Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 05:58
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

„Antygona…” w Teatrze Polskim

Podziel się
Oceń

Wyjątkowy spektakl w wyjątkową rocznicę

Jelcz-Laskowice/Wrocław  

Tadeusz Szymków nie chciał, aby na jego cześć odprawiano akademię, więc akademii nie było. Jednak obserwując wszystko z góry, mógłby być zadowolony. 11 stycznia na scenie kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu przedstawiono spektakl "Antygona w Nowym Jorku”, jeden z ostatnich projektów, nad którym pracował aktor z Chwałowic 
W rok po śmierci Tadeusza Szymkowa, na wrocławską premierę „Antygony w Nowym Jorku” przyszły tłumy do Teatru Polskiego, w ramach cyklu „Czynne poniedziałki”. Widownia sceny przy Świdnickiej pękała w szwach, nikt nie spodziewał się aż takiej frekwencji. Wielu widzów stało przez całe przedstawienie.

Marzenia rodzą się z pasji

W wystawieniu spektaklu we wrocławskim teatrze pomógł Edwin Petrykat, pełnomocnik marszałka województwa dolnośląskiego do spraw kultury. Powiedział, że Tadeusz Szymków, wielki aktor Teatru Polskiego nie chciał, aby na jego cześć odprawiano akademię, dlatego ten wieczór akademią nie będzie. Jednak jest przekonany, że Tadeusz zasługiwał na wielką akademię. Mówił, że wszyscy znali go ze świetnych ról filmowych i teatralnych, ale mało kto wiedział, że jego pasją i misją było wspieranie utalentowanych, młodych twórców oraz upowszechnianie kultury tam, gdzie dostęp do niej był utrudniony. I właśnie z tej pasji zrodził się projekt wystawienia dramatu Janusza Głowackiego w parku w Jelczu-Laskowicach, gdzie sceną miał być zrujnowany amfiteatr. To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie postawa jelczańskich władz, to m.in. dzięki nim możliwa była realizacja projektu.
Cezary Harasimowicz, scenarzysta i przyjaciel Szymkowa, dzięki połączeniu telefonicznemu z Warszawy, ze wzruszeniem w głosie opowiadał o tym, jak zapamiętał swojego przyjaciela i jakim świetnym był Tadeusz człowiekiem i aktorem. Harasimowicz powiedział, że Tadeusz jest ciągle wśród nich, jest o tym przekonany i na każdym kroku ma tego dowody.

Mistrz życia

Tadeusz Szymków odszedł nagle, pokonany przez chorobę nowotworową. Miał 50 lat i mnóstwo pomysłów, nie wszystkie zdążył zrealizować. Mieszkał w Chwałowicach i zawsze cenił to, co lokalne, brał udział w wielu inicjatywach. Uwielbiał ludzi i rozmowy z nimi. Młodzi adepci aktorstwa nazywali Szymkowa swoim mentorem, mówili, że nie tylko uczył ich aktorstwa i gry, ale przede wszystkim życia. Swoim entuzjazmem zarażał innych. Jego jednym z ostatnich projektów była właśnie „Antygona w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego. Zdążył obsadzić główne role dramatu.  Po jego śmierci dzieła dokończył przyjaciel, wrocławski aktor Robert Gonera. W czerwcu ubiegłego roku mówił, że Tadeusz gdzieś tam w zaświatach kieruje jego pracą. - Wydaje mi się momentami, że tak jest, i myślę, że byłby zadowolony z tego, co robimy - twierdził Gonera. - To jest przede wszystkim chęć dokończenia tego, co on zaczął, i uczynienia z tego pewnego zjawiska...

Grać, grać i grać

Występ na deskach wrocławskiego teatru był kolejnym wyzwaniem dla aktorów-amatorów, po wrześniowej premierze w laskowickim parku. Tym bardziej, że warunki i forma pracy różniły się od tej w plenerze. Na scenie zaprezentowali się: Anna Zaborska (Anita), Artur Zaborski (policjant), Ryszard Herba (Sasza), Piotr Zubowski (Pchełka) i Juliusz Rozdziewicz (John). Asystentem reżysera był Stanisław Wolski, a nad scenografią ponownie czuwała Elżbieta Wernio. Robert Gonera zadbał, aby w przedstawieniu pojawiły się nowe elementy. Spektakl uatrakcyjniała także muzyka na żywo w wykonaniu Joao Teixeira de Sousa i jego zespołu. Aktorzy zagrali najlepiej jak umieli, z sercem i zaangażowaniem, tak jak chciałby tego Tadeusz. Efekty było widać na końcu, kiedy aktorzy dostali owacje na stojąco. Przedstawieniu towarzyszyła wystawa zdjęć, dokumentujących prace nad realizacją „Antygony”, wśród nich znalazły się fotografie reporterów naszej gazety.   Łukasz Dudkowski uważa, że tłumy ludzi, jakie przyszły obejrzeć spektakl, to najlepsza ocena. - Cieszę się, że przedstawienie jest popularne - mówi dyrektor jelczańsko-laskowickiego Miejsko-Gminnego Centrum Kultury. - Dopinguje nas to do  jeszcze większej pracy  i nowych pomysłów. Na pewno będziemy dalej starali się pokazywać przedstawienie, promując nim naszą gminę. W lutym jedziemy z „Antygoną…” do Włoch, do Livorno. Jakby powiedział to Tadeusz: „Trzeba to grać, grać i grać…”.

Tekst i fot.:
Malwina Gadawa
[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Platyn Treść komentarza: .... Czas by się znalazł , ale czy chęci ? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 20:47 Źródło komentarza: Zmiany w Rynku. Postój do 30 minut Autor komentarza: Odp Treść komentarza: Ludnością cywilną najmniej interesowali się okupanci Polski i ich pomocnicy którzy zabijali Polaków... Data dodania komentarza: 2.08.2026, 20:32 Źródło komentarza: Uczcili pamięć powstańców w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego Autor komentarza: on Treść komentarza: ..."jak powiedział Clint Eastwood w filmie Siła magnum: "Człowiek musi znać swoje ograniczenia". Powinniśmy zdawać sobie sprawę z ograniczeń neuronów lustrzanych - nie inicjują one działania"... Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:54 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: * Treść komentarza: Zgadzam się z tobą, w zupełności. Jestem mało inteligentną osobą, która nie potrafi uruchomić mózgu. Dlatego pytałem kogoś tak mądrego jak ty, jakie prawo zostało złamane, i z jakiego artykułu kodeksu karnego. Nawet ty, taki mądry nie wyjaśniłeś mi tego. Kolejny raz za to raz piszesz, o „aferze”, ale nie wyjaśniasz jakiej. I od kogo ktoś tak głupi jak ja, ma się dowiedzieć cokolwiek, jak ktoś tak mądry jak ty, nie potrafi tego wyjaśnić, a najlepiej ci idzie pisanie jak to źle postąpiła pani Kaczor, i jakie przestepstwa popelnila. Jak się kłamie na czyjś temat, to nie jest hejt? Może ktoś tak mądry jak ty, wyjaśni mi co to jest? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 18:54 Źródło komentarza: Przewodniczący Mazurek o Karolinie Kaczor: - Wcześniej o tym nie wiedziałem Autor komentarza: TYLE Treść komentarza: Ludność cywilna była dla nich nieważna .Ważne było żeby Uciekinierzy z września 1939 r do Londynu przejęli władzę w stolicy przed czerwonymi. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 17:13 Źródło komentarza: Uczcili pamięć powstańców w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Cóż szkodzi obiecać. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 16:57 Źródło komentarza: Spotkali się u wójta w sprawie obwodnicy
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama