Długie życie z fotografią w tle (1) 

  • 20.02.2020, 11:25 (aktualizacja 20.02.2020, 14:15)
  • Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie
Długie życie z fotografią w tle (1)
Początek tej historii, która swój kres miała wiele lat temu w Oławie, sięga pięknej epoki, jeszcze przed pierwszą wojną światową. W Kołomyi, przy ulicy Franciszka Józefa 15, mieścił się zakład fotograficzny. Jego właścicielem był Alexander Kübler, „cesarski i królewski nadworny fotograf J.C.K.W. Cesarza i Króla Karola Franciszka Józefa”. 1 września 1912 próg zakładu przekroczyła siedemnastoletnia panna Michalina Hnatkowska, z zamiarem nauczenia się niełatwej sztuki fotografii

Urodzona 3 listopada 1895, pochodziła z bardzo dobrze sytuowanej rodziny, w której ceniono wykształcenie. Jej ojciec Michał był nauczycielem w szkole zawodowej przemysłu drzewnego w Kołomyi, a brat Stefan został architektem. Matka Michaliny miała na imię Emma, z domu Lityńska. Według świadectwa ukończenia piątej klasy, wydanego 30 czerwca 1911, przez pięcioklasową wydziałową szkołę żeńską im. Królowej Jadwigi w Kołomyi, Michalina Hnatkowska była wyznania katolickiego, obrządku greckiego.

Michalina - urodziwa dziewczyna

Co skłoniło pannę z dobrego domu do podjęcia rok później nauki u fotografa - nie wiadomo. Może interesowała się ruchem sufrażystek i postanowiła samodzielnie decydować o swoim losie? Taką myśl można wysnuć z jednej z pierwszych zachowanych fotografii, na której delikatna, koronkowa suknia Michaliny kontrastuje ze zdecydowanym, wręcz zawadiackim spojrzeniem. A może pociągała ją artystyczna strona fotografii? Świadczyć o tym mógł jej niezaprzeczalny talent do zapomnianej dziś sztuki ręcznego retuszu zdjęć. Ale nie tylko - fotografie Michaliny z kolejnych lat ukazują urodziwą dziewczynę, o pięknych, zamyślonych oczach. Jej pełna wyrazu twarz sugeruje osobę o dużej wrażliwości. Zachowany portret z cytrą, w ludowej stylizacji, wskazuje - być może - na pewne młodopolskie fascynacje. Cytra, według opisu encyklopedycznego, była instrumentem górali alpejskich z pogranicza Austrii i Bawarii. Sfotografowany instrument, pochodzący z pracowni Eduarda Heideggera w Linzu (Austria), był własnością Michaliny i przetrwał do dziś. Może jest to ślad kolejnej rodzinnej historii. Imię jej matki ma pochodzenie germańskie, a na terenie ówczesnych Austro-Węgier mieszane narodowościowo rodziny były zjawiskiem dość powszechnym, w końcu było to jedno cesarstwo.
Nauka zawodu trwała trzy lata, później mistrz Kübler zatrudnił Michalinę w swoim zakładzie, jako pracownika - jak zapisano na kolejnych świadectwach pracy - od 1915 do 1922 roku, a następnie na kolejne pięć lat - do maja 1927.

Bronek fotografem

Tymczasem 21 kwietnia 1906, w rodzinie Karoliny, z domu Wilhelm, i Władysława Żydłów przyszedł na świat syn, Zdzisław Bronisław. W zachowanym świadectwie chrztu czytamy, że Władysław Żydło, wyznania rzymskokatolickiego, był „agricola”, co tłumaczeniu z łaciny oznacza „rolnik”. Tak też Bronisław określił ojca w życiorysie, pisanym w latach pięćdziesiątych. Łaciński termin może też oznaczać „wieśniaka”. Na zachowanej fotografii Karoliny i Władysława Żydłów widzimy ich w strojach raczej miejskich niż wieśniaczych, trudno więc dziś rozstrzygnąć, jak to z tym rolnikiem było. Wiadomo jedynie, że Zdzisław Bronisław miał kilkoro rodzeństwa. Po śmierci Karoliny Władysław Żydło pojął za żonę jej siostrę i z tego drugiego małżeństwa przyszła na świat dziewczynka, przyrodnia siostra Bronisława.
Mijały lata. Po ukończeniu szkoły powszechnej, 12 stycznia 1924, osiemnastoletni Bronisław Żydło rozpoczął naukę zawodu fotografa - również u Alexandra Küblera. Po trzech latach, 31 sierpnia 1927, otrzymał „Świadectwo ukończonej nauki”, na którym mistrz oświadczył, że „...Zdzisław Bronisław Żydło (...) podczas swego czasu nauki zachowywał się wzorowo, obyczajnie, pilnie i wyuczył się przemysłu fotograficznego. Dyplom na czeladnika otrzyma po złożeniu egzaminu”. Złożył egzamin czeladniczy i pracował nadal - jako pomocnik.
Zakład mistrza Küblera mieścił się wówczas przy alei Wolności 15 (pewnie nie zmieniła się lokalizacja, po wojnie zmieniono nazwę ulicy). Dwa lata później, w 1929, Bronisław został powołany do rocznej służby wojskowej. Potem trafił na krótko do Sosnowca, gdzie zatrudnił się jako pomocnik w zakładzie fotograficznym niejakiej pani Mieszkowskiej. Popracował też jakiś czas w zakładzie tej samej firmy w Krynicy, a w 1932 wrócił do Kołomyi.

Gazeta Powiatowa - Wiadomości Oławskie

Zdjęcia (5)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Serwis internetowy tuolawa.pl z siedzibą w Oławie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe