkami"Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama