Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 11:50
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Krzyż był mu wszystkim (1)

Victor von Matuschka, zamieszkały w Kolonii, opisał i nadesłał nam losy swego ojca – grafa Michaela (1888 -1944) – głęboko wierzącego i oddanego chrześcijanina, doktora prawa, podporucznika huzarów w Oławie, landrata opolskiego w latach 1923 – 1933. Został on współczesnym bohaterem i niemieckim męczennikiem. Związany z opozycyjną antyhitlerowską organizacją “Kreisauer Kreises” (Krąg z Krzyżowej), po nieudanym zamachu Adolfa Hitlera w Wilczym Szańcu koło Kętrzyna w dniu 20 lipca 1944 roku, został stracony w berlińskim więzieniu Plötzense 14 września 1944 roku o godzinie 16.43
Podziel się
Oceń

Michael graf (hrabia) von Matuschka urodził się 29 września 1888 w ówczesnym Schweidnitz, a dzisiejszej Świdnicy. Pochodził ze znanej i szanowanej czesko-śląskiej rodziny, która w obrębie władzy austriackiej i pruskiej miała w regionie znaczący wkład w rozwój prawa, polityki, Kościoła, nauki i kultury. Jego ojciec piastował urząd prezydenta Sądu Krajowego (okręgowego), a dziadek, jako radny krajowy (wojewódzki) w okresie kulturkampfu Bismarcka, stał po stronie partii Centrum Windchorsta.

Od najmłodszych lat rodzice zaszczepiali w nim miłość do Chrystusa i bliźniego, co dało się szczególnie zauważyć w jego późniejszym, dorosłym życiu. Po pomyślnie zakończonym egzaminie państwowym z prawa we Wrocławiu i dysertacji doktorskiej zatytułowanej “Parlamentarna wolność słowa i obowiązki świadków”, odbywał po promocji praktykę referedarza.

Koniem ma stół

Wraz z wybuchem I Wojny Światowej w 1914 roku został zmobilizowany i wcielony jako podporucznik do śląskiego pułku huzarów w Oławie. Interesujące, że ten młody huzar zapisał się tu w pamięci oficerów i żołnierzy jako jedyny w pułku, który dokonał nie lada wyczynu, skacząc na swoim koniu na stół w kasynie oficerskim. Do naszych czasów nie zachował się wyjątkowo solidny stół, nie zdołał też przetrwać murowany z cegły budynek kasyna oficerskiego przy obecnej ulicy 3 Maja w Oławie.

W czasie wojny, wykonując zadanie patrolowe na froncie rosyjskim, osłaniając ogniem kolegów z patrolu, został ciężko ranny, po czym dostał się do niewoli i trafił na Syberię. Niebawem jednak, wykorzystując zamieszanie rewolucyjne, uciekł z niewoli rosyjskiej z Syberii do swoich. Ucieczkę tę opisał zresztą w krótkim wojskowym raporcie zatytułowanym “Powrót z Syberii”. Czas spędzany na nieludzkiej ziemi wycisnął na nim swe piętno. Jednak pomimo niedoli zafascynował go na długo krajobraz syberyjski. Po latach wyznał żonie, że często wyobrażał sobie siebie jako zapomnianego w bezkresnym stepie, otulonego w żołnierski płaszcz i tam pochowanego .

Wiadomości Oławskie
To tutaj w dawnym kasynie oficerskim Śląskiego Pułku Huzarów w Oławie młody hrabia Matuschka skoczył na swoim koniu na stół

Po zakończeniu działań wojennych w 1918 roku, wyróżniony wysokimi odznaczeniami wojskowymi, oficer frontowy wyprowadził z frontu zachodniego swoją jednostkę bez strat do ojczyzny. Zdawał się o tym nawet pamiętać podczas procesu Matuschki w Izbie Sądu Narodowego w Berlinie, w 14 września 1944, krwawy sędzia Roland Freisler, który nie mógł się wyzbyć respektu przed tym dzielnym oficerem huzarów.

Od początku Republiki Weimarskiej Michael Matuschka zajął się odbudową i poprawą warunków bytowych ludności. Po drugim egzaminie państwowym działał aktywnie w samorządach w Műnster i Warendorf w Westfalii.

Landrat

Mając 34 lata, w 1923 został landratem, czyli starostą powiatu opolskiego. Funkcję tę sprawował aż do momentu usunięcia go z tego stanowiska przez władze hitlerowskie w 1933 roku. W tym okresie wiele zdziałał w dziedzinie budownictwa parcelacyjno – osadniczego, mieszkalnego, a także dla rozwoju placówek oświatowych, kulturalnych i kościelnych. Jako członek Zarządu Frakcji Centrum w pruskim Landtagu (Sejmie) w Berlinie uczynił wiele dla skonsolidowani z Rzeszą Niemiecką pozostałej w Niemczech części Górnego Śląska, zręcznie przy tym łagodząc konflikty narodowościowo polsko – niemieckie. Jego działalność wysoko cenił Heinrich Bruning – kanclerz Rzeszy w latach 1930–1932. Opinię tę potwierdził w 1946 roku były nadprezydent Górnego Śląska – Hans Lukaschek (1885–1960).

Wspomnieć tutaj warto, iż jako starosta opolski uczestniczył w dorocznych pielgrzymkach do kościoła i klasztoru franciszkanów na Górze Świętej Anny.

W lutym 1930, w wieku 42 lat, Michael Matuschka zaręczył się z gräfin (hrabiną) Pia Stillfried –Rattonitz, studentką Akademii Sztuki we Wrocławiu, z mistrzowskiej klasy ekspresjonisty Otto Muellera (1874–1930).

W jednym z listów z tego szczęśliwego czasu napisał do narzeczonej: “Pytasz mnie, czy teraz mogę się prawdziwie modlić. Teraz modlę się właściwie z podziękowaniem za nagrodę”.

Zaślubiny ich odbyły się 29 kwietnia tego samego roku w dolnośląskim Silbitz, czyli Żelowicach koło Strzelina, w gminie Łagiewniki. Podczas tej doniosłej uroczystości, zgodnie z rodzinną tradycją, pan młody wystąpił w mundurze rycerza maltańskiego.

Noś swój krzyż

Niebawem z tego małżeństwa przyszli na świat na Śląsku synowie: Mario – w 1931 roku i Victor – rok później. W stołecznym Berlinie w 1934 roku urodził się syn Michael, a w 1936 – córka Elisabeth. Przez pewien czas rodzina Matuschków zamieszkiwała we Wrocławiu, gdzie wszystkie dzieci Michaela i Pia w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Klemensa przyjęły Pierwszą Komunię Świętą. W ich pamięci utkwiły na długie lata utkwiły wygłaszane przy tych okazjach przez ojca przemówienia, które interpretowały jego bezpośrednie przeżycia. I tak, na początku komunijnego przyjęcia, swojemu pierwszemu synowi mówił w 1939 roku: “Przykazaniem Krzyża jest, że każdy, kto go uznaje, musi współczuć. Swój krzyż noś radośnie”. Swojemu drugiemu synowi przy tej samej okazji rok później powiedział: “Powinniśmy tam, gdzie nam nakazane są granice, także granice rozumu (rozsądku), stać zawsze w pokorze przed Nim, następnie powinniśmy pamiętać o pokornej świętej walce św. Michała Archanioła dla Boga, a z kolei powinniśmy zapytać: Kto jest jak Bóg".

O jego religijnej postawie świadczą nie tylko przemówienia z okazji pierwszej komunii świętej. Swoje polityczno – światopoglądowe przekonania ujawnił również w odczycie wygłoszonym dużo wcześniej, bo już w 1925 roku, w śląskim klasztorze w Grűssau (Krzeszowie). Tematem odbywających się tam obrad było “Współdziałanie stanów w dzisiejszym państwie”. W swoich wystąpieniach świeccy katolicy, czynni w życiu publicznym, wyznawali wiarę w to, co nadumysłowe (transcendentne – niedostępne poznaniu) oraz gotowość do działania, a nawet w miarę – w razie potrzeby do ofiarności – jeżeli taka będzie potrzeba. Na pytanie o możliwość współpracy z inaczej politycznie zorientowanymi dla dobra ogółu, dano jasną i jednoznaczną odpowiedź: Kto chce ze mną współpracować dla sprawy, którą w najgłębszym przekonaniu uznaje za służącą powszechnemu dobru, jest mile witany – a więc granica współpracy jawi się jako oczywista. Leży w sferze, którą jest światopogląd. Przy tym, według Matuschki, dla katolików nie ma koncesji, czyli przyzwolenia. W wygłoszonym referacie zajął się Matuschka szczegółowo dekretem papieża Leona XIII (1810–1903) o Kościele i obowiązkach obywateli państwa. Szczególnie ważne było wyjaśnienie jednej myśli papieża: “Fałszywa mądrość tkwi w mniemaniu, iż nie można przeciwstawić się oficjalnie sprawie (ateizmowi), jeżeli jest potężna i bardzo wpływowa, ażeby tym samym poprzez opór jeszcze bardziej nie rozjątrzyć wroga”. Odczyt zakończył słowami: “Najpiękniejszy dom Boży jest pusty, jeżeli w świetle wiecznej lampy nie stoi tam tabernakulum. Podobnie wspólnota narodowa w nowoczesnym państwie nie będzie istniała, jeżeli nie umocni się w świetle tego najwyższego celu. Oby zrozumienie tego wiodło nasz naród”.

Cdn.

Awisarz

 


Napisz komentarz

Komentarze

bater79 12.04.2024 14:08
To jest dla"cześ" za trudne,po prostu wybacz chłopu...

... 12.04.2024 14:40
Tak, to gość który "Łyska z pokładu Idy" przeczytał do Idy i wydaje mu się, że jest ekspertem od węgla kamiennego.

... 12.04.2024 11:18
“Najpiękniejszy dom Boży jest pusty, jeżeli w świetle wiecznej lampy nie stoi tam tabernakulum. Podobnie wspólnota narodowa w nowoczesnym państwie nie będzie istniała, jeżeli nie umocni się w świetle tego najwyższego celu. Oby zrozumienie tego wiodło nasz naród”. Gdzie są Ci "wykształceni ponad własną inteligencję" wrzucający "ciemnogród" pod każdym wydarzeniem religijnym po przeczytaniu tego tekstu?

cześ 12.04.2024 13:37
co ty ćpiesz?

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oooo Treść komentarza: Może o to chodzi , aby ludzie odczuli niedogodności i smród. Wówczas zjawi się firma , która za bezcen przejmie wszystko. Rządzący będą usprawiedliwieni takim posunięciem. Znów ktoś zarobi kokosy, jakiś tubylec biznesmen. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 11:42 Źródło komentarza: Zakaz kąpieli nad stawem w Jelczu-Laskowicach Autor komentarza: CTR Treść komentarza: Woda wyparowała i niekorzystne stężenie wzrosło. WC brak, nie wspomnę o prysznicach .Upodlenie ludzi ze strony UMIG JL. Włodarze niech się przejadą do Lewina Brzeskiego, czy nieodległych Nowych Siołkowic. Piękne kąpieliska. Pozazdrościć . Co roku to samo. Mądry Polak po szkodzie...... Data dodania komentarza: 18.08.2026, 11:36 Źródło komentarza: Zakaz kąpieli nad stawem w Jelczu-Laskowicach Autor komentarza: Kejsy Treść komentarza: Zrobili park, w którym prawie nie ma drzew, ale jak widać niektórym to wystarczy. Ale w sumie może to jest sposób, nie robić nic przez lata, później zrobić jedna rzecz i jest efekt wow. Jeśli chodzi o większe inwestycje, to niestety w Jelczu leży. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 11:35 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: nieudolni Treść komentarza: Zdążyli już umorzyć z powodu braku znamion albo niewykrycia sprawcy, czy czekają do końca grudnia? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:56 Źródło komentarza: Nietrzeźwi na drodze: rowerzysta i kierowca zatrzymani przez Policję Autor komentarza: Mieszkaniec ul. Broniewskiego Treść komentarza: Szanowny Panie Burmistrzu. Jeśli ta prezentowana oficjalnie na łamach naszej lokalnej gazety makieta pojawi się w naszej przestrzeni publicznej to będzie to jeden z lepiej wykonanych projektów - zresztą od dawna oczekiwany przez mieszkańców osiedla Sobieskiego oraz innych w naszym mieście. Powtarzam jednak tylko słowo "jeśli". Niestety do Pana obietnic wyborczych czy tych, gdy był i jest Pan Burmistrzem nie za koniecznie powinniśmy się przyzwyczajać, bo są i takie, które nigdy nie zostały i najprawdopodobniej nie zostaną wykonane. Przykładem mogą być "burzliwe" losy naszej wieży ciśnień przy budynku UM, które niestety dalej straszy zamiast być jedną z wielu atrakcji naszego miasta, czy okolice tzw. "Piasków" przed naszą oławska śluzą, które to wiele lat oczekują na zagospodarowanie. Wymieniam tylko te dwie, bo w Oławie oprócz parku przy stacji PKP niewiele jest takich fajnych i przyjemnych miejsc służących mieszkańcom. Ale mam nadzieję, że się to zmieni. Warunek jest jeden, by Pan po prostu dotrzymał słowa. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:06 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ładny obrazek. Ale to wygląda bardziej jak zespół placów zabaw z namiastką zieleni na obrzeżach niż park.. no ale takie czasy, choć z relaksem to chyba niewiele będzie miało wspólnego. Te place zabaw muszą, być, aż tak porozdzielane? A nie można by było zrobić jednego większego placu zabaw z urządzeniami dla dzieci w różnym wieku? Jeżeli do "parku" przyjdzie rodzic z dziećmi w różnym wieku i każde z nich będzie chciało skorzystać z "dedykowanego" dla niego placu zabaw - to gdzie ona/on ma usiąść żeby widzieć swoje dzieci? Na środku tej pergoli?? Górka saneczkowa...celem...? Aż tak śnieżne zimy się szykują? Nie można zamiast niej zasadzić po prostu więcej drzew? Spacer tlenowy, przy skrzyżowaniu ulic..? Skoro mają być wydarzenia plenerowe - to dedykowany parking - to ten przy przystanku PKP, czy po prostu na osiedlowych ulicach? (a może ten co powstanie przy projektowanych blokach TBS - 1,2 miejsca parkingowego na mieszkanie..). Wszystko można. Fantazje projektantów są nie do przecenienia. Żeby było jasne - dobrze żeby powstał na osiedlu - PARK. Taki z drzewami, to już będzie coś.. Niech ma to jakiś sens po prostu. A z tego wpisu to jedyny konkret to taki, że Oława jest na liście rezerwowej - czyli, że pieniędzy jak na razie nie ma.. i nie wiadomo kiedy będą. Znamiennym jest brak podania nawet szacowanych kosztów tej wizualizacji - o które jak widać nawet "gazeta" nie zapytała... No bo po co. Choć w sumie racja - może uda się to zgrać razem z funduszami i rozpoczęciem budowy obwodnicy miasta. Jak na razie oczywiście można zawsze zamiast chodzić do parku po prostu się uśmiechać. To już przy najmniej jakiś konkret. A tak poważniej - zamiast gadać, warto może jednak cos zrobić np. wymienić te stare betonowe płyty na ul. Paderewskiego na normalny cywilizowany asfalt... ? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:48 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama