W sztabie szkoleniowym Świtezi Wiązów nastąpiła zmiana. Bliski przejścia do Foto-Higieny II jest Maciej Zarówny, a do Burzy Dombud przyszedł jeden z braci Gancarczyków
Świteź Wiązów
Wicelider tej grupy rozpoczął na początku stycznia przygotowania do rundy wiosennej. Pierwsze treningi odbyły się jeszcze pod wodzą Krzysztofa Smolińskiego, później przejął obowiązki trenera dotychczasowy opiekun Czarnych Jelcz-Laskowice, Krzysztof Konon. Nowego szkoleniowca drużyny walczącej o awans czeka niełatwe zadanie. Kontuzji łąkotki nabawił się Tomasz Łach i nie wiadomo, czy będzie zdolny do gry, natomiast Andrzej Polewczak nie trenuje. Obaj grali w środku pomocy i kreowali grę ofensywną zespołu.
Sporym wzmocnieniem będzie powrót Wojciecha Budnego, którego przygoda z czwartoligową Foto-Higieną Gać trwała pół roku. Ważnym punktem zespołu powinien być Zbigniew Kokorudz. Trener Konon liczy również na Tomasza Bartosza, który jesienią był najskuteczniejszym zawodnikiem Świtezi.
W dotychczasowych sparingach wiązowianie dwukrotnie zremisowali po 1:1 - z Czarnymi Jelcz-Laskowice i Rapidem Domaniów oraz wygrali 5:2 z rezerwą KP Brzeg Dolny. 4 marca zmierzą się z Ogniskiem Przeworno, natomiast wiosenną rundę rozpoczną 11 marca, meczem z Falko w Rzeplinie.
- Jestem z chłopakami od końca stycznia i ciągle poznaję drużynę - mówi trener Konon. - Nie chcę obiecywać awansu, bo to zależy od kilku czynników. Mamy skromną kadrę, więc w przypadku kontuzji ciężko będzie skompletować zespół. W każdym spotkaniu gramy o pełną pulę, a na koniec sezonu zobaczymy co z tego wyjdzie.
Burza Dombud Chwalibożyce
Podopieczni trenera Jakuba Kalinowskiego wznowili treningi w połowie stycznia. Od samego początku trenują po trzy razy w tygodniu, w marcinkowickiej hali sportowej oraz na boisku w Chwalibożycach. Burzę Dombud wzmocniło dwóch zawodników. Z Polonii Miłoszyce dołączył obrońca Artur Gancarczyk, natomiast z Logana Witowice przyszedł Józef Barczuk, który również gra w defensywie. Z drużyny nikt nie odszedł.
W okresie przygotowawczym chwalibożyczanie rozegrali trzy mecze kontrolne. Z Piastem Nadolice i Rapidem Domaniów przegrali po 1:3, a Burzę Bystrzycę pokonali 6:2. W ostatnim sprawdzianie przed rozpoczęciem rundy rewanżowej zmierzą się z LZS Łukowice Brzeskie. W I wiosennej kolejce zagrają z Energetykiem w Siechnicach.
- Przygotowania do rundy wiosennej przebiegały zgodnie z planem i najważniejsze, że obyło się bez kontuzji - mówi trener Jakub Kalinowski. - Zespół jest dobrze przygotowany i w każdym spotkaniu będziemy walczyć o zwycięstwo. W tym sezonie nic nam grozi, ale mam nadzieję, że w przyszłym włączymy się do walki o najwyższy cel. Potrzebujemy do tego wzmocnień, ale o tym pomyślimy w lecie.
Foto-Higiena II Korona Osiek
Z początkiem stycznia rozpoczęli okres przygotowawczy podopieczni trenera Jacka Zarównego. Pierwsze tygodnie spędzili w halach, w Drzemlikowicach oraz w Bystrzycy. 24 stycznia wyjechali na pięciodniowy obóz do Kudowy-Zdroju, tam rozegrali pierwszy sparing z miejscową Czermną, przegrywając 1:7. W następnej potyczce również nie poszło im najlepiej, przegrali ze Startem Stanowice 2:6. 24 lutego odnieśli pierwsze zwycięstwo, pokonując Zalesie Wójcice 5:2. Ostatni sparing rozegrają 4 marca, z Orłem Marszowice. Rozgrywki ligowe wznowią 11 marca, podejmą w Osieku Ognisko Przeworno.
Drużynę z Osieka wzmocnił obrońca Krzysztof Łopuch, który przyszedł z LZS Kowalów. W trakcie załatwiania jest Maciej Zarówny, który w rundzie jesiennej występował w Sokole Marcinkowice. Groźnej kontuzji pleców nabawił się Michał Józefowicz i nie wiadomo, czy wróci do czynnego
uprawiania sportu.
- Cieszy mnie przede wszystkim to, że organizacja w naszym klubie jest coraz lepsza - mówi trener Jacek Zarówny. - Zarząd zdobył niezbędne doświadczenie i zaczyna funkcjonować prężniej. W zimie władze postawiły zmodernizować obiekt. Postawiono nowy budynek klubowy, do niego doprowadzono prąd oraz wodę. W sprawach czysto piłkarskich ważne jest, że nikt od nas nie odszedł. Martwi mnie tylko uraz Józefowicza, który był ważnym ogniwem w naszym zespole. Mieliśmy kilku zawodników na oku, ale temat kończył się zazwyczaj po tym, jak macierzysty klub nie wyrażał zgody. Optymistycznie podchodzę do rundy wiosennej. nasza grupa klasy "A" jest bardzo wyrównana i tu każdy może wygrać z każdym. Wierzę w to, że się utrzymamy, ale nie mogę tego gwarantować, bo to nie zależy tylko ode mnie. Jeżeli zawodnicy będą w każdym spotkaniu dawać z siebie sto procent, to powinniśmy zdobyć więcej punktów niż jesienią i spokojnie się utrzymamy.
Tekst i fot.:
Mateusz E. Czajka
Napisz komentarz
Komentarze