Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 11:44
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Optymistyczna porażka

Podziel się
Oceń

Po słabej grze w pierwszej połowie, mimo zdecydowanej dominacji po zmianie stron, piłkarze MKS SCA Oława, przygotowujący się do rundy wiosennej, nie odrobili dwubramkowej straty i w efekcie przegrali kolejny mecz sparingowy
Tym razem rywalem oławskiego zespołu był Start Namysłów. Drużyna ta jesienią nie wygrała ani jednego meczu ligowego i okupuje ostatnie miejsce w śląsko-opolskiej grupie III ligi, z dorobkiem zaledwie 6 punktów. Faworytem sparingu, rozegranego późnym sobotnim popołudniem, 3 marca, w Brzegu, na sztucznej murawie i częściowo (druga połowa) przy sztucznym świetle, byli więc oławianie, liderujący po jesieni w dolnośląsko-lubuskiej grupie III ligi. Tymczasem od pierwszych minut lepsze wrażenie robili namysłowianie, poruszający się żwawiej po boisku, konstruujący szybsze i ciekawsze akcje. Po jednej z nich pozostawiony bez opieki na 25. metrze Patryk Pabiniak popisał się pięknym uderzeniem i Sebastian Mordal musiał wyciągać piłkę z siatki. Od tego momentu oławianie przycisnęli, ale ich akcje kończyły się co najwyżej wywalczeniem rzutu rożnego bądź wolnego. Namysłowianie natomiast nie grali może zbyt ładnie dla oka, ale za to skutecznie. W 38 minucie Łukasz Bonar na prawym skrzydle wypuścił w bój dobrze znanego w Oławie Mariusza Raszewskiego (grał w oławskim klubie w latach 1999-2001), który był szybszy od naszych defensorów i Start prowadził już 2:0. 
Po zmianie stron gra przypominała przysłowiowe „oblężenie Częstochowy”. Oławianie praktycznie nie schodzili z połowy Startu, mając momentami przygniatającą przewagę. Sytuacji strzeleckich było sporo, ale piłkarzom MKS brakowało precyzji. W 59 minucie z rzutu wolnego dośrodkował Krzysztof Gancarczyk, obrońca Startu wybił piłkę głową wprost pod nogi Mateusza Poważnego, a ten popisał się efektownym strzałem zza pola karnego i futbolówka ugrzęzła w siatce.  
Oławianie, grający w tym meczu bez kontuzjowanych Florczyka, Kiełbasy, Lipińskiego i Donzo, do końca atakowali i co rusz stwarzali zagrożenie pod bramką rywali, ale nie potrafili tej wyraźnej przewagi zamienić na kolejne gole. W efekcie przegrali 1:2.  
Mimo porażki, ogólna ocena ich występu nie jest najgorsza. Na pewno podopieczni trenera Sebastiana Sobczaka zagrali dużo lepiej niż w pojedynku z młodoekstraklasową drużyną Zagłębia Lubin. To pozwala bardziej optymistycznie spojrzeć w przyszłość, a przecież rozgrywki ligowe tuż, tuż…
*
Więcej informacji o sobotnim sparingu ze Starem Namysłów, w najbliższym papierowym wydaniu „GP-WO”, które ukaże się w sprzedaży w środę 7 marca.
*
W sobotę 10 marca oławianie rozegrają ostatni przed rundą wiosenną mecz sparingowy, w Wałbrzychu, z drugoligowym Górnikiem.
 
Tekst i fot.:
Krzysztof A. Trybulski
 
 
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama