Magda & mama Bogusia

  • 25.03.2020, 10:43 (aktualizacja 25.03.2020, 15:20)
  • TuOlawa (AH)
Magda & mama Bogusia Magda Cycak - Miałam 14 lat. Pojechaliśmy na ognisko, a był tam ów Jasiek, właściciel stajni. I miał taki pomysł, żeby mnie wsadzić na konia. I jak mnie wsadził, to nie zeszłam do dziś.
Niezwykłe kobiety. Magda Cycak, chociaż od dziecka jest niepełnosprawna, nigdy nie chciała by traktowano ją wyjątkowo. Przeciwnie. Od lat udowadnia, że wszystko jest możliwe, jeżeli tylko tego chcemy. Magda jest kolejną bohaterką cyklu "Jelczańskie Herstorie"

1% szans

B: Ja w ciąży czułam się świetnie, ale Magda była tak owinięta pępowiną, że jak zaczęła się rodzić, to nie mogła wyjść, bo te pępowinowe lejce ( popatrz dopiero teraz skojarzyłam, że to były lejce - niesamowite! ) jej przeszkadzały. Urodziła się z dużym niedotleniem mózgu i dawali jej 1% szans na przeżycie. Miała czterokończynowe porażenie mózgowe...

M: ...ale mój mózg ocalał! Ma się naprawdę świetnie, czego często nie potrafią zrozumieć ludzie dookoła mnie, traktując mnie jak debilkę, bo moje ręce i nogi nie funkcjonują. Ciekawe skąd ta kompleksowa niepełnosprawność w traktowaniu ludzi z niepełnosprawnościami, hę?

B: Od razu inkubator, rehabilitacja, a ja cała przerażona i absolutnie zdewastowana - "płaczka"  na mnie mówili. Magda była moim drugim dzieckiem, a pierwsze umarło. Modliłam się i powierzyłam moje dziecko Panu. Wiara jest ogromnie ważna w naszym życiu...

M: Ja nie opuszczę mszy niedzielnej za nic. Wiara to dla mnie podstawa.

B: 1% - no cóż, to 1%... ale Magda zaczęła dochodzić do siebie naprawdę szybko. Potem cała społeczność była zaangażowana w rehabilitację Magdy. Mieszkaliśmy na osiedlu w Jelczu i cały blok zwoływaliśmy,  jak trzeba było robić terapię Vojty. Najtrudniejsze było to, że nie było jednego, jasnego sposobu postępowania. Gdziekolwiek, cokolwiek, jakkolwiek usłyszałyśmy, tam jechałyśmy.

M: W Koninie to tak mnie gość wykręcał, że miałam głowę pod pachą!

B: Szukałyśmy non - stop i kombinowałyśmy non - stop, ale zdecydowanie było warto, bo Magda kiedyś w ogóle nie chodziła. Szkołę podstawową i średnią skończyła jako uczennica indywidualna.

M: Tak, ale w życiu czynny brałam udział: oaza, zabawy, mikołajki, zjazdy młodzieży, wiejskie potańcówki, studniówka... Nawet do chóru kościelnego należałam, czego do dziś nie umiem pojąć, jak oni wytrzymali z moim "śpiewem"! Ja jestem bardzo towarzyska, lubię ludzi, ciągnie mnie do ludzi i do życia. Ja mam wielką wolę i chęć życia! ROZMOWĘ W CAŁOŚCI PRZECZYTASZ W E-WYDANIU: dostępne TUTAJ

Rozmowę Magdaleny Cycak z mama Basią spisała Izabela Moczarna-Pasiek

TuOlawa (AH)

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe