OSTRZEGAMY! Po chwili telefonicznej instrukcji, za pomocą specjalnego oprogramowania, które Staszek ściągnął na swój komputer, broker miał dostęp do wszystkiego, co na dysku. Do kont, haseł itp. Ostatecznie po jakimś czasie z jego konta Andrzej - mając takie możliwości, dane mu przez Staszka - zdalnie przelał na konto nigeryjskiego banku równowartość ponad 30 tys. zł. Ich działanie moralnie niczym nie różni od praktyk dawnych złodziei, tylko dziś robią to w białych rękawiczkach i na odległość, wykorzystując naiwność oraz słabą wiedzę ludzi, korzystających z bankowości internetowej.