Realizuje strzeleckie marzenia

  • 11.08.2021, 11:42 (aktualizacja 11.08.2021, 13:19)
  • tuOlawa BS
Realizuje strzeleckie marzenia Daniel Pawlak
Rozmawiamy z Danielem Pawlakiem, właścicielem strzelnicy „Kaliber” w Oławie

- Podobno w  dzieciństwie biegał pan nad Oławką z kijem udającym karabin...

- Jak większość chłopców. To prawda.

- A  teraz?

- Teraz realizuję swoje dziecięce marzenia. Tyle tylko, że mam prawdziwą broń i  własną strzelnicę. No i  staram się tą chęcią do broni zarazić innych.

- Działalność strzelnicy ruszyła parę miesięcy przed pandemią. To był chyba generalnie słaby czas na rozpoczynanie biznesu...

- Nie żałuję. Wszystko nas czegoś uczy. To na pewno była lekcja pokory i  cierpliwości. Na szczęście mój obiekt nie był od początku sportowy, więc został nieco łagodniej potraktowany, nie musieliśmy się zamykać, choć pandemia generalnie dotknęła ludzi, czyli naszych klientów, którzy unikali wychodzenia z  domów. Na szczęście teraz wszystko rozkręca się jak najlepiej.

- Dla kogo jest ta strzelnica?

- I  dla sportowców, i  dla strzelectwa proobronnego. Przyjeżdżają bardzo różni ludzie. I  prawnicy, i  samorządowcy, i  biznesmeni, także myśliwi. Dzisiaj, gdy rozmawiamy, mam np. umówionych panów, którzy w  Warszawie ochraniają jakichś VIP-ów i  przyjeżdżają tu, aby się przeszkolić. Klub sportowy formalnie będzie tu od przyszłego roku. Będzie to Klub Kaliber Oława. Na razie stosunkowo mało ludzi z  Oławy tutaj przyjeżdża, choć są z  całej Polski, z  Warszawy czy Wrocławia.

- Może nie wszyscy wiedzą, że jesteście i  gdzie jesteście? A  dotrzeć tu dosyć ciężko. Trzeba na rondzie przy Tesco wjechać w  drogę między zakładami, na dodatek po drodze brama z  zakazem wjazdu.

- Faktycznie, można się pogubić, dlatego najłatwiej znaleźć nas na FB, gdzie jest telefon, i  zadzwonić, umówić się, wszystko wyjaśnię. Nie ma sensu przychodzić tutaj z  ulicy bez zapowiedzi. W  ubiegłym roku bywało tak, że w  sobotę potrafiło tu być ze 20 osób w  ciągu godziny. Ciężko jest to opanować, zachowując zasady bezpieczeństwa, a  miejsca za wiele tu nie mamy. Stąd zdecydowanie lepiej skontaktować się z  nami wcześniej.

- Z  czego można u  pana postrzelać?

- Z  różnej broni bojowej, długiej i  krótkiej. Mamy glocki, mosiny, jest szeroki wybór. Są strzelby gładkolufowe, także bron bocznego zapłonu. Strzelamy z  17 metrów, można to robić pod opieką instruktora, odbyć szkolenie, kursy doskonalące właściwości strzeleckie. To strzelnica zamknięta, w  pełni bezpieczna, legalna. Czasem przyjeżdżają tu trenerzy ze swoimi podopiecznymi, przyjeżdżają sami zawodnicy z  różnych klubów, aby poćwiczyć, bo nie na wszystkich obiektach mają możliwość swobodnego dostępu do pracy na przedpolu, co w  strzelectwie dynamicznym ma znaczenie.

- Czy jeśli chcę postrzelać, to muszę przyjść z  własną bronią?

- Nie, mamy broń do użyczenia, tylko w  przypadku takiego strzelania komercyjnego, przygodowego, trzeba wcześniej się zapowiedzieć, bo broni nie trzymam w  strzelnicy, muszę ją dowieźć. Oczywiście dla amatorów strzelectwa organizujemy także imprezy integracyjne, wieczory kawalerskie, panieńskie, urodzinowe...

- Gdyby miał pan zachęcić ludzi do przyjścia na strzelnicę, jakby pan to zrobił jednym zdaniem?

- To jest dobra zabawa, którą trzeba przeżyć, bo kto nie miał przygody z  bronią, nie wie, co może stracić.

(ck)

tuOlawa BS

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe