Reklama
Podopieczni trenera Krystiana Pikausa zrehabilitowali się za porażkę na własnym boisku z Orkanem w poprzedniej kolejce. W Zawidowie obudził się Łukasz Kucyniak, najlepszy egzekutor gacian w rundzie jesiennej
Do wyjściowej jedenastki wrócili w zespole Foto-Higieny Marcin Mazur, Paweł Przytuła i Marek Budny, którzy w ostatnim czasie zmagali się z drobnymi urazami lub dolegliwościami. Ten pierwszy nie jest jeszcze w pełni dysponowany, ale postanowił wspomóc swoich kolegów. Na początku oba zespoły bardziej skupiły się na defensywie, stąd mniej sytuacji podbramkowych. Goście próbowali zaskoczyć Mateusza Gilewskiego strzałami z dystansu, ale Bartłomiejowi Płomińskiemu i Pawłowi Boczarskiemu nie udały się te próby. W 26 minucie Boczarski dośrodkował z rzutu rożnego na krótki słupek, a najniższy na boisku, Łukasz Kucyniak, wpakował piłkę głową do siatki.
Goście kontrolowali sytuację i utrzymali jednobramkowe prowadzenie do przerwy.
Po zmianie stron Foto-Higiena nastawiła się na grę z kontry i w 55 minucie podwyższyła wynik. Składną, zespołową akcję wykończył Kucyniak.
Piętnaście minut przed końcem popularny "Ziutek" skompletował hat-tricka, dobijając uderzenie Boczarskiego, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił w słupek.
- Cieszę się, że zespół podniósł się z kolan, po porażce z Orkanem na własnym boisku - mówi trener gacian, Krystian Pikaus. - Praktycznie przez 90 minut kontrolowaliśmy sytuację na boisku. Po strzeleniu pierwszego gola nastawiliśmy się na grę z kontry i to przyniosło oczekiwany efekt. Cieszą również powroty trzech zawodników. Paweł Przytuła wyleczył już kontuzję stawu skokowego, natomiast Marcin Mazur jest w tej chwili najlepiej dysponowanym golkiperem w drużynie. Postawiłem na niego, choć jeszcze nie jest w pełni zdrowy. Od jakiegoś czasu trenuje Stefan Karnatowski. Jest w coraz lepszej dyspozycji i będzie dostawał coraz więcej szans na granie. Szybciej niż się spodziewaliśmy, będą zdolni do gry Mietek Przytuła i Radek Florek. Za dwa tygodnie prawdopodobnie wznowią treningi. W najbliższej kolejce czeka nas niełatwa przeprawa z Sokołem Wielka Lipa, z którym zawsze grało się nam ciężko. Będzie to jeden z najtrudniejszych meczów w rundzie rewanżowej, tym bardziej, że za kartki będzie pauzował Krzysztof Smoliński, filar naszej defensywy.
Piast Zawidów - Foto-Higiena Gać 0:3
0:1, 0:2, 0:3 - Łukasz Kucyniak (w 26, 55 i 75 min.)
Zawidów. 1 kwietnia 2012. Widzów około 150.
Sędziowali: Marek Dłubała jako główny oraz Norbert Deluga i Robert Łabuziński -
asystenci liniowi (Legnica).
Żółte kartki: Radosław Sareło, Paweł Mockało, Rafał Wichowski oraz Paweł Przytuła, Bartłomiej Płomiński i Krzysztof Smoliński.
Piast Zawidów: M.Gilewski - J.Gilewski (75 Sareło), Kazimierski, Mockało, Woźny - Wichowski (81 Kozłowski), A.Gorzka, Grześkiewicz (46 Tylutki), Kotelnicki - Grabowski (90 K.Gorzka), Michalkiewicz.
Foto-Higiena Gać: Mazur - P.Przytuła (90 Gucwa), Kuźniecow, Smoliński, Płomiński - Skorupa (80 Karnatowski), Sorbian, Boczarski, Tarasewicz (90 Koszelowski) - Kucyniak (90 Biegański), Budny.
Mateusz E. Czajka
Fot.: Krzysztof Trybulski
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze