Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 marca 2026 05:14
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Oławski epizod Leni Riefenstahl. Mało kto o tym wiedział

Wodza filmowała tak, by najlepiej wyglądał, czyli zawsze z dołu do góry, aby dodać mu kilka centymetrów wzrostu, dzięki czemu prezentował się jako silny przywódca. Kreowała rzeczywistość, wykorzystując symbole - swastyki, orły, sztandary - by utożsamiać siłę obrazu z potęgą państwa. Efekt wielkości wodza i III Rzeszy miały potwierdzać wiwatujące tłumy. Artystka, która położyła kamień węgielny pod masowy kult Hitlera, była... pod Oławą. Przemysław Pawłowicz pisze o tym nieznanym epizodzie jako pierwszy
Oławski epizod Leni Riefenstahl. Mało kto o tym wiedział
Leni z Hitlerem, obok Leni na lotnisku w Marcinkowicach pod Oławą

Autor: arch. autora

Podziel się
Oceń

Oławianie czasem zadają pytanie: czy Adolf Hitler kiedykolwiek był w Oławie? Według dzisiejszego stanu badań wodza III Rzeszy nigdy w Oławie nie było. Pojawiał się tu często, ale wyłącznie przejazdem, na linii kolejowej. Warto jednak wiedzieć, kto z najważniejszych osób nazistowskich Niemiec do Oławy przybywał, kiedy i w jakim celu?

O tym, że był tu Herman Göering, już pisaliśmy. Göering przebywał w Oławie we wrześniu 1939 roku. Z pewnością to jedna z najważniejszych postaci Rzeszy - człowiek, który po klęsce Niemiec ogłosił się następcą Hitlera. Ten przywódca za swoje zbrodnie został skazany w Procesie Norymberskim na karę śmierci. To bardzo znana postać, ale dzisiaj wspomnimy o innej osobie, która "sympatyzując" z nimi pomogła Hitlerowi i nazistom w zdobyciu oraz utrzymaniu władzy. A pomogła w sposób szczególny, bo... artystyczny. Po latach nieoczekiwanie okazało się, że w Oławie była słynna Reni Riefenstahl. Tego nazwiska nie trzeba przypominać. Znamy jej filmy, zdjęcia, ale też znamy jej pozycję w III Rzeszy i w świecie. Ta znana, słynna Leni była pod Oławą przez chwilę, ale w bardzo ważnym okresie. Dzisiaj możemy to opisać, mamy również zdjęcia, są w Oławie, bo udało się je kupić. Piszemy o tym nieznanym epizodzie jako pierwsi, nie tylko w Polsce.

*

Leni, czyli Berta Helene Amalie "Leni" Riefenstahl (1902 - 2003), urodziła się w Berlinie. Była znaną i cenioną scenarzystką, producentką filmową. Jej dorobek, osobowość i twórczość budziły kontrowersje, głównie za sprawą jej filmów propagandowych przedstawiających hitleryzm i przemiany w Niemczech. Riefenstahl była w Niemczech osobą uznaną, miała bliskie kontakty z czołowymi przywódcami - późniejszymi zbrodniarzami hitlerowskimi, jej działalność była finansowana przez III Rzeszę. Filmy tworzone, reżyserowane przez Leni podbiły Niemcy. Hitler był bardzo zadowolony i zafascynowany powstałymi produkcjami. Były nowatorskie, porywały widzów, przeszły do kanonu kina i wciąż są pokazywane.

Leni była również aktorką, tancerką, zrobiła karierę także jako ceniona i wyjątkowa fotografka. Czas tworzenia w III Rzeszy miał decydujący wpływ na jej życie i właśnie ten okres wciąż jej krytycznie przypominano. Sama reżyserka za pracę dla nazistów nigdy nie przeprosiła. Uważała, że jest pokrzywdzona, nie akceptowała krytyki.

Dla Hitlera i jego organizacji Leni wyreżyserowała w 1933 roku "Zwycięstwo wiary", film o niemieckiej partii narodowosocjalistycznej. To był sukces. Wódz i władze były zadowolone, zafascynowane, niezwłocznie poproszono ją o filmowanie zjazdu partyjnego w Norymberdze w 1934 roku. Powstał film dokumentalny, bardzo nowatorski, szczególnie w sposobie ujęć i przekazywaniu obrazu, doskonale gloryfikując ruch narodowosocjalistyczny. Dokument filmowy nosił tytuł "Trumf woli" i wciąż jest uznawany za jeden z najlepszych produkcji propagandowych w dziejach kina. "Triumf woli" położył kamień węgielny pod kult Führera.

Kolejnym wielkim sukcesem i etapem, który ugruntował uznanie oraz pozycję Leni, była jej praca przy filmowaniu berlińskiej olimpiady w 1936 roku. Stworzyła kolejne wyjątkowe dzieło, kronikę, film znany i zauważony na całym świecie. Leni zadbała o każdy szczegół, o nowe techniki filmowania, montaż, kontrasty świetlne i wysoką jakość zdjęć. Ten nowy film to "Olimpiada". Do jego produkcji użyła technik, które dzisiaj są standardem w przekazach sportowych, ale wtedy wydawały się niemożliwe do wykonania. Zdjęcia z drona? Wtedy? Owszem. Leni miała mały balon z kamerą filmującą. Filmowanie tuż przy biegnących zawodnikach? Obraz z powierzchni ziemi? To również było możliwe. Ułożono szyny wzdłuż bieżni, wykopano ukrycia na stadionie i pokazano piękno sportu w sposób nowy i wyjątkowy.

W tym okresie, również dzięki filmowi, świat zachwycił się wielkim sportem i Berlinem, ale nie wszyscy ulegli tej "magii" nazizmu. Zdecydowane "nie" powiedzieli (tuż przed nadciągającą wojną światową) odbiorcy amerykańscy. Leni uczestniczyła w wielu zagranicznych premierach "Olimpiady". W czasie pobytu w USA, kiedy zaprzeczyła informacjom o krwawej niemieckiej "nocy kryształowej", konsekwencje były oczywiste. Amerykanie odrzucili jej twórczość. Do bojkotu przyłączyła się też Anglia. Tak było w wolnym świecie, a w III Rzeszy miała niezmiennie wyjątkową pozycję, w każdej chwili mogła zadzwonić do tych najważniejszych osób i przekonać do kolejnych pomysłów. W 1939 roku, H. Göering podjął decyzję o przekazaniu Leni działki pod budowę jej nowej wytwórni filmowej.

(...)

Słynna reżyserka przyjechała lub być może nawet przyleciała na lotnisko w Marcinkowicach i, jak widać, spędziła tu chwilę. Wtedy, w 1939 roku, Riefenstahl wyruszyła na wojnę - miała ją filmować i pokazać. Reżyserka wyruszyła na front do Polski 10 września wraz z ekipą określoną jako "Specjalna Grupa Filmowa". Zespołem dowodził oficer SS, cała kolumna wyposażona była w pojazdy, motocykle z koszem, ekipa była uzbrojona i umundurowana. Grupa filmowa wyjechała z Berlina, przez Wrocław, Oławę i Opole - w rejon Końskich. Leni podążała za   Führerem, który przebywał właśnie na tym kierunku operacyjnym. Opisywane dzisiaj zdjęcia z Marcinkowic wykonano w dniach 10-12 września 1939 roku.

Jak możemy zauważyć na zdjęciu, Leni ma na sobie stylizowany mundur, częściowo strój lotniczy, skórzaną pilotkę, gogle, a więc być może nie przyjechała, a przyleciała do bazy w Marcinkowicach, gdzie czekała na nią reszta ekipy filmowej. Tego nie wiemy na pewno, ale wiemy, że często latała. Miejsce, w którym wykonano to zdjęcie, jest łatwe do weryfikacji, i to bardzo dokładnej, głównie dzięki widokowi obiektów lotniskowych na drugim planie...

*

Cały tekst Przemysława Pawłowicza i więcej zdjęć w papierowym wydaniu "Gazety Powiatowej" na terenie powiatu oławskiego lub TUTAJ:

https://www.egazety.pl/ryza/e-wydanie-gazeta-powiatowa-wiadomosci-olawskie.html

Poniżej archiwalne zdjęcie Leni Riefenstahl na trybunie w Warszawie podczas defilady (w pilotce na głowie)


Napisz komentarz

Komentarze

Pablo 09.10.2022 21:36
Prawdziwa Artystka

U 22.01.2022 05:11
Ten facet na głównym zdjęciu z opaską na ramieniu to dość fajny cholpak. Doskonale potrafi sprzątac i plewić chwasty.

wiem 16.01.2022 11:01
ta gebbelsówa lezy na cmentarzu leśnym w Monachium w towarzystwie generała Waffen SS , zony i dwóch córek Goeringa i innych pomniejszych bandziorów

Antoni 16.01.2022 11:00
Ciekawa historia. O Leni jest pare filmów dokumentalnych. To że akurat była na lotnisku w Marcinkowicach pewnie nie ma żadnego znaczenie ale napewno dobra okazja aby o niej coś napisać. Wolę fakty od pasjonatów aniżeli propagandę historyczna od polityków, która z często z faktami nie ma nic wspólnego. Dzięki panie Przemysławie

Przemysław Pawlowicz 16.01.2022 17:26
Dziękuję, właśnie o to chodzi.

T. O.-W. 16.01.2022 10:12
Historię naszych obecnych terenów zdecydowanie trzeba poznawać, nawet tę niechlubną...tym bardziej ku przestrodze i w tym kontekście artykuł odbieram pozytywnie. Jednak chciałbym zapytać autora, czy uprawniony jest podpis pod zdjęciem "archiwum autora" ? Czy posiada Pan oryginał tej zabytkowej i unikatowej fotografii że tak ją Pan podpisuje? Czy też tylko fotografię znalezioną w internecie (np. na jakiejś aukcji, czy gdzieś indziej) ściągnął na swój komputer i tylko takim wprowadzającym w błąd podpisem opatrzył?? Takie działanie podważałoby wiarygodność całego artykułu i byłoby rażącą delikatnie mówiąc nierzetelnością... Piszę to nieprzypadkowo, ponieważ mam wiedzę i widziałem oryginał tej fotografii oraz wielu innych z tych opisywanych zdarzeń. Pozdrawiam serdecznie wszystkich o wrażliwości historycznej :).

Przemysław Pawłowicz 16.01.2022 16:52
Drogi Czytelniku, Bardzo dziękuję za komentarz! Dokładnie taki był cel tego artykułu; historii się nie wybiela, nie pisze na nowo, a my, pasjonaci historii, przedstawiamy ją, taką, jaką była naprawdę. Odpowiadając na Pana pytanie - tak, mój zakup na portalu aukcyjnym był powodem do opisania tej historii, o czym szerzej piszę w papierowym wydaniu artykułu, zachęcam do przeczytania! Pozdrawiam, Przemysław Pawłowicz

Mr.brr 16.01.2022 04:18
Ba!!! to ci historia. Wprawdzie dzięki programom na satelicie znam od "a" do "z" historię dojścia do władzy tego gościa, łącznie z jego chorobami, polowaniem na niego, jego wielkimi konstrukcjami, cudownymi broniami brr.... i co tam jeszcze nie było, to o tej Leni nic nie wspominali. A to ci niespodzianka. Kto by pomyślał, że tak "wielka "postać była w okolicach Oławy (tablicę pamiątkową trzeba by tam wmurować, niech ludzie pamiętają) A Włodzimierz Ilicz tam przypadkiem nie przejeżdżał w drodze na wschód :-)

Jerzy 15.01.2022 22:32
Nomen omen, niemieccy lewicowi działacze partii narodowo -socjalistycznej za nic mieli prawa i wolności człowieka. Tłumacząc się się wyższą koniecznością dopuszczali się zbrodni myśleli, że będą bezkarni.

brytan 15.01.2022 22:11
postawcie tej antysemickiej , hitlerowskiej mordzie pomnik w Oławie

AK-owiec 15.01.2022 14:12
Komu i jakiej sprawie ma słuzyc ten artykuł w GPWO przypominajacy mroczna postać Leni Riefenstahl fanatyczki hitleryzmu , ulubienicy Hitlera . Ten artykuł to jakaś FARSA !!!!

