Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 02:19
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Oławka, czyli telewizyjna kariera jelczańskiego autobusiku (1)

W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku na rodzimych drogach spotkać można było głównie autobusy san i jelcz oraz mikrobusy żuk i nysa. To nie przypadek, że wymieniłem właśnie te pojazdy. W wielu miejscach właśnie je wykorzystywano jako środek transportu osób podczas wszelkiego rodzaju wycieczek i wyjazdów, nie zapominając także o przewozach pracowniczych. Niestety, w pewnych sytuacjach nysa i żuk były za małe, z kolei san i jelcz były dużymi autobusami wielkopojemnymi. Brakowało pojazdu "średniego" przystosowanego do przewozu osób, wypełniającego tą właśnie lukę...
Oławka, czyli telewizyjna kariera jelczańskiego autobusiku (1)
Prototyp autobusu MAT Oławka adaptowany na potrzeby Telewizji Wroclaw
Podziel się
Oceń

Pierwsza dekada lat sześćdziesiątych XX wieku w Jelczańskich Zakładach Samochodowych była nader pracowita i obfita w różnego rodzaju nowe konstrukcje pojazdów. Po opanowaniu produkcji seryjnej podstawowej odmiany autobusu międzymiastowego Jelcz-Karosa 043 (na podstawie licencji zakupionej w 1958 roku) z nadwoziem Karosa i podwoziem Skoda 706 RTO, nastąpiła prawdziwa ekspansja rozwoju pojazdów licencyjnych. W 1962 roku zakładowe biuro konstrukcyjne opracowało adaptację dokumentacji miejskiej odmiany podstawowego pojazdu o nazwie Jelcz 272 Mex, która trafiła do produkcji w 1963 roku. Rok po tym wydarzeniu światło dzienne ujrzała turystyczna odmiana autobusów licencyjnych o oznaczeniu Jelcz 014 Lux. W międzyczasie powstała w formie jeżdżącego prototypu odmiana autobusu konferencyjnego o nazwie Jelcz-Super, wyposażona m.in. w telewizor, radio, zaplecze kuchenne z lodówką, kuchenką gazową i zlewem z bieżącą wodą. Jakby tego było mało, w 1962 roku warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Autobusowe przekazało zakładom jelczańskim dokumentację techniczną wraz prototypem autobusu przegubowego AP-62. Konstrukcja ta po niezbędnych adaptacjach skierowana została do produkcji seryjnej, otrzymując oznaczenie AP-02. Tyle w kwestii autobusowej w owym czasie.

A ciężarowe?

Osobną drogę rozwoju stanowiła wówczas produkcja samochodów ciężarowych. Podstawową konstrukcją produkowaną wówczas był samochód ciężarowy Żubr A-80 o ładowności 8 ton. Nie była to jednak udana konstrukcja. Między innymi z tego względu podpisano z Czechosłowacją umowę o utworzeniu wspólnego biura konstrukcyjnego, które opracowałoby rodzinę samochodów ciężarowych o ładowności: 8, 10 i 12 ton. Od 1961 roku działało w tym celu takie wspólne biuro z główną siedzibą w zakładach LIAZ w Libercu.

Warto wspomnieć jeszcze o jednym ważnym aspekcie. Czechosłowacja proponowała w owym czasie sprzedaż naszemu krajowi licencji na produkcję przyczep autobusowych typu B-40. Propozycję tę jednak odrzucona, postanawiając że przyczepa osobowa zostanie opracowana własnymi siłami.

Wyjątkowy prototyp

W cieniu powyższych wydarzeń, bardzo ważnych dla całej fabryki i krajowej komunikacji samochodowej, powstawały w Jelczańskich Zakładach Samochodowych pojazdy, które przeszły do historii ze względu na swoją wyjątkowość. Jednym z takich pojazdów był niewątpliwie prototyp autobusiku turystycznego o nazwie Oławka.

Wiadomości Oławskie
1965 rok. Prototyp autobusu MAT Oławka na jednej z ulic w ówczesnych Laskowicach Oławskich.

Prace konstrukcyjne nad tym pojazdem rozpoczęto w 1963 roku i prowadzone były równocześnie z pracami nad konstrukcją przyczepy autobusowej Jelcz PO 1. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że dopiero trzeci zaprezentowany władzom zwierzchnim w Warszawie prototyp przyczepy autobusowej zyskał akceptację i po wykonaniu czterech prototypów (pod koniec 1964 roku) podjęto decyzję o produkcji seryjnej w pierwszym półroczu 1965 roku. Wspominam o tym dlatego, ponieważ wielu "znawców" uważa, że prototyp Oławki powstał na bazie i w oparciu o konstrukcję nadwozia właśnie przyczepy PO 1. Nie jest to zgodne z prawdą. Pojazdy te powstawały w tym samym czasie, a ich konstrukcja nadwozia bazowała na elementach konstrukcyjnych nadwozia autobusów licencyjnych Jelcz-Karosa. Podwozia pojazdów powstały natomiast przy wykorzystaniu podzespołów podwoziowych samochodu ciężarowego Star 25.

Oba pojazdy zaprojektował znany z konstrukcji autobusu turystycznego ODRA - Henryk Kolendo. Nadwozie autobusu Oławka konstrukcyjnie zunifikowane było z autobusem licencyjnym Jelcz-Karosa. Wykorzystano w nadwoziu poszczególne elementy karoseryjne autobusów zarówno odmiany międzymiastowej jak i turystycznej. Konstrukcję nadwozia zintegrowano z ramą nośną. Do budowy prototypu wykorzystano podzespoły pochodzące z samochodu ciężarowego Star 25 wraz z kompletną ramą podwoziową. W trakcie budowy pojazdu okazało się, że gotowy pojazd miał zbyt dużą masę własną wynoszącą 5250 kg.

Za ciężki

Główne zmiany konstrukcyjne objęły ramę podwoziową, pochodzącą z samochodu ciężarowego. Pierwotnie zastosowane podłużnice z blachy o grubości 7 mm zastąpiono podłużnicami o grubości 5 milimetrów, natomiast poprzeczki wykonane wcześniej z ceowników zastąpiono profilami zamkniętymi. Dzięki tym zabiegom "odchudzono" masę pojazdu o 223 kg. Zmiany konstrukcyjne wprowadzono również w szkielecie nadwozia i oblachowaniu zewnętrznym oraz w konstrukcji podłogi. Zmieniono również konstrukcję foteli pasażerskich, co pozwoliło na zgubienie kolejnych kilogramów. Szkielet nadwozia został integralnie połączony z nową ramą podwoziową przy pomocy spawania. Ostateczna masa autobusu po zabiegach "odchudzających" wynosiła 4480 kg.

cdn.

Wojciech Połomski

(zdjęcia w materiale pochodzą ze zbiorów autora)


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama