Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 20:20
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kierowcy narzekają na tę trasę, że nieprzygotowana

Oławskie Przewozy Gminno-Powiatowe uruchomiły trasy, ale ich nie przygotowały jak należy - mówią związkowcy z PKS. I podają przykłady
Kierowcy narzekają na tę trasę, że nieprzygotowana
Jak widać jest miejsce na normalną zatoczkę - pokazuje Robert Drozda - tyle tylko, że jej nie ma. Bo ta, która jest, wystarczy na zatrzymanie się połowy autobusu. Obok słup na środku zatoczki

Autor: fot. Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Problem zgłaszają kierowcy wykonujący komunikację w Jelczu-Laskowicach. Najgorzej jest w Nowym Dworze, gdzie kończy się wioska, a wraz z nią droga asfaltowa i linia autobusowa, a chwilę po dojechaniu tam autobus musi zawrócić o 360 stopni, by ruszyć w kolejną trasę. Tyle tylko, że nie ma na to odpowiedniego miejsca. Po obu stronach są prywatne grunty, więc kierowcy wjeżdżają na czyjąś łąkę, co po deszczu wcale nie jest łatwe. - Nie ma innej opcji, a nie tak powinno być - mówią kierowcy. - Gmina tworzy komunikacje miejską nie zapewniając nawrotu.

W Chwałowicach i Dębinie jest nieco lepiej, choć też nie ma pętli, ale jakoś udaje się zawracać na skrzyżowaniu, tyle że jest to niebezpieczne. Fatalna sytuacja jest w Jelczu-Laskowicach na ulicy Techników, gdzie pod szkołą kończy się trasa i za minutę-dwie trzeba samochód zawrócić, by zgodnie z rozkładem jazdy pojechać w powrotny kurs. Niestety, prowizoryczna pętla, które nie jest odpowiednio oznakowana, często bywa zastawiona prywatnymi autami, więc na zawracający autobus już nie ma miejsca. Kierowca musi więc jechać dalej i szukać, gdzie da się zawrócić, co zajmuje czas i na nową trasę wyjeżdża już z opóźnieniem. - I wtedy albo jedziemy dalej na skrzyżowania nawracać, albo aż na kolejny zakręt. Bo ja kończę trasę pod szkołą mając autobus skierowany w jedną stronę, a za minutę z przystanku po drugiej stronie mam kolejny kurs. Jak to zrobić? - pyta kierowca. - Tu powinna być przygotowana pętla z prawdziwego zdarzenia, gdzie moglibyśmy bezpiecznie nawracać. O 9.15 w tym miejscu musi zawrócić kilka autobusów. Niby jak?

Problem nawracania w tym miejsc nie dotyczy jednego kursu, tylko - jak słyszę od kierowców - kilkudziesięciu dziennie. I za każdym razem autobus nawracający w takich niesprzyjających warunkach powoduje zagrożenie. 

Zresztą jelczańską ulicę Techników kierowcy PKS pokazują jako swego rodzaju kuriozum, bo całkiem niedawno wydano na jej remont dosłownie grube miliony złotych, a tu np. zatoczkę na dwa autobusy rozdziela słup energetyczny, o który w nocy przy cofaniu rozwalono już zderzak i lusterko. Przed szkołą zaś zatoczka przy przystanku ma niewiele ponad pół metra szerokości, czyli autobus może wjechać tylko jednym kołem, tarasując drogę - tymczasem (jak widać na zdjęciu) miejsca jest dosyć na wymiarowe miejsce dla autobusu. - Przy remoncie tej ulicy za 6 mln zł można było wykonać pełną zatoczkę, podnieść krawężnik, żeby z wózkami łatwiej było wsiadać, i zrobić normalny chodnik - mówią kierowcy.

W przypadku ulicy Techników kierowcy proponują, żeby tymczasowo - zanim się będzie pętli - przystanki sprzed szkoły przenieść tuż przed bazę PKS, wtedy zawracanie byłoby możliwe na placu manewrowym bazy, bez niepotrzebnej straty czasu. Tyle, że dojeżdżający uczniowie mieliby do szkoły sto metrów dalej.

- Gdy nas gmina o coś prosi, to musi być szybko zrobione - mówią kierowcy - ale gdy my o coś prosimy, to już trwa miesiącami. Zgłaszaliśmy to do Związku Oławskie Przewozy Gminno-Powiatowe, a Związek zgłaszał gminie Jelcz-Laskowice. I wciąż nic.

- Rozmawialiśmy o tym wielokrotnie z panem Krzysztofem Mazurkiem, szefem Przewozów, ale nic z tego - mówi Zbigniew Rawski, przewodniczący Związku Zawodowego Kierowców w Polsce, Okręg Południowo-Zachodni przy PKS w Oławie. Autobus musi gdzieś zawracać, nie powinien cofać między dziećmi czy chodnikach, czy gdzieś szukać sobie miejsca, bo kierowca jeździ na czas. A potem nie wysiada, tylko szuka miejsca do zawracania. Możemy oczywiście zrobić tak, że jeżeli kierowca przyjedzie opóźniony za swoją ustawową przerwę, którą musi mieć, no to wyjedzie tyle minut później. I nawet prezydent tu nie pomoże, bo kierowca musi mieć przerwę. Ciągle słyszymy tylko, że to zrobią, ale na gadaniu się kończy. I tak już drugi rok. Proponujemy miejsca do zawracają, ale nikt nie reaguje. Czekają, aż ktoś kogoś zabije? Bo nie wiem, na co?

Krzysztof Mazurek przyznaje, że dobrze zna problem, podobnie jak władze samorządowe Jelcza-Laskowic, ale - jak mówi - to po ich stronie jest realizacja. - Moim zdaniem kierowcy są chyba trochę nadpobudliwi - mówi. - Rozumiem, że bezpieczeństwo przede wszystkim, ale trzeba dać szansę, aby gmina się na to przygotowała. Złożyliśmy już oficjalne pismo do Urzędu Miasta i Gminy w Jelczu-Laskowicach, bo to oni odpowiadają za przystanki i miejsca do zawracania. W ubiegłym roku niektóre pętle były utwardzane. Może teraz niektóre już są rozjeżdżone, ale za to wszystko odpowiada gmina.

Zdaniem związkowców kolejność zadań została tutaj poprzestawiana. - Nie powinno się otwierać linii komunikacyjnej, jeżeli nie spełnia norm - mówi Rawski. - Wszystko powinno być naszykowane przed otwarciem linii.

Wiceburmistrz Jelcza-Laskowic Marek Szponar przyznaje, że zna problem, ale trochę odbija pałeczkę. - Niejednokrotnie to sami kierowcy łamią przepisy i ja muszę interweniować, aby jechali z godnie z przepisami i bezpiecznie - mówi wiceburmistrz. - Przykładem jest tu szkoła na Świętochowskiego, gdzie parking jest z ładną pętlą, ale bardzo często kierowcy wjeżdżają w Szkolną, cofając do Świętochowskiego i łamiąc przepisy. I wtedy nie ma problemu? 

Marek Szponar potwierdza, że jest pewien problem i przy Techników w Nowym Dworze, gdzie nie ma jak zrobić pętlę. - Szukamy rozwiązanie, ale ono nie jest proste, bo w Nowym Dworze po prostu droga się kończy. Obawiam się, że bardzo trudno będzie znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkich, bo może to skutkować tym, że pewne kursy będą skracane czy eliminowane. Trwa szukanie rozwiązanie tego problemu, którego nikt nie lekceważy czy nie widzi.

 Wiceburmistrz zna propozycję kierowców, aby przenieść przystanek spod szkoły pod bazę PKS.

- Tak, tylko to byłoby bardzo wygodne dla kierowców, ale uczniowie i inni mieszkańcy będą mieli dodatkowe 200 metrów do przejścia, co na pewno nie spotka się z akceptacją społeczną - przewiduje Marek Szponar. - Decyzja zapadnie lada moment, ale na razie jeszcze myślimy, co tu zrobić, aby było jak najlepiej.

Jeżeli chodzi o Nowy Dwór, wiceburmistrz zapowiedział, że wystąpi z oficjalnym pismem do właściciela gruntu przy drodze, czy zgadza się na zawracanie autobusów na jego ziemi, a wtedy można by rozważyć utwardzenie tego kawałka, bo na pętlę z prawdziwego zdarzenia w tym miejscu szans nie ma.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: tajemnica lekarska Treść komentarza: Jak tam kochani, pani Gosia napisała na facebooku odnośnie waszych badań "ja znam już część wyników z dzisiaj". A wy jesteście zadowoleni, że nie tylko wy znacie wyniki waszych badań? Może redakcja zamiast wyłącznie piać z zachwytu pokazałaby swoją niezależność dziennikarską i porządnie by się tej kwestii przyjrzała? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy Autor komentarza: Donek Treść komentarza: Prowda Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:41 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: * Treść komentarza: No fakt. Okręgi jednomandatowe to jest lek na te układy partyjne i układziki. Powinien być jeszcze jakiś bardziej uproszony system referendum, w sprawie odwołania wójta i burmistrza, oraz jakąś formę odwołania leniwego posła lub senatora. Ale jak na razie to taka „polityczna mrzonka”. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama