W 2018 roku, jeszcze jako radna i wówczas kandydatka na burmistrza, Krystyna Dekret mówiła tak: - Nowy most jest potrzebny. Musimy dołożyć coś od siebie. Rząd da nam 80%. Powiat mógłby dołożyć 10%, a miasto Oława i my - resztę. Trzeba być nieodpowiedzialnym, żeby z takich pieniędzy nie skorzystać. Mocno wierzę, że uda nam się pozyskać dotacje rządowe na ten cel.
Jako jedyna z ówczesnych kandydatek most i obwodnicę wpisała do swojego programu wyborczego, choć powszechnie wiadomo, że w tego typu inwestycjach samorządy mogą co najwyżej partycypować, ale decyzja o realizacji zadania musi zostać podjęta na szczeblu rządowym, ewentualnie wojewódzkim.
O obwodnicy Oławy i drugim moście słyszymy od wielu lat - i choć od czasu do czasu pojawia się jakieś światełko w tunelu - to wśród społeczeństwa trudno szukać przekonania, że inwestycje miałyby w najbliższych latach dojść do skutku.
Do tematu podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej wróciła Krystyna Dekret, wypowiadająca się jako przewodnicząca Osiedla Domków Jednorodzinnych.
- Chcę przypomnieć temat bardzo drogi - zaczęła. - Chodzi o obwodnicę. Ja w 2018 roku składałam pierwszy wniosek o most na Odrze. Widzimy, jak bardzo nam tego mostu brakuje. Brakuje nam dróg, dojazdów, jest tłok na ulicach. To wszystko przez to, że u nas jest strefa ekonomiczna. Dlatego mówię o obwodnicy Oławy i moście na Odrze w Oławie. To była moja ostatnia sesja, gdy składałam ten wniosek o budowę drugiej przeprawy mostowej na Odrze. To był mój ostatni wniosek jako radnej. W Gazecie ośmieszano mnie i ten pomysł, ale widzimy, że wszyscy się rozwijamy. Polska się rozwija, nasze Jelcz-Laskowice się rozwijają, więc tłok na ulicach też jest coraz większy. Mamy w budżecie duże pieniądze. W kampanii było powtarzane, że jesteście młodzi, przyjdziecie i będziecie robić. Cieszę się, że jesteście młodzi, ale marzeniem mieszkańców jest nowy most. Most, który byłby gwarancją bezpieczeństwa. Sama niedawno doznałam przykrego wypadku, zjeżdżając z mostu. Ulica Rybacka jest bardzo wąska. Gdybyśmy mieli alternatywę, można by było uratować wiele żyć. Potrzebujemy też nowych dróg, ulic... Rozmawiam z mieszkańcami sołectw, proponuję sołtysom, żeby wystąpili z wnioskiem o nową drogę, ale słyszę: "Pani Krysiu, my tu mamy jak u Pana Boga za piecem". Jeżeli ja coś takiego słyszę, to gdzie jest rozwój naszego miasta? Jeździmy po lasach, są piękne ścieżki rowerowe, aż się prosi w niektórych miejscach zrobić asfalt. To nie są takie duże inwestycje. Ja nie mówię, że od razu wszystko na raz. Ale co roku jakiś odcinek... Pochylcie się nad tym tematem. Chodzi o starszych ludzi, o was i o wasze dzieci.
Odpowiedział wiceburmistrz Michał Wolski: - Właściwie mogę się wypowiadać tylko na temat dróg i inwestycji na terenie naszej gminy. Nie chciałbym poruszać tematu mostu w Oławie. Te prace przygotowawcze - bo to nie jest tak, że ten temat jest martwy - ciągle trwają. Odnoszę wrażenie, że wzbudzają się w okresie kampanii wyborczych, a potem gasną. Taki jest niestety urok tak dużych inwestycji, bo jest to inwestycja na poziomie krajowym. Jeśli chodzi o naszą gminę, to my od dwóch lat staramy się zwiększać środki na utrzymanie tych dróg, które już są, ale też rozbudowy sieci drogowej. Intensywnie próbujemy wprowadzić w życie z gminą Czernica i DSDiK inwestycję związaną z przedłużenia ul. Japońskiej do Ratowic. To spowoduje połączenie strefy ekonomicznej z drogą wojewódzką 455 na wysokości Ratowic. Ciekawy program, gdzie, współpracując z gminą Czernica i DSDiK, mamy szansę zmienić układ komunikacyjny dla całego rejonu. Nie będziemy wtedy jeździć przez Łęg, tylko przez strefę ekonomiczną. Również tranzyt dużych samochodów będzie się odbywał tamtędy. Myślę, że w 2028 roku ta droga ma szansę zaistnieć z dużym skrzyżowaniem, lewoskrętami, bo musi być to nowocześnie zrobione. Będzie to droga dopuszczająca duże obciążenie samochodów ciężarowych. Dodam też, że w planie ogólnym zachowujemy rezerwy komunikacyjne, w zasadzie wszystkie, które były w dotychczasowym studium. Czyli pozostawiamy korytarze, które pozwolą w przyszłości wybudować w naszym mieście obwodnicę. Nie będziemy mogli zabudowywać tych terenów, co oczywiście może się wiązać z pewnymi protestami osób, które mają tam jakieś nieruchomości. Pozostajemy konsekwentni, utrzymując te rezerwy komunikacyjne na wypadek potrzeby budowy obwodnicy naszego miasta. Realnie można mówić o obwodnicy północ-południe - z Oławy w rejon Mościska. Z nowym wiaduktem w okolicach Miłoszyc lub Piekar. Warto przeanalizować Plan Ogólny pod tym kątem.

Napisz komentarz
Komentarze