Sala miała pomóc, a dzieli

  • 27.11.2020, 10:31
  • TuOlawa (AH)
Sala miała pomóc, a dzieli Remont sali w budynku dworca PKS ma się zakończyć do 30 listopada
Działacze klubu tenisa stołowego byli pewni, że nowa sala sportowa zaspokoi ich potrzeby i pozwoli się rozwijać. Dziś czują się oszukani, a za zaistniałą sytuację obwiniają dyrektora Oławskiego Centrum Kultury Fizycznej. - Wystarczy odrobina dobrej woli i wszyscy będą zadowoleni - odpowiada Dariusz Witkowski

W styczniu tego roku klub tenisa stołowego M-G LKS "Odra" Oława, gdzie trenują seniorzy oraz dzieci, otrzymał informację, że w soboty nie będzie mógł korzystać z sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej nr 8, jak to było w minionych latach. To oznaczało też utratę miejsca do rozgrywania meczy ligowych, które odbywają się głównie właśnie w soboty. W tej sytuacji zarząd klubu zaczął szukać innej sali. Poprosił też o pomoc burmistrza Oławy Tomasza Frischmanna.

Czują się oszukani

- Po kilkunastu dniach od spotkania burmistrz poinformował mnie, że w mieście jest sala, która mogłaby spełnić oczekiwania naszego klubu, ale będziemy musieli się nią podzielić z trzema innymi klubami - mówi Sławomir Kraczek, prezes klubu "Odra" Oława. - Chodziło o salę w budynku dworca PKS Oława, gdzie dawniej była drogeria. Na przełomie czerwca i lipca poszliśmy w towarzystwie burmistrza, prezesa PKS-u, klubu Boks Team Oława oraz kilku innych osób obejrzeć salę. Pomierzyliśmy ją dokładnie i okazało się, że zmieści się tam sześć stołów do gry w tenisa stołowego. O dwa mniej niż w sali gimnastycznej SP nr 8, ale będzie możliwość trenowania od 12 do 16 osób jednocześnie. Liczba miejsca była do zaakceptowania. Jeżeli chodzi o mecze ligowe, można by je rozgrywać na czterech stołach, co też było dopuszczalnym i satysfakcjonującym nas rozwiązaniem, dlatego od razu przystaliśmy na propozycję gry w tej sali. Oprócz nas miały mieli z niej korzystać seniorzy oraz kluby Boks Team Oława i Rio Grappling Oława (sztuki walki). Zgodnie z ustaleniami każdy miał mieć do dyspozycji całą powierzchnię sali. To oznaczało, że po zakończeniu zajęć trzeba złożyć swój sprzęt, by nie przeszkadzał innym. To rozwiązanie naprawdę nas satysfakcjonowało i cieszyliśmy się z tej propozycji. Co więcej, uznaliśmy, że skoro miasto daje nam odpowiednią salę za darmo, to nie będziemy ubiegać o dofinansowanie na ten cel, które bez problemu otrzymywaliśmy co roku. Przestaliśmy więc szukać sali, bo uznaliśmy, że już nie ma takiej potrzeby. Do 25 września byliśmy zapewniani przez dyrektora Oławskiego Centrum Kultury Fizycznej Dariusza Witkowskiego, który zarządza obiektami sportowymi w mieście, że warunki korzystania z tej sali nie ulegną zmianie. Kilka dni później podczas spotkania z dyrektorem Witkowskim (w jego biurze) i przedstawicielami Boks Team Oława oraz  Rio Grappling okazało się, że ci ostatni, za zgodą dyrektora, chcą zająć około 7 metrów sali, 65 metrów kwadratowych, by zamontować tam na stałe maty. To oznaczało, że nie będziemy mogli korzystać z całej powierzchni pomieszczenia, jak to było początkowo ustalone, tylko z jej części. Nie będziemy więc mogli rozłożyć takiej liczby stołów do gry, jakiej potrzebujemy, by prowadzić treningi i rozgrywki zgodnie z założeniami.  Jak sytuację tłumaczy Dariusz Witkowski, dyrektor OCKF - ARTYKUŁ W CAŁOŚCI w najnowszym wydaniu TUTAJ

TuOlawa (AH)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
emeryt
emeryt 27.11.2020, 19:59
Czy to jest sala na dworcu PKS.Powinna służyć pasażerom.Burmistrz przekazuje i Starosta na działalność-jak się to ma do ZARZĄDU PKS-to w końcu tym zarządza.Ponadto co się dzieje w budynku biurowca PKS
przy ul.Opolskiej 50,który został przejęty przez-wiadomo-wynajmowany,ale pracownicy twierdzą że sprzedany ,a przecież nie wolno.Miał być żłobek i przedszkole,a rujnowane są następne piętra na szkołę.Obiekt był wyremontowany za ogromne pieniadze kosztem wypłat pracowników ,bo obiecano im przyszłość i dywidendy.Pozostało kilka pracowników umysłowych oraz stacja obsługi pracująca na jedną zmianę.Powinien powrócić KOWALCZYK i pokazać STAROŚCIE jak zarządzać.






gość
gość 27.11.2020, 16:11
Po raz kolejny potwierdza się, że środki publiczne są źle w tym mieście wydawane. Jak widać z artykułu spór jest o salkę na PKS-ie. Smutne to kiedy kilka klubów bije się o te parę m2. W Oławie już od dawna powinna stać wielofunkcyjna hala sportowa, taka jak w Laskowicach, gdzie znalazłoby się miejsce dla sztuk walki, tenisa, siatki, ręcznej, badmintona i długo by jeszcze... Tylko niestety miliony wypierdziano na namiot dla piłkarzy, kiedy wiadomo, że to dyscyplina uprawiana pod gołym niebem !
Za takie decyzje to nie tylko Witkowski ale przede wszystkim Burmistrz odpowiada. Panowie przewietrzcie stołki.
Tad
Tad 27.11.2020, 19:09
Tak, to jest nagroda dla tych, co przeszli test wiernopoddaństwa. Promocja wewnętrzna działa.
Jesteś "swój", dostaniesz cukierka (subwencję, lokal na dobrych warunkach na działalność (nawet cały budynek przy dobrze skonstruowanej umowie - oławskich "prywatyzacji nikt nie rusza z wiadomych powodów), zwolnienie z podatku, korzystną decyzję - niepotrzebne skreślić).
Jesteś nie-swój, spuścimy cię na drzewo, chyba że wiemy, że w kaszę nie dajesz sobie dmuchać (wtedy przeciągamy cię przez "przepisy"i sprawdzamy, jaki jesteś dobry). Albo "kupujemy cię". Oława i wiele innych miast miasteczek. Sami sobie taki system Polacy stworzyli. Nie mówię, że innych krajach tak nie jest, ale u nas koloryt jest szczególnie intensywny. I zapaszek.
Maciej
Maciej 27.11.2020, 15:23
I bardzo dobrze, w pin ponga, to sobie mogą na ps move pograć 😂 ...sporty walki jednak wymagają dużo większego wkładu i bezpieczeństwa, więc nie dziwię się, że chcą mat na stałe.
MB
MB 27.11.2020, 15:08
Ile nieruchomości "należących" do miasta stoi nieużywanych?
Widz
Widz 27.11.2020, 11:48
Nie mają dzieci a już maty muszą leżeć i przeszkadzać innym dzieciom XD kabaret
Aktywista
Aktywista 27.11.2020, 10:55
Cos dyrektor miesza sie w swoich wypowiedziach, co do mat dla sztuk walki o powinni sciagac bo w olawie jest tak malo miejsca dla klubow ze kazdy gdyby rozkladal swoj sprzet i zostawial jak oni to nie byloby gdzie trenowac.. beda brali pieniadze za szkolenie dzieci to niech przychodza szybciej i rozkladaja :) tak kazdy bylby zadowolony, Panie Darku juz powinien Pan skonczyc z tym faworyzowaniem swoich ulubiencow...
beton
beton 27.11.2020, 10:54
Przeszkodą jest osoba p. witkowskiego, wystarczy tę przeszkodę usunąć i będzie dobrze.

Pozostałe