Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 21:58
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

To już 20 lat klubu Kalina

Klub Seniora Kalina z Bystrzycy świętuje 20-lecie utworzenia. - A minęło jak jeden dzień - mówi Bogumiła Jewusiak, przewodnicząca klubu
To już 20 lat klubu Kalina
Klub Seniora "Kalina" w Bystrzycy ma już 20 lat

Autor: Wioletta Kamińska

Podziel się
Oceń

- Gdy koło powstało, należało do niego 80 seniorów z Bystrzycy i Janikowa - wspomina pani Bogusia, która od początku sprawuje funkcję przewodniczącej koła. - Obecnie jest nas 30, w tym tylko siedmioro tych z pierwszego składu. Przez te lata 15 osób zmarło, a ponad 20 wypisało się. Z różnych względów, głównie z powodu chorób i wieku. Mieszkańcy Janikowa kilka miesięcy temu utworzyli natomiast swój klub seniora. Tak, to już 20 lat, odkąd się spotykamy, a mnie wydaje się jakby minął jeden dzień... Gdyby nie te nasze wtorkowe spotkania, to nie wiem, co by było. Osiem lat temu straciłam męża i przeszłam załamanie. Było mi bardzo ciężko i przestałam chodzić do klubu, ale po pół roku dotarło do mnie, że chodzenie tylko do kościoła i na cmentarz mi nie pomoże, że muszę iść między ludzi. I wróciłam do klubu. Znów zaczęłam chodzić na wszystkie spotkania, jeździć na wycieczki i je organizować. To dodało mi nowej nadziei, sił do dalszego życia i trwa do dziś. Będąc między ludźmi człowiek czuje, że jest potrzebny i coś wart. Samemu to można popaść tyko w depresję. Więc cieszę się, że ten nasz klub jest, działa i pozwala nam spędzać wspólnie czas. 

Przewodnicząca przypomina, że pomysł utworzenia klubu seniora w Bystrzycy powstał po jednym z cyklicznie organizowanym w miejscowości Dniu Babci i Dziadka. Po spotkaniu intencyjnym z seniorami koło założyła Helena Masło, wtedy kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, obecnie wicewójt gminy Oława. Pomysł wsparł też ówczesny sołtys i radny Paweł Bubała. Do roli przewodniczącej koła zaproszono panią Bogumiłę. Namówiła ją sąsiadka. - Chodź - powiedziała. - Jesteś już na emeryturze, rządziłaś ludźmi pracując w Jelczańskich Zakładach Samochodowych, to i tu dasz radę - wspomina przewodnicząca. - Zgodziłam się i tak już 20 lat.

Jubileusz uroczyście uczczono w sobotę 7 czerwca w bystrzyckiej świetlicy. Nie zabrakło na nim władz gminy, bo - jak powiedział składając życzenia jubilatom wójt Artur Piotrowski: - Znamy się  praktycznie od początku istnienia klubu i jest mi niezmiernie miło, że wszystkie lata w samorządzie spędziłem razem z wami. Było pięknie. Zwiedziliśmy razem trochę Polski i życzę wam, żeby kolejne 20 lat, i kolejne 20, upłynęły wam równie pięknie, a co najważniejsze w zdrowiu.

W nawiązaniu do wypowiedzi wójta zebrani przypomnieli, że niedługo po rozpoczęciu działalności klubu jego członkowie odkryli w sobie m.in. talent do śpiewania. Najpierw miało być biesiadnie, dla siebie przy stole, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i szybko okazało się, potrzebny jest ktoś, kto by poduczył ich w śpiewaniu, pokierował zespołem i mu przygrywał, by zespół Kalina, czyli śpiewająca część klubu seniora, mogła się pokazywać szerszemu gronu. Tym kimś został Artur Piotrowski. Towarzyszył "Kalinkom", jak je wszyscy nazywają, na wielu występach, festiwalach i koncertach, bo trochę tego było. Także tych wyjazdowych i zagranicznych. To na jednym z takich, a dokładnie w Niemczech, gdy wystąpili na życzenie lokalnej społeczności, ktoś zapytał, a co to za zespół? Po krótkim namyśle kierowca grupy powiedział: - Zespół "Śląsk"znasz? Znam - usłyszał. A zespół "Mazowsze" znasz? No znam. No, a to jest trzeci nasz zespół ludowy, czyli "Kalina". Oprócz dyrygenta, zespół miał też swojego tekściarza. Była nim Józefa Taracińska, która już nie żyje. Panie przeszły też szybką szkołę tańca i choreografii.   

Życzenia jubilatom złożyła też założycielka klubu, która - jak podkreśliła - ma do tego koła szczególny sentyment, bo pomysł jego powołania od początku spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem. I tak jest po dziś dzień. Przez te lata wiele się wydarzyło, było mnóstwo wyjazdów, spotkań, występów gościnnych i goszczenia innych. - Życzę wam wszystkiego dobrego, bądźcie cały czas aktywni, wspierajcie się i bądźcie dla siebie oparciem w trudnych chwilach - powiedziała opowieściami o początkach klubu, pierwszym występie muzyczno-tanecznym przeplatanym prozą w wykonaniu jednej z członkiń klubu Krystyny Nowak, pierwszej wycieczce na Górę Świętej Anny i potańcówce, która zorganizowano w salce lokalnej remizy strażackiej zapoczątkowała długą serię wspominek. Także o tym, jak otrzymały pierwszy certyfikat produktu lokalnego za pierogi, z których do dziś słynie Klub Seniora Kalina. 

Do życzeń dołączyli także delegacja bystrzyckiego Koła Gospodyń Wiejskich oraz sołtys, a zarazem marszałek województwa dolnośląskiego Michał Rado, życząc jubilatom, by klub nadal funkcjonował i rozrastał się, a nie kurczył. Pani Bogusi natomiast życzył dużo wytrwałości, bo - co by nie powiedzieć - to na jej barkach spoczywa zarządzanie i organizacja klubem. Życzył więc jej imiennie, ale też pozostałym, jak najwięcej zdrowia i wytrwałości. A sobie jako sołtysowi życzył, by współpraca nadal układała się tak dobrze jak dotychczas.  

I jak to na takich uroczystościach bywa, nie zabrakło okolicznościowego tortu, kwiatów, prezentów i dobrej zabawy.

Więcej zdjęć niżej w galerii...

 


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Nata 09.06.2025 21:25
Niech żyje Kalina!!!

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: tajemnica lekarska Treść komentarza: Jak tam kochani, pani Gosia napisała na facebooku odnośnie waszych badań "ja znam już część wyników z dzisiaj". A wy jesteście zadowoleni, że nie tylko wy znacie wyniki waszych badań? Może redakcja zamiast wyłącznie piać z zachwytu pokazałaby swoją niezależność dziennikarską i porządnie by się tej kwestii przyjrzała? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Donek Treść komentarza: Prowda Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: * Treść komentarza: No fakt. Okręgi jednomandatowe to jest lek na te układy partyjne i układziki. Powinien być jeszcze jakiś bardziej uproszony system referendum, w sprawie odwołania wójta i burmistrza, oraz jakąś formę odwołania leniwego posła lub senatora. Ale jak na razie to taka „polityczna mrzonka”. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama