Do dyskusji o prohibicji doszło na sesji Rady Miejskiej po corocznej informacji o stanie bezpieczeństwa w mieście w roku minionym. Z policyjnych danych wynika, że średnio co 6 dzień oławscy policjanci zatrzymywali 1 osobę kierującą samochodem pod wpływem alkoholu, codziennie przeprowadzali 17 interwencji, a co trzeci dzień ujawniali jedno przestępstwo i trzy wykroczenia.
- Ile spośród wszystkich interwencji podjętych przez policję wynikało lub miało związek z alkoholem? Ile z nich było wywołanych bezpośrednio lub pośrednio przez osoby pod wpływem alkoholu albo alkohol był okolicznością towarzysząca interwencji? - dopytywała komendanta radna Agnieszka Mikołajek, ale okazało się policja takich statystyk nie prowadzi.
- Na terenie naszego powiatu oraz w wielu miejscach w Polsce coraz częściej dyskutuje się nad zasadnością wprowadzenia nocnej prohibicji - kontynuowała radna Mikołajek. - Ponieważ konkretnych danych nie mamy i nie możemy się do nich odnieść, więc chciałabym prosić o pana opinię. Czy wprowadzenie nocnej prohibicji w Oławie mogłoby się przyczynić do zmniejszenia liczby interwencji?
Komendant KPP uznał, że ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Więcej niż dane policyjne w tym zakresie mówią statystyki oławskiej Straży Miejskiej. Przedstawiając sprawozdanie z działalności za ubiegły rok komendant SM Jerzy Narolski poinformował, że w 2025 roku oławska Straż Miejska podejmowała 1 557 bezpośrednich interwencji oraz otrzymała 1 216 wniosków pisemnych. Jeżeli chodzi o spożywanie alkoholu w miejscach niedozwolonych - takich zdarzeń było zdecydowanie mniej niż w roku 2024.
W 2025 w kategorii najczęściej popełnianych wykroczeń, te przeciwko ustawie "o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu" są na drugim miejscu - było ich 263. To o 44 mniej niż rok wcześniej. Mniej osób ukarano też mandatami za spożywanie alkoholu w miejscu niedozwolonym, a więcej otrzymało pouczenia. Nie zmieniła się natomiast liczba wniosków o ukaranie skierowanych do sądu.Interwencje dotyczące zakazu spożywania alkoholu były podejmowane m.in. na terenach rekreacyjnych, w rejonach placówek oświatowych, a także w pobliżu lokali gastronomicznych oraz punktów sprzedaży napojów alkoholowych.
Pytany o pomysł wdrożenia nocnej prohibicji w Oławie komendant Narolski też nie miał jednoznacznej odpowiedzi.
Tymczasem w nocy z czwartku na piątek (9 października 2026) Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą na terenie całego kraju nocną prohibicję, zakazując też reklamy alkoholu i podnoszącą opłatę za sprzedaż alkoholu. Będzie też koniec promocji typu sześć piw plus sześć gratis, zakaz reklamy piwa. Za przyjęciem ustawy głosowało 400 posłów, przeciw było 29 posłów, od głosu wstrzymało się 4 posłów - czyli tym razem wyjątkowo zgodnie.
Zmiany w prawie przewidują między innymi wprowadzenie nocnej prohibicji w całym kraju w godzinach 22.00 - 6.00. Zakaz dotyczy wyłącznie sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem sprzedaży, czyli handlu na wynos w sklepach i na stacjach paliw, a z tego zakazu mają być wyłączone m.in. restauracje, bary, puby, hotele i lotniska. Ustawa daje też gminom możliwość wprowadzenia na ich terenie zakazu sprzedaży alkoholu do spożycia poza miejscem sprzedaży w godzinach 21.00-22.00 lub 6.00-9.00.
Regulacja wprowadza również całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa. Za jego złamanie przewidziano karę grzywny od 30 tysięcy złotych do 1 miliona złotych lub ograniczenia wolności.
Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku, teraz trafia do Senatu, a jeśli i on ją uchwali, to ostateczną decyzję będzie musiał podjąć prezydent Karol Nawrocki. Dopiero jeśli zdecyduje się podpisać ustawę, to wejdzie ona w życie 1 stycznia.

Napisz komentarz
Komentarze