Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 21:12
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kolumbarium pilnie potrzebne

Święta wielkanocne za nami. W tym roku inne, wyjątkowe - z dwoma papieżami i w zimowej aurze. Ale jak zawsze od wielu, wielu lat, te święta to czas zadumy nad nieuchronnością śmierci i nad cudem zmartwychwstania. To dobry więc czas na rozmowę o grobach i cmentarzach
Podziel się
Oceń

Rozpoczął ją kilka miesięcy temu, na łamach gazety, Janusz Kordys. Swoją nieustępliwością i przysłowiowym "wierceniem dziury w brzuchu" zmobilizował do działania radnych i zarządcę cmentarza. Teraz wzywa także do przebudzenia z cmentarnego letargu najwyższą i jednocześnie najważniejszą władzę wykonawczą w mieście, czyli burmistrza. W liście otwartym do władz miasta, jaki zamieściliśmy w poprzednim wydaniu "GP-WO" ("Powiększcie stary cmentarz") Janusz Kordys wywołał mnie do tablicy, dlatego muszę się odezwać i dodać kilka ważnych zdań, by Czytelnicy mogli lepiej zrozumieć problem, poruszony przez autora. Jak wynika z samego tytułu, chodzi o powiększenie starej oławskiej nekropolii, kosztem odzyskanej od wojsk sowieckich przyległej działki. Już prawie 20 lat leży niezagospodarowana. Poprzednik Franciszka Października na fotelu burmistrza Oławy nie chciał tam ulokować fabryki świeczek miejscowego przedsiębiorcy, bo wolał negocjować z pozoru intratny kontrakt z deweeloperem, który miał zamiar usadowić tam duży pawilon znanej międzynarodowej niespożywczej sieci handlowej. Oławski przedsiębiorca słusznie się obraził, a fabrykę wybudował w niewielkiej odległości od miasta i teraz podatki płaci wójtowi, a nie burmistrzowi. Deweeloper też się nie zdecydował, bo ponoć bliskość cmentarza mogłaby źle wpływać na wizerunek handlowej firmy. Potem była próba postawienia tam osiedla mieszkaniowego, ale i tu inny deweeloper analizował wpływ sąsiedztwa i po rozważeniu wszystkich za i przeciw, wycofał się z inwestycyjnych zamiarów. I tak pozostawiona przez Sowietów działka do dziś leży odłogiem. - Leży i kwiczy! - można złośliwie powiedzieć. Do czego dzisiaj służy, napisał już o tym dosadnie Janusz Kordys i nie ma potrzeby powtarzać. Kto nie wierzy, niech się tam wybierze na wiosenny spacer...

Wspierając Kordysa, apeluję do burmistrza i do radnych, by dłużej nie zwlekali! Najwyższy czas podjąć poważną rozmowę nad sensownym wykorzystaniem przycmentarnej działki, zanim ktoś ją kupi tylko po to, by przetrzymać i potem za znacznie grubsze pieniądze puścić w dalszy obieg. Takich przykładów w mieście i powiecie jest pełno. Najświeższy to Goszczyna. Rolnicy sprzedali tam przyautostradowe grunty za 4 mln zł, a firma handlująca nieruchomościami opchnęła je  po kilku miesiącach za 11 mln zł. Przewalając tylko papiery u notariusza, zarobiła w bardzo krótkim czasie około 7 mln zł. To było kilka lat temu. Grunty do dzisiaj nie są zagospodarowane, bo wybuchł kryzys ogólnoświatowy...

Janusz Kordys na razie delikatnie sygnalizuje, że na oławskich cmentarzach łamane jest prawo. Jeden z przykładów, to nielegalnie zabudowane grobami cmentarne alejki. Nowe kwatery na posowieckiej działce mogłyby pomóc ten problem rozwiązać. Jeśli władza nie wie, jak się do tego zabrać, to może czas najwyższy, żeby prokurator jej o tym przypomniał. Inna kwestia, to wspomniane przez Kordysa kolumbarium, czyli miejsce do urnowych pochówków. To już nie jest ekstrawagancja, to jest zwykła cywilizacyjna konieczność!  

Krzysztof A. Trybulski


 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: tajemnica lekarska Treść komentarza: Jak tam kochani, pani Gosia napisała na facebooku odnośnie waszych badań "ja znam już część wyników z dzisiaj". A wy jesteście zadowoleni, że nie tylko wy znacie wyniki waszych badań? Może redakcja zamiast wyłącznie piać z zachwytu pokazałaby swoją niezależność dziennikarską i porządnie by się tej kwestii przyjrzała? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Donek Treść komentarza: Prowda Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: * Treść komentarza: No fakt. Okręgi jednomandatowe to jest lek na te układy partyjne i układziki. Powinien być jeszcze jakiś bardziej uproszony system referendum, w sprawie odwołania wójta i burmistrza, oraz jakąś formę odwołania leniwego posła lub senatora. Ale jak na razie to taka „polityczna mrzonka”. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama