Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 03:45
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ogień zabija mikroorganizmy, owady, ptaki i drobne ssaki!

Eksperci UPWr apelują: - Nie wypalajmy traw!
Ogień zabija mikroorganizmy, owady, ptaki i drobne ssaki!
Eksperci UPWr apelują: - Nie wypalajmy traw!

Źródło: OSP KSRG Owczary

Podziel się
Oceń

Wypalanie traw, to w Polsce wciąż powszechna, choć szkodliwa i nielegalna praktyka, prowadząca do degradacji gleby oraz niszczenia bioróżnorodności. Ogień zabija mikroorganizmy, owady zapylające, ptaki i drobne ssaki, jednocześnie osłabiając zdolność gleby do zatrzymywania wody. Mimo surowych kar zjawisko nie zanika. Prof. Magdalena Szymura z Instytutu Agroekologii i Produkcji Roślinnej UPWr tłumaczy, jakie konsekwencje niesie wypalanie dla środowiska i dlaczego powinno być konsekwentnie eliminowane.

Naukowczyni UPWr mówi, że trudno określić motywacje osób dopuszczających się wypalania roślinności, ale sama szuka ich w przeszłości, kiedy ogień stosowano do oczyszczania pastwisk i pól po zbiorach, w przekonaniu, że poprawia on żyzność gleby – co jest błędnym, choć utrwalonym mitem. 

– Obecnie tego typu praktyki występują głównie na terenach zaniedbanych rolniczo oraz na nieużytkach. Popularne określenie „wypalanie traw” jest uproszczeniem, ponieważ współcześnie podpalenia dotyczą przede wszystkim nieużytków porośniętych roślinnością ruderalną, czyli wysokimi bylinami dwuliściennymi. W wyniku braku regularnego koszenia gatunki te wypierają trawy, co prowadzi do zmiany charakteru roślinności na danym terenie. Wypalanie takich obszarów nie ma więc nawet żadnego uzasadnienia rolniczego, ponieważ nie są one wykorzystywane do produkcji rolnej – tłumaczy prof. Magdalena Szymura, podkreślając, że mitów związanych z wypalaniem roślinności nie brakuje. Jednym z najczęściej powtarzanych jest przekonanie, że ogień użyźnia glebę. W rzeczywistości wypalanie powoduje wyjałowienie gleby, niszczy warstwę próchniczną i przyczynia się do utraty mikroorganizmów, które są kluczowe dla procesów glebowych. Gleba traci zdolność retencji wody, co prowadzi do jej degradacji. Ogień niszczy także mezofaunę glebową, w tym dżdżownice, które poprawiają strukturę ziemi.

– Negatywne skutki wypalania sięgają znacznie dalej niż degradacja gleby. Giną całe ekosystemy, w tym liczne gatunki owadów zapylających, takie jak pszczoły i trzmiele, a także drobne ssaki, płazy i gniazdujące na ziemi ptaki. Ogień niszczy zarówno część nadziemną roślin, jak i ich korzenie, prowadząc do trwałego zubożenia ekosystemu. W skrajnych przypadkach wypalanie może prowadzić do rozprzestrzeniania się pożarów na pobliskie lasy, gospodarstwa czy nawet tereny zurbanizowane. Powstający w wyniku spalania dym negatywnie wpływa na zdrowie ludzi, zwłaszcza osób z chorobami układu oddechowego – zadymienie może spowodować nasilenie objawów u osób zmagających się z astmą – dodaje prof. Szymura.

 

Nie wszędzie wypalanie jest nielegalne i szkodliwe


Choć wypalanie roślinności w Polsce jest nielegalne i szkodliwe, istnieją sytuacje, w których kontrolowane wypalanie może być uzasadnione. Dotyczy to np. ekosystemów naturalnie podlegających cyklicznym pożarom. W regionach, gdzie sawanny i stepy stanowią naturalną roślinność, pożary wybuchają spontanicznie z powodu niskiej wilgotności gleby, wynikającej z małych opadów i wysokiej temperatury. Na rozległych obszarach trawiastych, takich jak np. w Dakocie, Minnesocie czy Teksasie w USA, stosuje się kontrolowane wypalanie, by zapobiec nagromadzeniu martwej materii roślinnej, w tym niedojadów po wypasie zwierząt. Nadmiar wyschniętej biomasy tworzy warstwę, która utrudnia kiełkowanie roślin i zwiększa ryzyko pożaru. Wczesnowiosenne wypalanie, gdy gleba jest jeszcze wilgotna, pozwala na szybkie przejście ognia bez nadmiernego podgrzewania ziemi, co chroni korzenie roślin.

Jak podkreśla prof. Szymura, w Europie badania nad wpływem wypalania na bioróżnorodność prowadzi zespół z Uniwersytetu w Debreczynie. Orsolya Valkó i Balázs Deák wykazali, że w warunkach panujących na wschodzie Węgier kontrolowane wypalanie zmniejszyło przewagę w zbiorowiskach łąkowych wysoko konkurencyjnych traw, co dało możliwość rozwoju innym gatunkom i w rezultacie przyczyniło się do wzrostu bogactwa gatunkowego roślin naczyniowych. Badania wykazały także skuteczność tej metody w zwalczaniu inwazyjnych roślin na łąkach i pastwiskach.

– W krajach atlantyckich kontrolowane wypalanie wrzosowisk to specjalistyczna metoda ochrony przyrody. Polega na celowym i kontrolowanym spalaniu roślinności o niewielkiej intensywności, głównie w kierunku pod wiatr. Jest to powszechna praktyka na świecie, stosowana w celu ochrony bioróżnorodności, przywracania naturalnych procesów ekologicznych oraz ograniczania rozprzestrzeniania się gatunków inwazyjnych. Warto jednak podkreślić, że w takich przypadkach ogień wykorzystywany jest jako narzędzie ochrony przyrody, a jego zastosowanie podlega ścisłej kontroli – podsumowuje prof. Szymura.

*

Niestety, naukowcy sobie, a życie sobie. Niemal codziennie mamy sygnały o strażakach walczących z pożarami traw.  

11 marca jednostka OSP KSRG Owczary gasiła pożar trawy na trasie Jankowice Małe - Chwalibożyce (fot. OSP KSRG Owczary) 

 


 


Napisz komentarz

Komentarze

X 16.03.2025 22:32
Nie wolo wypalać traw , to mamy inwazję kleszczy.

Oława OK 16.03.2025 10:41
Wiatraki też zabijają ptaki ale o tym już nie piszą bo to nie zgodne z unijnymi wytycznymi

pissss 16.03.2025 11:51
Fajerwerki i petardy też .

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama