Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 18:42
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski

Zakażony, ale zdrowy, czyli absurdy w czasach pandemii

- Jeśli przez okres kwarantanny nie rozwinęła się u Ciebie choroba, to świadczy o tym, że jesteś zdrowy! - to informacja z oficjalnego serwisu Ministerstwa Zdrowia i NFZ. Jak bardzo wprowadza w błąd, pokazuje przykład pracownika podoławskiej firmy. Miał kontakt z zakażonym synem, odbył jednodniową kwarantannę (dlaczego tak krótką, wyjaśniamy w tekście), czuł się dobrze, sanepid stwierdził, że może wracać do pracy i wróciłby, gdyby nie czujność pracodawcy, który na własny koszt zrobił mu test...
Zakażony, ale zdrowy, czyli absurdy w czasach pandemii

Autor: Zdjęcie ilustracyjne

Podziel się
Oceń

Chodzi o sytuację, która zdarzyła się w firmie Bartek Candles z Bystrzycy Oławskiej. To, co się tam stało, doskonale pokazuje, że jeśli rząd nie zmieni zasad wykonywania testów na koronawirusa, nad zakażeniami będzie coraz trudniej zapanować. O tym, że pracownik podoławskiej firmy (mieszkaniec gminy Brzeg) może być chory, dowiedział się 5 października - wtedy jego syn odebrał pozytywny wynik. Mężczyzna natychmiast zgłosił się do brzeskiego sanepidu, a ten nałożył "wsteczną" kwarantannę, liczoną od dnia spotkania z zakażonym synem, czyli od 26 września, ojciec w domu spędził więc tylko jeden dzień (5 października). Czuł się dobrze i już 6 października miał wrócić do pracy. - Na szczęście szefowi zapaliła się czerwona lampka - mówi Małgorzata, kadrowa w firmie Bartek Candles. - Decyzja była taka, że mimo wszystko ten człowiek powinien zrobić test, zanim wróci do pracy. 6 października zrobił i w kolejnym dniu był wynik - pozytywny. Gdyby nie zrobił tego testu, to normalnie wróciłby na produkcję i zarażał. Wszystkich z firmy, z którymi miał kontakt, obdzwanialiśmy i informowaliśmy, żeby nie przychodzili do pracy. To jest 5 osób. Teraz nie wiemy, co robić, czy od razu prywatnie wysyłamy ich na testy, czy dopiero po tych 10 dniach... Szef będzie decydował i, niestety, szef będzie ponosił koszty. W firmie pracuje ponad 200 osób, gdyby mężczyzna tam wrócił, tak jak zdecydował sanepid, naraziłby masę ludzi. Janusz Bryłkowski, właściciel zakładu, jest oburzony sytuacją i zachowaniem brzeskiego sanepidu. - To jest granda - mówi zdenerwowany. - Wysyłają faceta do pracy, dają na to papier, nie robiąc testów na koniec, bo ktoś sobie tak umyślił! Ja go wysyłam na test, on jest pozytywny, a pani z sanepidu mówi, że ją to w ogóle nie obchodzi, że takie są przepisy! Więcej o absurdach w czasach pandemii piszemy w najnowszym wydaniu. Ten artykuł w całości można przeczytać TUTAJ - E-wydanie gazety


Napisz komentarz

Komentarze

*** was 21.10.2020 05:33
Nie da się już tego farmazonu czytać, otwórzcie oczy

frf 21.10.2020 11:16
To nie czytaj,ciemniaku.

hti 20.10.2020 00:43
A w Oławie jest firma gdzie pracodawca kazał przyjść pracownikowi, który czeka na wynik testu :D

Czytelnik1 19.10.2020 18:14
Żenada. Ale to w całymi powiecie firmy ukrywają zarażenie. Brak słów.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: **Treść komentarza: Powinni takim dawać 20 lat więzienia. Tyle że jak wyjdzie to czeka go bezdomność.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: Bajlando1312Treść komentarza: Niezłe KWIATKI :] Wreszcie debila zatrzymano...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 16:23Źródło komentarza: Nie reagował na sygnały do zatrzymania, uciekał przed policyjnym patrolemAutor komentarza: cześTreść komentarza: HAHAHAHAAHAH :DData dodania komentarza: 27.01.2026, 14:14Źródło komentarza: Ocena od hakera i zaproszenie na... "bal z prostytutkami"Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: JelczTreść komentarza: Może w końcu Policja zacznie działania prewencyjne: zacznie sprawdzać wszelkie noclegownie gdzie są cudzoziemcy, reagować na łamanie prawa od tego drobnego za zaśmiecanie poprzez picie alkoholu w miejscach publicznych , nieustanny hałas tak uciazliwy , kontrolę jeżdzacych wraków, napitychh rowerzystów. Przejdzie się po po dzielnicy Jelcz i zauważy to co powinna. Dzielnicowy to Yeti.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:18Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe fakty
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama