Kiedy stoisz przed półką z preparatami do ogrodu lub przeglądasz oferty hurtowni rolniczych, Twój wzrok mimowolnie wędruje w stronę ceny. To naturalne. Często widzisz syntetyczny zamiennik za kilkanaście złotych i obok niego produkt biologiczny, którego cena bywa wyższa. W Twojej głowie zapala się lampka ostrzegawcza: „Czy to nie przesada? Czy warto przepłacać?”.