Przemysław Pawłowicz 16.01.2022 17:36
Obowiązkiem pasjonata historii jest jej pokazywanie , zbieranie źródeł, przecież przeszłości nic nie zmieni, ale powinnismy ją znać . Historia czasem wraca, w jeszcze gorszym wydaniu. Tylko o to chodzi …

Viki 17.01.2022 06:58
Panie Przemysławie mam pytanie. Moja pamięć niestety już nie taka, ale czy to nie w Marcinkowicach była jakaś słynna ucieczka z koszar radzieckich? Coś było na ten temat chyba nawet w telewizji.

P.Pawłowicz 18.01.2022 19:10
O ucieczce z Marcinkowic nie słyszałem, były ponoć pojedyncze przypadki ucieczki z radzieckich garnizonów ale brak dokładnych wiadomości

Stary 18.01.2022 20:49
Były przypadki zaginięć kobiet z Oławy i okolicy. Może byli UBecy podzielą się wiedzą (o ile ją posiedli). Kilku jeszcze żyje.

Viki 19.01.2022 07:11
Przepraszam, oczywiscie chodziło o Stanowice.

Anatol 16.01.2022 19:58
Akurat akowcy to najwięcej zrobili dla Polaków żyjących na Kresach Wschodnich podczas II WŚ.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: CTRTreść komentarza: Zabiegi hodowlane w lesie to całokształt czynności pielęgnacyjnych, ochronnych i technicznych, mających na celu utrzymanie, kształtowanie oraz odnawianie ekosystemów leśnych. Służą one poprawie jakości surowca drzewnego, zwiększeniu odporności drzewostanu na czynniki biotyczne (owady) i abiotyczne (wiatr, śnieg) oraz zachowaniu bioróżnorodności. Ludzie nie chcą pracować w lesie bo ciężko i słabe stawki . Maszyny muszą jakoś dojechać. Ciekawe czy zaniepokojony tak samo działa jak sąsiad na działce chwasty wyrywa. To to samo ....Data dodania komentarza: 7.03.2026, 20:00Źródło komentarza: Zaniepokojony czytelnik pyta o tę wycinkę. Mamy odpowiedźAutor komentarza: NataTreść komentarza: Popieram Annę Leszczynska!!!Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:13Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KOAutor komentarza: Były do byłegoTreść komentarza: W Karpaczu też .... przejąłData dodania komentarza: 7.03.2026, 18:30Źródło komentarza: Umowa w sprawie rozbudowy spółki JELCZ podpisana. Są pieniądze, będą miejsca pracyAutor komentarza: RolmopsTreść komentarza: Wynika z tego, że numer rej. pojazdu "zaparkowanego" w dziwny sposób w lesie z widocznym uszkodzeniem przodu do żadnej bazy nie trafił... bo nie musiał. Zakładając, że tam ktoś w ogóle pojechał, notatka jakaś powstała?Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:58Źródło komentarza: Policja potwierdza - auto zmarłej aktorki znaleziono już w czwartekAutor komentarza: Tomek bananowyTreść komentarza: Emocjonujący spektakl zaiste. Wygląda jednak na to, że była asystentka posła na niewłaściwego konia postawiła w ostatnich latach. Konia, którego zbił niedawno sam premier. Wybór więc jest prostszy...Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:51Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KOAutor komentarza: PorażkaTreść komentarza: Soroczyński jest dla mnie skreślony, szczególnie po tym jak na sesji rady padło, że pracownicy ośrodka kultury muszą przychodzić chorzy do pracy, a on "rzecznik etyki" wielki "obrońca praw pracowniczych" nawet nie zareagował. Niech idzie i prosi o przyjęcie do skompromitowanego bbsuData dodania komentarza: 7.03.2026, 17:49Źródło komentarza: Kto zastąpi Romana Kaczora? Jest dwoje kandydatów. Wybory w KO
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama