Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 13 września 2026 03:35
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

„Zwyczajny” urząd (1)

Dziś publikujemy pierwszą część kolejnego artykułu naszego współpracownika, zatrudnionego we wrocławskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej. Jest to kontynuacja historii oławskiego Urzędu Bezpieczeństwa i zatrudnionej tam kadry kierowniczej
Podziel się
Oceń

Kasa i ludzie

Komunistyczne władze przeznaczały ogromne środki finansowe na utrzymanie i rozwój aparatu represji. Już w 1946 na działalność Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego wydano 19.590 tys. złotych, co stanowiło ok. 30% budżetu państwa. W 1947 roku przeznaczono jeszcze więcej, bo aż 17.010 tys. zł, co stanowiło sumę wyższą niż łączne budżety Ministerstwa Ziem Odzyskanych (5.308 tys. zł), Ministerstwa Komunikacji (5.320 tys. zł), Ministerstwa Przemysłu i Handlu (2.572 tys. zł) oraz Ministerstwa Administracji Publicznej (1.511 tys. zł). Od początku swojego istnienia oławski urząd stopniowo zwiększał liczebność - od pierwszych 24 funkcjonariuszy, zatrudnionych w lipcu 1945, do 47 w grudniu tegoż roku. Stan osobowy z niewielkimi zmianami ustabilizował się w roku 1947, osiągając maksymalną liczbę 44-46 pracowników. Na etatach operacyjnych zatrudnionych było 19 funkcjonariuszy, pozostali pełnili funkcje pomocnicze i administracyjne. Sytuacja ta ulegała niewielkim wahaniom wskutek ciągłych przesunięć personalnych (pracownicy operacyjni byli kierowani do innych urzędów, lub też na inne stanowiska). Można jednak przyjąć, że w omawianym okresie (1945 - 1956) PUBP w Oławie nigdy nie osiągnął pełnego stanu osobowego, zgodnego z ministerialnymi instrukcjami. Sygnalizowano, iż w początkowym okresie, tj. w latach 1945 - 1947, występowała duża rotacja zatrudnienia. Przyczyny odejścia ze służby w znacznym stopniu zależały od indywidualnych cech kandydatów (np. zdolności, uczciwości, odporności psychicznej, poczucia obowiązku itp.), jak również od specyfiki pracy w resorcie. Rezygnacja z pracy w UB często była kwestią uzależnioną od sytuacji rodzinnej, materialnej, politycznej, wreszcie składała się na nią przydatność pracownika dla instytucji. Niskie wykształcenie, nieumiejętność zrozumienia podstawowych zasad funkcjonowania państwa, wreszcie trudności z przyswojeniem i opanowaniem materiału (instrukcji, okólników ministra MBP, rozkazów szefa WUBP) sprawiały, że funkcjonariusze przyjmowani w pierwszych tygodniach działania urzędu odchodzili po kilku miesiącach służby. Występujące problemy na tle zdrowotnym były przyczyną, że funkcjonariusze nie byli w stanie wykonywać obowiązków służbowych i zwracali się z prośbą o przeniesienie lub zwolnienie ze służby. Niezdrowy tryb życia, nerwowość atmosfery wykonywanej pracy, towarzyszące jej napięcie psychiczne, nieregularne spożywanie posiłków, przebyte choroby, wreszcie niedożywienie z czasu wojny - były przyczynami licznych dolegliwości wewnętrznych, uniemożliwiających wykonywanie zwykłych obowiązków służbowych. Powodowały też częstą absencję pracowników urzędu. W podaniach składanych przez funkcjonariuszy pojawiają się dolegliwości układu pokarmowego, problemy wynikające z przebytych chorób wewnętrznych, kwestie związane z zaburzeniami natury psychologicznej. Czasami choroby miały charakter wręcz inwalidztwa. Zaawansowany wiek oraz zły stan zdrowotny spowodowały, że już w grudniu 1945, po czterech miesiącach służby, zwolniono Salomona Zygmunta Fleissiga. W 1946 ze względu na recydywę duru brzusznego rozstał się z pracą w urzędzie Hersh Blusztein. Wielu funkcjonariuszom zarzucano opieszałość, brak zaangażowania, apatyczność w wykonywaniu obowiązków, lekceważenie służby. W charakterystyce służbowej wartownika Józefa Konieczki z 1951 roku stwierdzono, iż „rozkazy przełożonych wykonuje, jednak nie jest obowiązkowy i punktualny i dość często nie przychodzi na czas do służby, […] ma osłabiony słuch i słabą pamięć, co uwidoczniło się tym, że po pół godzinie nie pamiętał, co mu zostało polecone do wykonania, jest flegmatyczny, bez żadnej energii życiowej - dość często narzeka, że jest przeciążony służbą - mimo, iż inni wartownicy mają takie same obowiązki, a jednak nie narzekają”. Zarzuty dotyczące lekceważenia służby pojawiały się przez cały omawiany okres, tj. od 1945 do 1956, choć największe jego nasilenie z pewnością przypada na lata czterdzieste. Należy podkreślić, że liczne braki oraz operacyjna indolencja cechowały szczególnie pierwsze kadry z lat 1945 - 1947. Od lat pięćdziesiątych zaczęto pozbywać się pracowników małowartościowych, na których ciążyły wyroki kryminalne lub inne fakty, negatywnie wpływające na ich życiorysy… (cdn)

Tomasz Gałwiaczek Autor jest pracownikiem naukowym Biura Edukacji Publicznej wrocławskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Fot.: archiwum IPN Wrocław Opracowanie redakcyjne, w tym tytuł i śródtytuły - Krzysztof Andrzej Trybulski



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: A Treść komentarza: Trzymam kciuki! Data dodania komentarza: 12.09.2026, 19:20 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Dużo słów. Treści niewiele Data dodania komentarza: 12.09.2026, 18:53 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Kolejne forum ekonomiczne i dyskusje o „architekturze nowego porządku” często wydają się przeciętnemu mieszkańcowi oderwane od codziennych problemów, takich jak rosnące ceny czy korki. Z perspektywy zwykłego obywatela brakuje w takich wydarzeniach namacalnych efektów, które przekładałyby się na lokalne inwestycje czy niższe rachunki. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 18:03 Źródło komentarza: Ważne rozmowy i konkretne decyzje. Za nami 35. Forum Ekonomiczne w Karpaczu Autor komentarza: Obatel Treść komentarza: Cóż każdy jest kowalem własnego losu, tak po ludzku bardzo im współczuję sytuacji w której się znaleźli lecz niestety oni często odmawiają pomocy ponieważ to oznacza życie ''po ludzku'' wśród społeczeństwa bez używek, racjonalnie myślący nie mogą brać spraw w swoje ręce i tworzyć grup ponad prawem bo to też są ludzie!, natomiast jako podatnicy mamo pełne prawo liczyć na to,że będzie to załatwiano systemowo i prawo powinno być równe wobec wszystkich obywateli, jeżeli swoje potrzeby fizjologiczne załatwiamy u kogoś pod oknem to jak zostaniemy złapani wówczas dostaniemy grzywnę jeżeli jej nie zapłacimy to trafimy do aresztu,podobnie jest np. z niszczeniem mienia itd. Może warto się nad tym zastanowić Data dodania komentarza: 12.09.2026, 17:19 Źródło komentarza: Bezdomni. To nie jest sprawa jednostkowa Autor komentarza: Rowerowiec Treść komentarza: Oby się udało 💪!!! Data dodania komentarza: 12.09.2026, 16:56 Źródło komentarza: Drabiński składa wnioski do budżetu powiatu na 2027. Jakie? Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, ale jestem ja i wszelkiej pomocy ci udzielę. Napisałem "producenci torów, podkładów, tartaki...", widzisz d.bilu przecinek? Gdzie id.oto jest napisane, że podkłady są drewniane? Tartaki przy takim wycinaniu drzew mają łatwiejszy dostęp do drzew, bez weryfikacji, które nadają się, żadne pomniki przyrody, tnie się jak leci. Już rozumiesz gł.pku co miałem na myśli? Tak trzeba ci wszystko dosadniej napisać? Powtarzam wskaż mi, w którym miejscu napisałem podkłady drewniane intelektualisto od siedmiu boleści, który ma problem z czytaniem? Zacytuj ten fragment, bo nie widzę? Data dodania komentarza: 12.09.2026, 14:36 Źródło komentarza: Mieszkanka: - Chcemy ratować Las Miłoszycki!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama