Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 10:20
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To on przekazał obraz Leonarda da Vinci Amerykanom. Siedział w jelczańskim więzieniu (1)

Niesamowita historia. W wielu dziedzinach II wojna światowa wciąż "trwa" - wiele spraw nie zostało zakończonych - wywiera skutki i budzi ogromne emocje. Z pewnością sprawy dzieł sztuki zrabowanych przez Niemców w Polsce (i całej Europie) wracają, często na pierwsze strony gazet. Wiadomo, niezwykłe dzieje, tajemnice i ogromne pieniądze nielegalnych posiadaczy...
To on przekazał obraz Leonarda da Vinci Amerykanom. Siedział w jelczańskim więzieniu (1)
Dama z łasiczką, Von Palézieux i Jelcz - niesamowita historia zrabowanego obrazu
Podziel się
Oceń

23 stycznia 1945 roku Palézieux podróżował ciężarówką z dziełami sztuki, zmierzając do willi Franka w Neuhaus na południe od Monachium. W tej bawarskiej miejscowości, nad Schliersee, ponownie uruchomiono biura Generalnej Guberni. Prawdopodobnie polskie zrabowane dzieła były tam w komplecie i zostały ukryte. Istnieją zeznania i relacje w tej sprawie.

 

Po wojnie

 

Frank i Palézieux zbiegli przed Rosjanami, uratowali życie i cenny ładunek, byli w strefie zachodniej, ale schowali kilka obrazów. Znali ich wartość rynkową, a w powojennym świecie zapewne chcieli się jakoś urządzić. Alianci bardzo szybko odnaleźli zasoby niemieckich nazistów, pomimo że wielu z nich zbiegło nawet na inne kontynenty. 

4 maja 1945 roku alianci aresztowali Franka. Wkrótce potem przesłuchiwany dr de Palézieux, chcąc zdobyć przychylność i życzliwość Amerykanów, zdradził im miejsce ukrycia obrazów Leonarda i Rembranta ("Dama z gronostajem" oraz "Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem"). To niemal cud, że te bezcenne obrazy ocalały, przetrwały jeden z największych kataklizmów w dziejach ludzkości! 

Opisywane obrazy Frank ukrył w swojej willi w Fischhausen (Schlierse). Brakowało najcenniejszego, czyli "Portretu młodzieńca" Rafaela Santi. 

Po wojnie nasze zabytki umieszczono w amerykańskim Centrum Dokumentacji 7. Armii, w Monachium. Służby śledcze, zarówno polskiego rządu na emigracji (prof. Karol Estreicher), jak i komisji międzynarodowej poszukującej dzieł sztuki (Monuments, Fine Arts, and Archives MFAA), a także Amerykanie i nowe władze w Warszawie - wszyscy prowadzili intensywne dochodzenie w sprawie losów dzieł sztuki. Wspólne działanie, pomimo gigantycznych trudności, także politycznych, pomogło w odszukaniu i zwrocie bezcennych skarbów kultury. Po latach uratowane obrazy powróciły do Polski, ale wiele dzieł jednak "znika".

 

Bez łaski

 

Hans Frank za swoją zbrodniczą działalność został oskarżony, skazany na śmierć i wkrótce powieszony w Norymberdze. Doktora De Palézieux, który długo pozostawał na wolności, w 1947 roku jednak aresztowano i przekazano Polsce. Dzięki ekstradycji polski wymiar sprawiedliwości mógł prowadzić własne śledztwo w sprawie jego udziału w grabieży i wywiezieniu zabytków z Polski. Akta jego sprawy są dostępne -  to niezwykła lektura, być może powrócimy do niej na łamach gazety. Na razie najważniejsze jest to, że w toku procesu dotyczącego głównie rabunku i wywozu dzieł sztuki, udowodniono mu winę. Sąd nie wziął pod uwagę pozytywnych opinii polskich historyków i muzealników, którzy mieli okazję zetknąć się w czasie wojny z drem Palézieux. W 1948 roku Sąd Okręgowy w Krakowie zakończył proces. Wyrok: 5 lat pozbawienia wolności.

Prokuraturze nie udało się jednak wtedy dowieść, że brał udział w kradzieży zaginionego obrazu Rafaela. Palezieux 30 października 1949 r. złożył prośbę o darowanie mu reszty kary w drodze łaski Prezydenta RP (był nim wtedy niejaki B. Bierut). Jak wynika z protokołu wspólnego posiedzenia niejawnego (z 23 listopada 1949 roku) Sądu Okręgowego w Krakowie, skład orzekający uznał, że sprawę należy, cyt. "pozostawić bez dalszego biegu, uznając, że skazany Wilhelm Palesieux na łaskę nie zasługuje".

 

W przypadku Von Palézieuxa nie skorzystano z prawa łaski (arch. Roberta J.Kudelskiego)

 

Orzeczoną karę opisywany tu niemiecko-szwajcarski kustosz Wawelu odbywał w areszcie w Kłodzku i Krakowie, a później w obozach pracy w Warszawie i... w Jelczu. 

Po odbyciu kary, w grudniu 1952 roku, dr Wilhelm Ernst von Palézieux został przewieziony z Polski do Niemiec. Odzyskał wolność, był "na zachodzie", ale wkrótce sprawy z przeszłości powróciły. Wciąż poszukiwano zaginionych dzieł. Właściciele zrabowanych obrazów również prowadzili własne śledztwa, ich rodziny i spadkobiercy nie ustawali w wysiłkach. Po wielu miesiącach Palézieux zgodził się na rozmowę ze Stefanem Zamoyskim. Rozmowa oczywiście miała dotyczyć zaginionych krakowskich obrazów. Do tak ważnej rozmowy jednak nie doszło -  na kilka tygodni przed spotkaniem, 15 sierpnia 1955 roku, w Szwajcarii dr De Palézieux ginie w wypadku samochodowym. Przypadek, wypadek czy zaplanowane zabójstwo?

Palézieux zabrał wiele tajemnic do grobu, a świat wciąż poszukuje zrabowanych dzieł. Wielu wierzy, że nasz krakowski "Portret młodzieńca" istnieje. Może mają go Niemcy? Rosjanie? Amerykanie? Może kiedyś...

 

Cdn.

 

Tekst, tłum. kwerenda: Przemysław Pawłowicz


Napisz komentarz

Komentarze

Ludwik 29.12.2024 12:48
Niestety, po wojnie zostało sporo dzieł sztuki w amerykańskich "zbiorach", które do dnia dzisiejszego nie zobaczyły więcej światła dziennego. Rosja też część zabrała, tutaj niestety są wszystkie kontakty zerwane; ale jest sporo naszych dzieł na UKr, tutaj powinno się bardziej naciskać i skończyć z prezentami dla nich.

Rob 29.12.2024 13:54
Ludwik 29.12.2024 12:48
Niestety, po wojnie zostało sporo dzieł sztuki w amerykańskich "zbiorach", które do dnia dzisiejszego nie zobaczyły więcej światła dziennego. Rosja też część zabrała, tutaj niestety są wszystkie kontakty zerwane; ale jest sporo naszych dzieł na UKr, tutaj powinno się bardziej naciskać i skończyć z prezentami dla nich.
Co nie zmienia faktu, że największymi złodziejami w tej dziedzinie był/jest Związek Radziecki i Rosja. (...)

Ludwik 30.12.2024 12:46
Największa część dzieł niemieckich i skradzionych wylądowała krótko przed końcem wojny na zachodzie Niemiec; to co udało się gdzieś ukryć, to można w niemieckich muzeach podziwiać, a największa część "zniknęła" . Nie zmieni to faktu, że parę naszych skradzionych dzieł jest na UK. (zobacz co się działo po napadzie na Irak)

Rob 30.12.2024 13:16
Ludwik 30.12.2024 12:46
Największa część dzieł niemieckich i skradzionych wylądowała krótko przed końcem wojny na zachodzie Niemiec; to co udało się gdzieś ukryć, to można w niemieckich muzeach podziwiać, a największa część "zniknęła" . Nie zmieni to faktu, że parę naszych skradzionych dzieł jest na UK. (zobacz co się działo po napadzie na Irak)
Co nie zmienia faktu, że największymi złodziejami w tej dziedzinie był/jest Związek Radziecki/Rosja. Magazyny np. Ermitażu pozostają niezbadane.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec ul. Broniewskiego Treść komentarza: Szanowny Panie Burmistrzu. Jeśli ta prezentowana oficjalnie na łamach naszej lokalnej gazety makieta pojawi się w naszej przestrzeni publicznej to będzie to jeden z lepiej wykonanych projektów - zresztą od dawna oczekiwany przez mieszkańców osiedla Sobieskiego oraz innych w naszym mieście. Powtarzam jednak tylko słowo "jeśli". Niestety do Pana obietnic wyborczych czy tych, gdy był i jest Pan Burmistrzem nie za koniecznie powinniśmy się przyzwyczajać, bo są i takie, które nigdy nie zostały i najprawdopodobniej nie zostaną wykonane. Przykładem mogą być "burzliwe" losy naszej wieży ciśnień przy budynku UM, które niestety dalej straszy zamiast być jedną z wielu atrakcji naszego miasta, czy okolice tzw. "Piasków" przed naszą oławska śluzą, które to wiele lat oczekują na zagospodarowanie. Wymieniam tylko te dwie, bo w Oławie oprócz parku przy stacji PKP niewiele jest takich fajnych i przyjemnych miejsc służących mieszkańcom. Ale mam nadzieję, że się to zmieni. Warunek jest jeden, by Pan po prostu dotrzymał słowa. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 10:06 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Ładny obrazek. Ale to wygląda bardziej jak zespół placów zabaw z namiastką zieleni na obrzeżach niż park.. no ale takie czasy, choć z relaksem to chyba niewiele będzie miało wspólnego. Te place zabaw muszą, być, aż tak porozdzielane? A nie można by było zrobić jednego większego placu zabaw z urządzeniami dla dzieci w różnym wieku? Jeżeli do "parku" przyjdzie rodzic z dziećmi w różnym wieku i każde z nich będzie chciało skorzystać z "dedykowanego" dla niego placu zabaw - to gdzie ona/on ma usiąść żeby widzieć swoje dzieci? Na środku tej pergoli?? Górka saneczkowa...celem...? Aż tak śnieżne zimy się szykują? Nie można zamiast niej zasadzić po prostu więcej drzew? Spacer tlenowy, przy skrzyżowaniu ulic..? Skoro mają być wydarzenia plenerowe - to dedykowany parking - to ten przy przystanku PKP, czy po prostu na osiedlowych ulicach? (a może ten co powstanie przy projektowanych blokach TBS - 1,2 miejsca parkingowego na mieszkanie..). Wszystko można. Fantazje projektantów są nie do przecenienia. Żeby było jasne - dobrze żeby powstał na osiedlu - PARK. Taki z drzewami, to już będzie coś.. Niech ma to jakiś sens po prostu. A z tego wpisu to jedyny konkret to taki, że Oława jest na liście rezerwowej - czyli, że pieniędzy jak na razie nie ma.. i nie wiadomo kiedy będą. Znamiennym jest brak podania nawet szacowanych kosztów tej wizualizacji - o które jak widać nawet "gazeta" nie zapytała... No bo po co. Choć w sumie racja - może uda się to zgrać razem z funduszami i rozpoczęciem budowy obwodnicy miasta. Jak na razie oczywiście można zawsze zamiast chodzić do parku po prostu się uśmiechać. To już przy najmniej jakiś konkret. A tak poważniej - zamiast gadać, warto może jednak cos zrobić np. wymienić te stare betonowe płyty na ul. Paderewskiego na normalny cywilizowany asfalt... ? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:48 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Bla bla bla i nic więcej, nasze zaściankowe władze powinny brać przykład z sąsiednich Laskowic tam też stworzono park od podstaw i to w piorunującym tępię a u nas tylko gadanie ciągle i wciąż jak to niby będzie, było tyle możliwości do stworzenia czegoś dla mieszkańców baszej Oławy np tzw piaski... wystarczyło tylko zadbać o to i przywrócić do użytku a tak .... mamy tylko ścieżki rowerowe również taki po których nikt nie jezdz ot cały wysiłek Frischmana i spółki Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:14 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej Autor komentarza: ciotka Treść komentarza: Wieś Bystrzyca utraciła dawno status prawdziwej wsi . Na około 2500 osób tam mieszkających tylko kilka gospodarstw zajmuje się uprawą rolną. Jest jeszcze trochę posiadaczy ziemi ale raczej po to by płacić ubezpieczenie w KRUS a nie w drogim ZUS-sie . Nie ma tam już dawno ani jednej krowy , ani świni ( po za tymi na dwóch nogach ) a i kurami może się pochwalić nie wiele posesji. Robienie więc konkursów na posesjach mieszkających tam mieszczuchów jest komiczne. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 09:05 Źródło komentarza: Sołtys Bystrzycy ogłasza konkurs dożynkowy Autor komentarza: Zainteresowany Treść komentarza: To jeszcze publiczne medium czy propagandowa agitka jednej z partii? I tak do wyborów będzie? Inni nie składali wieńców? Data dodania komentarza: 18.08.2026, 08:59 Źródło komentarza: Złożyli kwiaty w Święto Wojska Polskiego Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Znowu coś Frischmann zawalił, że wypuszcza makietę? Oczywiście przy tej okazji po raz kolejny widać jego kłamstwa, obiecywał park w kampanii wyborczej i już wiadomo, że go nie zrealizuje do końca kadencji. Data dodania komentarza: 18.08.2026, 08:42 Źródło komentarza: Tak będzie wyglądał park przy ulicy Zacisznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama