Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 16:43
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Oleśnickie, czyli dobre

Gdyby nie te cholerne komary, włażące dosłownie wszędzie, impreza miałaby same plusy. A nawet, jak mówią niektórzy, także "plusy dodatnie"
Podziel się
Oceń

Dziennikarze komentują

Mowa oczywiście o corocznych spotkaniach w Oleśnicy Małej, których najmocniejszym punktem zwykle jest spektakl "Teatru Formy". Nie ma co mówić, mało jest w naszym powiecie takich miejsc, które żyją historią, gdzie można się o nią dosłownie otrzeć, gdzie duch i emocje zastępują książkową wiedzę. Na dodatek możemy tu mówić o dziejach lokalnych, ale na tle wielkiej historii, nawet ponadeuropejskiej. Bo to przecież Oleśnica Mała templariuszy, czyli początków chrześcijaństwa, wypraw krzyżowych, tajemniczych spisków, skarbów. Ale też Oleśnica Mała Yorcków von Wartenburgów, czyli spiskowców z Krzyżowej - krytyków Hitlera, wielkich tajemnic III Rzeszy i powojennych losów tego wyjątkowego pałacu.

Pałac, niestety z roku na rok niszczejący, jest nośnikiem dziesiątek anegdot, które niegdyś przez lata opowiadał i opisywał, głównie w naszej gazecie, dziś już nieżyjący Stanisław Borkowski. A czynił to tak skutecznie, że do dziś on sam wrósł już w historię tego miejsca. Jak nagrobek konia na dziecińcu pałacu. Jak kamienna płyta, przy której rozsądzano spory. Jak ryba z fontanny, sącząca źródlaną wodę z głębin pałacowych czeluści. Jak mauzoleum von Wartenburgów, kryjące niejedną tajemnicę. Jak parkowe cokoły, które przypominają, że niegdyś ktoś na nich stał.

Dziś tylko dzięki takim inicjatywom, jak "Mit i historia", przynajmniej raz w roku ktoś znów ma szansę, by stanąć na cokole. Znów byli mieszkańcy pałacu mogą przechadzać się parkowymi alejkami, czasem znów przemknie konno jakiś rycerz, a stary pielgrzym pokaże drogę do Ziemi Świętej. Jak to na "Szlaku świętego Jakuba" bywało. A wszystko to dzięki Gminnemu Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji, które mimo zmian na stanowisku dyrektora, kontynuuje dobre tradycje i chwała mu za to. Podobnie jak wszystkim dobrodziejom, bez których nie odbyłaby się ta impreza.


Jerzy Kamiński


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Gość Treść komentarza: To nie autostrada to wyrób autostradopodobny. Jak budowali to krzyczeli trzymaj Antek ścianę idziemy po kasę na uja trzeci pas. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:43 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama