Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 13:05
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Oława. Późne powroty do ojczyzny

Pięć miesięcy po zakończeniu II wojny światowej społeczność mieszkańców Oławy liczy ponad 2 000 mieszkańców, a pięć lat później już niespełna 8000. Kolejne przyrosty są wynikiem powojennego wyżu demograficznego. Z jednym wyjątkiem. Są nim lata 1956-1958, w których miała miejsce tzw. "druga ekspatriacja", mylnie nazywana przez niektórych drugą repatriacją
Oława. Późne powroty do ojczyzny
Tu po wojnie mieścił się Dom Kultury, tu też zamieszkali niektórzy przesiedleńcy z lat 50.
Podziel się
Oceń

By mogło do niej dojść, trzeba było śmierci tyrana o gruzińskich korzeniach (5.03.1952 r.), a także tzw. "odwilży" w związku z falą protestów społecznych w państwach bloku sowieckiego na tle fatalnej sytuacji ekonomicznej. W Związku Radzieckim ogłoszono amnestię. Wielu więzionych w łagrach Polaków odzyskało wolność. W dniach 21-26 kwietnia 1955 wizytę w Polsce składa ówczesny I sekretarz KC KPZR Nikita Chruszczow. W jej trakcie zostaje podjęta przełomowa decyzja o zgodzie władz sowieckich na negocjacje w sprawie powrotu Polaków do swojej ojczyzny. Dopiero rok później między rządami PRL i ZSRR zostaje podpisana umowa repatriacyjna. Należy przyznać, że rząd PRL na miarę ówczesnych realiów politycznych starał się jak najlepiej przeprowadzić proces powrotu rodaków do kraju. Ustanowiono "kartę przywilejów repatriantów w Polsce". Przewidywała ona m.in. pomoc finansową, bezpłatny pobyt i wyżywienie w punktach repatriacyjnych, czy bezpłatną opiekę lekarską.

Rosjanie nie ułatwiali załatwiania formalności, ponieważ wówczas m.in. dokuczał im brak rąk do pracy. Proces ekspatriacji jednak ruszył. Właściwe dokumenty można było składać do końca 1958 r. (później termin przedłużono do końca marca 1959 r.).

Najwięcej złożono ich na Ukrainie, Białorusi i Litwie, zdarzali się też chętni z głębi ZSRR , w tym z Syberii. Ekspatrianci mogli zabrać 36 kg mienia osobistego do pociągu i 75 kg do wagonu bagażowego. Można było jechać do punktu repatriacyjnego lub do rodziny, np. właśnie do Oławy.

W trakcie drugiej ekspatriacji nie było już "sławnych" z pierwszej odkrytych wagonów towarowych. Przesiedleńców z punktów repatriacyjnych kierowano głównie na Ziemie Zachodnie. Ogółem powróciło do Polski około 240 tys. osób, z tego 80% na tzw. ziemie odzyskane. Ilu z nich trafiło na ziemię oławską? To już dziś jest chyba niemożliwe do ustalenia, ale faktem jest, że trafili.

Być może niektórzy z Czytelników, po zapoznaniu się z tą ogólnej natury informacją, zechcą przybliżyć swoje wspomnienia z tamtych lat.

Nie wiem, czy Pani, która przybyła do Oławy z Litwy, z pięciorgiem dzieci, recytowała im czasem słynną Inwokację, ale wiem, że znalazła zatrudnienie, prowadząc mały zakład rzemieślniczy w centrum Oławy. Mieszkanie znalazła u siostry, z którą cały czas zamieszkiwała. Jeden z jej synów ukończył studia ekonomiczne.

Inna rodzina, małżeństwo z córką, mieszkało w Domu Kultury ZNTK. Pomieszczenie udostępnił im i innym rodzinom zakład pracy. Nie mieszkali u rodziny, choć takową w Oławie mieli.

Przy ulicy Krótkiej zamieszkało małżeństwo z dwójką dzieci. Ojciec początkowo pracował w papierni, a potem w Jelczu. Matka prowadziła kiosk "Ruchu".

Kolejna rodzina z dwójką dzieci przybyła z bliskiej mi Kołomyi. Posiadali w Oławie rodzinę, ale zamieszkali samodzielnie przy ulicy Brzeskiej. Oboje rodzice pracowali w ZNTK. Jedna z córek w późniejszym okresie była kierowniczką żłobka.

Osobiście obserwowałem powrót nieco starszego ode mnie chłopca i jego spotkanie z ojcem, którego właściwie nie znał. Pierwszą rzeczą, którą zajął się tata, było przygotowanie syna do I Komunii, jej przebieg miał bardzo uroczysty charakter.

Kolejna rodzina to polsko-huculskie małżeństwo z dwojgiem dzieci. W Oławie mieli szczęście zamieszkać w domu, obok którego znajdował się niewielki pagórek. To były ich "połoniny". Dzieci ukończyły studia wyższe. Ojciec rodziny potrafił pięknie malować.

Inna doświadczona przez los rodzina o patriotycznych tradycjach przybyła do Polski z Syberii. Na początku zatrzymali się w punkcie repatriacyjnym. Tu dowiedzieli się, że ich krewni mieszkają w Oławie, przybyli zatem również do tego miasta, zamieszkali przy ul. Żymierskiego, obecnie księdza Kutrowskiego. Pracę dostali w ZNTK, a następnie w "Tworzywach". Najstarszy członek rodziny był aktywnym członkiem Związku Sybiraków w Oławie. Inny członek rodziny służył w brzeskiej jednostce wojskowej.

Ekspatrianci "drugiego rzutu" byli przyjaźnie traktowani przez tych, którzy przybyli wcześniej. Również władze lokalne, też te oławskie, starały się ułatwić asymilację do nowych warunków. Szczególną troską władz było zapewnienie miejsc pracy i zakwaterowania. Z przykładów przytoczonych wyżej rysuje się pozytywny obraz działań ułatwiających powtórny życiowy start. Oczywiście nie wszystko było idealne. Nowo przybyli byli zaskoczeni wszechobecną propagandą prosowiecką, a wręcz zszokowani ilością żołnierzy rosyjskich w mieście.

Wiadomości Oławskie
Finisz odbudowy zamku oławskiego w drugiej połowie lat 50., w których nastąpił szczyt drugiej ekspatriacji

Zdaję sobie sprawę, że tematu nie wyczerpałem, ale nie to było moim celem. Chciałem jedynie zasygnalizować, że społeczność Oławy to przybysze z Kresów i ich potomkowie, migranci wewnętrzni, niewielka grupa robotników przymusowych, która wracając do kraju zatrzymała się i osiadła w Oławie, również niewielka grupa repatriantów z Europy Zachodniej, a także tu wspomniani "kresowianie" z tzw. drugiej ekspatriacji.

Zygmunt Piskozub z pomocą Reginy Górniak i Ryszarda Olejnika.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkanka z Oławy Treść komentarza: Mam Pytanie do Redakcji .CZY TA PANI KRÓRA NA ZDJĘCI STOI PO PRAWEJ STRONIE BURMISTRZA JEST SENIORKĄ , CZY PRZBOCZNĄ BURMISZTRZA i jeszcze jedno skąd ona się bierze ,bo ostatnio cały czas usługuje towarzyszowi FRYSZMANOWI ????? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:30 Źródło komentarza: Dzień Seniora PZERiI w Oławie za Nimi (GALERIA) Autor komentarza: Eliasz Witek Treść komentarza: Mieszkam na ul. Rybackiej 30 i jak do tej pory nie otrzymałem żadnego zawiadomienia , że będą tu prowadzone roboty drogowe i w jakich godzinach będzie ograniczony dojazd do naszych mieszkań. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 09:44 Źródło komentarza: Prosimy tu nie parkować Autor komentarza: orwell Treść komentarza: dokładnie tak , to zwykła umowa cywilnoprawna Data dodania komentarza: 27.10.2026, 09:43 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: CPK Treść komentarza: Termin fatalny, chyba, że wyrobią się przed 1 listopada z wszystkimi pracami Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:59 Źródło komentarza: Trwa układanie nowej nawierzchni drogi Oława – Ścinawa! Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Dwukadencyjność dawała nadzieję na to żeby nie tworzyć tzw. zawodu: "polityka lokalnego". Słusznie. Rozwiązanie ciekawe ale nie pozbawione też wad. Jego ciemniejszą stroną (o której nie mówi się w tv - zarówno w tvn jak i republice), jest to że w drugiej kadencji lokalni politycy zaczynają mniej lub bardziej otwarcie szukać miejsca, w którym można by było bezpiecznie wylądować po tej drugiej kadencji... Dlatego też idea szczytna i słuszna - ale w praktyce to już różnie, często wypaczona. W lokalnym wydaniu taka ciekawostka: większość prominentnych i decyzyjnych polityków KO z regionu była za zniesieniem tego przepisu. Natomiast lokalni działacze KO (głównie wśród radnych...) cisza... Lokalna "gazeta" nie miała śmiałości zapytać? Czy może odpowiedź jest zbyt oczywista żeby ja podawać? Albo mogłaby być jakaś taka "niepolityczna" i w rezultacie można by było się narazić regionalnym i centralnym władzą partii... Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:51 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Lenia Treść komentarza: Naj większy staż w Radzie Miejskiej w Oławie ma jeden Radny , który był w ZOMO i od zarania Samorządu Oławskiego jest Radnym w Mieście. Jeżeli wiecie kto to NAPIŚCIE ???????? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:45 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama