Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 19 kwietnia 2026 10:34
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Przyzwyczajony do sukcesów

Podziel się
Oceń

Pilna sprawa! Przygodę z pływaniem rozpoczął w drugiej klasie podstawówki. Wtedy dostrzegł go trener "Manty". To był strzał w dziesiątkę. Krzysztof Pelc z Jelcza-Laskowic od początku odnosił sukcesy. Teraz ma szansę pojechać do Francji, na mistrzostwa świata ratowników wodnych. Ma szansę, ale czy uda się ją wykorzystać? Wszystko zależy od ludzi, którzy mogą pomóc. Potrzeba trzech tysięcy złotych

Jelcz-Laskowice Warto pomóc

O tej sprawie pisaliśmy w lipcu. Wtedy apelowaliśmy do potencjalnych sponsorów, aby kontaktowali się z Krzysztofem. - Zgłosiło się kilka osób, które zaoferowały wsparcie, teraz mogą wpłacać pieniądze - mówi pływak. - Mam już indywidualne konto. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Uregulowałem też sprawy z urzędem skarbowym, wypytałem o szczegóły przy takich zbiórkach, żeby później nie mieć problemów.

Potencjał 23-latka zauważyli w czerwcu trenerzy kadry narodowej na mistrzostwach Polski ratowników wodnych. - Wtedy była pierwsza próba sił w składzie, w którym będziemy płynęli we Francji. W sztafecie 4x50 m zdobyliśmy złoty medal i pobiliśmy też najdłużej utrzymujący się rekord Polski w ratownictwie wodnym, ustanowiony w 2008 roku przez reprezentację Polski na mistrzostwach świata w Berlinie.

23-latek z Jelcza-Laskowic ma szansę na kolejny medal. Tym razem na mistrzostwach świata we Francji

Krzysztof zna swoje możliwości i wie, że we Francji ma szansę na podium. Wyjazd na takie mistrzostwa był jego marzeniem. Ma talent, jest w świetnej formie, kocha to, co robi i wierzy, że może zajść wysoko. Jedyne, co go hamuje to brak pieniędzy. Jest studentem AWF-u, nie pracuje. Żaden bank nie udzieli mu kredytu. - Co roku jeździłem w wakacje  nad morze i zarabiałem jako ratownik - mówi. - Teraz nie mogę sobie na to pozwolić, bo intensywnie trenuję, muszę przygotować się do mistrzostw.

3 tysiące złotych to minimum, potrzeba na wyjazd do Mont Pellier. 23-latek musi dokonać opłaty startowej, pokryć koszty dojazdu, wyżywienia i noclegu. Do tego dochodzi profesjonalny strój sportowy, który kosztuje od 800 do 1000 złotych. - Jeżeli mamy rywalizować na równym poziomie, to muszę mieć nowy. Ten, który mam jest już dość zużyty.



Chłopak nie boi się wyzwań. Niejednokrotnie udowadniał, że w tym, co robi, jest najlepszy. Na ścianie w jego pokoju wiszą medale. Ma dwa segregatory zapełnione dyplomami. Na pytanie, czy jest przyzwyczajony do sukcesów, odpowiada skromnie: "troszkę tak". Mówi, że z pływaniem chce być związany do końca życia. Na koncie ma kilka poważnych akcji ratunkowych. Najtrudniejsza zdarzyła się dwa lata temu, podczas wakacji nad morzem. Pracował wtedy jako ratownik: - W okolicach mola na niestrzeżonej plaży topiły się trzy osoby. Trzeba było dobiec na miejsce, skoczyć z mola na fale, podjąć osobę nieprzytomną i reanimować. Z pomocą przyszli koledzy, szukali pozostałych. Trwało to długo zanim ktoś poinformował nas o całym zdarzeniu, musieliśmy dobiec na plażę niestrzeżoną. Niestety dwóch z trzech osób nie udało się uratować, jedna przebywała pod woda 10 minut, druga dwadzieścia. Przetrwała tylko ta, która trzymała się mola. Przyczyną tej tragedii był alkohol połączony z bezmyślnością. Te osoby miały dwa  i trzy promile.

Wielka radość na zawodach w Rewalu. To dla Krzysztofa nic nowego, ma na koncie wiele sukcesów

Kim chce być w przyszłości? Za wszelką cenę wzbrania się przed odpowiedzią. Decyzję, w sprawie do zawodowych kroków już podjął, ale... - Nie chcę mówić, co to będzie. Nie chcę zapeszać. Jak to wszystko wyjdzie, będę szczęśliwy. Ciężko się dostać do tego kręgu - dodaje tajemniczo. - Nic więcej nie powiem.

Poza pływaniem, jego pasją są medycyna, fizjologia i anatomia. Podkreśla, że chce dogłębnie poznać organizm, by móc jak najlepiej wykorzystać to na treningach. Czy pokaże swoje możliwości 27 września, we Francji? Wszystko zależy od życzliwych osób, które zechcą go wesprzeć nawet symboliczną kwotą. Krzysztof podkreśla, że postawił sobie kolejny cel.

- Marzyłem, żeby pojechać na takie mistrzostwa. Teraz wspólnie z kolegami celujemy w medal. Mamy szansę na podium. Tych, którzy zdecydują się pomóc, proszę, aby w tytule wpisywali imię i nazwisko, żebym wiedział komu później dziękować.

Tekst: Agnieszka Herba [email protected]

3 tys. zł to minimum, jakiego potrzebuje Krzysztof

Jak pomóc?

Pieniądze można wpłacać na konto. - W tytule można wpisać swoje imię i nazwisko, żebym wiedział komu dziękować - mówi Krzysztof

Bank PKO BP
ul. Bryły 7/1
55-220 Jelcz-Laskowice
63 1020 5242 0000 2902 0216 4705

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: KarolaTreść komentarza: Zapytaj pacjentów i personel medycznyData dodania komentarza: 19.04.2026, 10:02Źródło komentarza: OŁAWA Czarny tydzień w szpitaluAutor komentarza: ŁukaszTreść komentarza: Skupienie się moderatora na tropieniu słowa 'dzieci' to szczyt absurdu i dowód na kompletną bezradność wobec merytorycznej szpilki. Wycinanie tego określenia w kontekście wieku nowych adeptów to nie jest walka z hejtem, tylko paniczna próba pudrowania rzeczywistości i cenzurowanie faktów podanych w formie celnej metafory. Jeśli moderator uważa, że nazwanie rzeczy po imieniu obraża formację, to sam ma problem z rozumieniem języka polskiego i kontekstu dyskusji. Taka nadgorliwość zmienia portal w przedszkolną gazetkę, gdzie każda próba wskazania na brak doświadczenia życiowego nowych kadr jest kneblowana. To nie jest moderacja – to infantylna próba modelowania opinii poprzez zakazywanie słownika, który najwyraźniej kogoś tu za bardzo parzy w oczy.Data dodania komentarza: 19.04.2026, 09:52Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze w Komendzie Powiatowej PolicjiAutor komentarza: KazikTreść komentarza: Zróbmy coś za kogoś ....Data dodania komentarza: 19.04.2026, 09:46Źródło komentarza: Miasto zachęca do wspólnego sprzątania ParkuAutor komentarza: FranekTreść komentarza: Szanowni Państwo, moderacja powinna usuwać hejt i wulgaryzmy, a nie subiektywne opinie czytelników. Nazwanie nowych adeptów 'dziećmi' odnosi się do ich młodego wieku i braku życiowego doświadczenia – jest to dopuszczalna opinia w debacie publicznej. Usuwanie takich wpisów to nadgorliwość, która dławi dyskusję.Data dodania komentarza: 19.04.2026, 09:42Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze w Komendzie Powiatowej PolicjiAutor komentarza: PrzemekTreść komentarza: Widzę, że moderator 'Powiatowej' ma bardzo niski próg tolerancji na rzeczywistość. Jeśli określenie 'dzieci' w stosunku do osób ledwo po maturze w mundurach jest dla Państwa 'zbyt mocne', to gratuluję poczucia humoru. Kasowanie opinii o wieku i doświadczeniu funkcjonariuszy to kneblowanie ust czytelnikom, a nie moderacja. Może czas zainwestować w moderatora, który zna różnicę między opinią a obrazą?”Data dodania komentarza: 19.04.2026, 09:41Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze w Komendzie Powiatowej PolicjiAutor komentarza: KaśkaTreść komentarza: Wolność ekspresji (Art. 54 Konstytucji): Gwarantuje ona prawo do wyrażania opinii, nawet tych kontrowersyjnych czy uderzających w czułe struny. Słowo „dzieci” w tym kontekście to metafora braku doświadczenia, a nie zniewaga.Data dodania komentarza: 19.04.2026, 09:39Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze w Komendzie Powiatowej Policji
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama