Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 12 września 2026 09:16
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ze wzruszeniem mówią o miłości życia...

Urząd Miejski opublikował historie miłości seniorów z Oławskiego Centrum Seniora. Warto przeczytać, co o miłości mówią Barbara Garlikowska, Roman Dawidowicz i Anna. Dla każdego z nich ma ona inne znaczenie....
  • Źródło: Urząd Miejski w Oławie
Ze wzruszeniem mówią o miłości życia...

Autor: fot. Miasto Oława

Podziel się
Oceń

Barbara Garlikowska: - Miłość jest dla mnie bardzo ważna. W moim życiu jest to miłość do wnuka. Córka mi zmarła i zajęłam się wnukiem, który teraz ma już 18 lat. Wiem, że on potrzebuje tej miłości.

Właśnie w niedzielę wyjechał, bo mieszka w Płońsku, ale był przez tydzień. To wspaniały czas. Byliśmy razem, u mnie jest bardzo szczęśliwy, znów wszystko się dobrze układa. 13 lat go wychowywałam i powiedział mi ostatnio "babciu, to był najlepszy okres w moim życiu". Wcześniej zachorował i był na długim leczeniu, ale już wrócił do zdrowia.

Opiekowałam się nim jak matka, wczułam się w rolę matki. Później został zabrany przez drugich dziadków, potrzymali go cztery lata i stwierdzili, że to nie dla nich, że to za trudne zadanie, że to wymaga zbyt dużego poświęcenia. Nie miał wsparcia, bo ojciec też mu zachorował. Wsparcie znalazł u mnie. Codziennie dzwonimy do siebie, wczoraj się nie mogłam dodzwonić, to bardzo się denerwowałam, ale wreszcie się udało. Jest dobrze. Tyle, że dzieli nas odległość 500 kilometrów, ale wspieramy się, jak możemy. A miłość do drugiej połówki? - Wyszłam za mąż jak miałam 19 lat, ale mąż po 30 latach małżeństwa zmarł. Odszedł jak miałam 50 lat. To był człowiek, który zawsze mnie wspierał, nagle stracił głos, zaatakował go rak strun głosowych, było już za późno. Miłość jest budującym uczuciem, kiedyś sensem życia był mąż, teraz wnuk. Kiedy mi go odebrali, to zachorowałam, płakałam wiele dni i strasznie osłabłam. Teraz już jest dobrze. Ta miłość daje mi siłę.

Roman Dawidowicz: - Odpowiedź na pytanie czym jest miłość jest w wierszu mojej córki. (publikujemy go poniżej - na zdjęciach). Pisałem w młodości, ale to było ponad 50 lat temu, a jak się ożeniłem, to nie było czasu na wiersze. Teraz na emeryturze wróciłem do tego. Na spotkaniach z seniorami (prowadząca spotkania) rzuciła dwa wyrazy i powiedziała, zrób do tego rym, napisz coś... I tak dociskała, dociskała, że napisałem. Dała nam inne wiersze do czytania, powiedziała wybierzcie trzy wyrazy i utwórzcie do tego swoje wersy, wziąłem tę karteczkę z trzema wyrazami i ją niestety zgubiłem.

Pomyślałem, co tu teraz zrobić? A... napiszę od razu cały wiersz i tam na pewno będą te trzy wyrazy. Tak wróciłem do pisania.

Dla mnie miłość to chęć do życia. Miłość nie musi być wcale do człowieka, może być do zwierząt, do jakiejś pasji. Na pierwszym miejscu stawiam miłość do kobiet, a później do naszego miasta. Nie trzeba nic więcej. W Oławie mieszkam 50 lat, nie chciałbym stąd nigdy wyjeżdżać. Mój syn mieszka w Dąbrowie Górniczej, ale marzy o Wrocławiu. Mówi, że to miejsce dla niego, to jest coś takiego, że jak o tym myśli, to aż pod sercem go kłuje. Uczył się we Wrocławiu, kocha to miejsce. Ja tak samo kocham Oławę, bo jest tutaj gdzie pospacerować, a teraz tak się rozwinęło, tak się rozbudowało, naprawdę jest gdzie chodzić. Oława to moja miłość.

Anna: - Miłość to poza mężem praca. Zawsze tak było. Ja po prostu muszę coś robić. Czyn jest dla mnie najważniejszy. Jestem już emerytką, ale wszelkie działanie jest dla mnie ważne. Praca mnie napędza, kocham coś robić, a że teraz ciężko jest ze zdrowiem, to jestem nieszczęśliwa. Ogranicza mnie ciało, ale generalnie kocham wyzwania, to jest moja miłość. Kocham też ludzi, całe życie pracowałam z ludźmi, bardzo lubię przebywać z innymi. Lubię poznawać też nowe miejsca, nie znoszę się nudzić, a styczeń i luty to dla mnie dwa najgorsze miesiące, bo najmniej wtedy jestem aktywna. Miłość to też przede wszystkim mąż, z którym jestem już 47 lat. Jesteśmy zodiakalnymi baranami i każdy się dziwi, że dwa barany tyle ze sobą wytrzymały.

Mam nadzieję, że dożyjemy do 50 rocznicy. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Już nawet koleżance mówiłam, że zdarzyło się ostatnio, że choroby nas dopadły i zastanawialiśmy się, co my bez siebie zrobimy, i mąż wymyślił, że jakby co, to razem pójdziemy na most i razem umrzemy. Takie romantyczne zakończenie, bo nie wyobrażamy sobie życia bez siebie. Od podstawówki się znamy. Nasze drogi po szkole się rozeszły, ale ta chemia była taka, że później znów się spotkaliśmy.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: :( Treść komentarza: Dokładnie, szkoda, że tej empatii dla przyrody zabrakło, gdy masowo przekształcano nieużytki z zaroślami i zadrzewieniami pod działki budowlane Data dodania komentarza: 11.09.2026, 23:44 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Żeby mu tylko życi nie rozerwało od tego przeczyszczenia. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 21:12 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Bober Treść komentarza: Od jak dawna pani Joanna zbiera w miłoszyckim lesie grzyby? Nie dla siebie pytam, a w imieniu fauny w tego lasu. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 20:27 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: Głowa Treść komentarza: Kolejna kompromitacja oławskiej policji i oławskiej prokuratury. Trzeba pogonić tych niedouczonych pseudoprokuratorów oławskich do tarcia chrzanu, a nie do poważnej pracy. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:25 Źródło komentarza: Mieszkaniec Oławy groził, że zabije premiera Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Jak robili niedawno u nas w Chrząstawie drogę przecinającą las do Chrząstawy, to jakoś nie protestowaliście. Napiszcie wprost. Zależy wam, by pociągi nie jeździły w pobliżu waszych domów, które jak budowaliście, to nie zależało wam na przyrodzie. W d.pie macie las i ochronę przyrody. Wam zależy jedynie na was samych. Ale fakt faktem, że inwestycja średnio potrzebna, by nie powiedzieć wcale. Będą wycinać, wycinać, aż przyjdzie czas, że nie będzie już co wycinać. Firmy budowlane naciskają, producenci torów, podkładów, tartaki, spółki kolejowe, one na tym zarobią sporo pieniędzy, więc lobbują u polityków, premiera, pewnie i samorządy, wójtowie dostają mocne argumenty, by nie sprzeciwiali się. Fakt jeden plus, że podróż do Warszawy skróciła by się, ale już obecnie pociągi jeżdżą szybko, naprawdę czy warto tak dewastować przyrodę, by być szybciej o te dwie godziny w Warszawie? Chyba nie. A muszą być to proste tory, by pociągi rozwijały maksymalną dużą prędkość, więc żadnych kompromisów środowiskowych by nie było, im bardziej prosto, tym szybciej. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 19:12 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki! Autor komentarza: GENIUSZ Treść komentarza: Kiedy ktoś myśli inaczej niż on, to według geniusza - idiota i koń. Dyplom? Nie trzeba. Doświadczenie? Po co? Wystarczy przekonać , że jest się pomocą. A kiedy mu życie pokaże wyniki, winni są wszyscy - koledzy, przypadki i statystyki. I tak geniusz codziennie się trudzi...... Bo prawdziwy geniusz -rzecz niesłychana najwięcej o sobie gada. W głowie echo, a mina jak z bajki. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 18:41 Źródło komentarza: 9:7 dla przewodniczącego Mazurka
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama