Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 12 kwietnia 2026 19:14
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Dopiero monitoring pomógł

Podziel się
Oceń

Jakby Grzegorz Galasiński miał dość dotychczasowych problemów, ktoś postanowił uporczywie nękać go podrzucaniem śmieci, dziwnych listów, butelek po wódce, a nawet zużytych prezerwatyw. Dopiero zamontowanie monitoringu przerwało ten proceder

POWIAT Skuteczna interwencja

Historię Grzegorza spod Oławy poznała cała Polska. Wszyscy z przejęciem kibicowaliśmy mu podczas pierwszego na świecie przeszczepu twarzy, który ratował życie. Gdy rok temu medialny szum minął, Grzegorz wrócił do domu i powoli chciał ponownie poukładać sobie życie. Parę tygodni temu rozpoczął poważny remont domu, bo stary był zniszczony, a przede wszystkim zawilgocony i zagrzybiony, tymczasem Grzegorz po operacji wciąż musi żyć w niemal sterylnych warunkach. Remont nie szkodzi nikomu z sąsiedztwa, pomagają mu nieodpłatnie koledzy z wioski. - Od kiedy chłopaki zaczęli przychodzić i mi pomagać, zacząłem otrzymywać anonimy o dziwnej treści, kawałki papieru z moim nazwiskiem, że nie powinienem prowadzić samochodu - opowiada Grzegorz i karteczki, które do niego trafiły. Treści nie da się zrozumieć, są nielogiczne, ale pojedyncze zdania można z nich wyciągnąć, np. "pomagaj słowem", "jak się pan nie uspokoi, pojedziemy do opieki i przekażemy", "jazda samochodem niewskazana". Nie ma wątpliwości, kto jest adresatem listów, bo pojawia się w nich nazwisko Grzegorza, zresztą w małej wsi wszyscy wiedza, gdzie kto mieszka. Z charakteru pisma można się domyślić, że nadawcą tych liścików jest raczej starsza osoba.

Gdyby rzecz sprowadzała się tylko do popisanych kartek, które trafiają do skrzynki pocztowej, pewnie nie byłoby większego problemu. Niestety, w ślad za nimi zaczęły trafiać na podwórko Grzegorza dziwne przedmioty. Puszki po piwie, butelki po wódce (niektóre nawet częściowo z zawartością), śmieci, a nawet zużyte prezerwatywy. - Mam już tego cały arsenał - mówi. - Codziennie lub co drugi dzień zbierałem to rano na swojej posesji, tuż za płotem, od strony ulicy.

O co tu chodzi?

ARTYKUŁ W CAŁOŚCI w najnoszym wydaniu "Powiatowej". JUŻ W SPRZEDAŻY! Do kupienia również e-wydanie: http://www.egazety.pl/ryza/e-wydanie-gazeta-powiatowa-wiadomosci-olawskie.html

Tekst i fot. Jerzy Kamiński


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama