- Prawie cały teren wokół naszych bloków przy ul. 1 Maja należy do spółdzielni mieszkaniowe, która - jak widać - regularnie dba, by wokół było ładnie i czysto. Koszą, zamiatają drzewka są przycinane aż miło popatrzeć - mówi pani Kasia. - Ale naprzeciwko szkoły nr 5 przy ul. Kamiennej jest malutki fragment trawnika i parking, który - jak się okazuje - nie należy do spółdzielni tylko do miasta i od co najmniej dwóch lat nikt o ten skrawek nie dba. Nie sprząta. Pełno tam butelek, jakieś szmatki, kartony, folie, warstwa zalegających suchych liści oraz pocięte gałęzie.
Mieszkanka dodaje, że po tym, gdy uzyskała w UM informacje, że dbałość o porządek na tym terenie należy do obowiązków Zarządu Dróg Miejskich i Zieleni, zadzwoniła z interwencją do szefa tej jednostki. Obiecał jej, że trawnik oraz przyległy do niego parking, który też należy do miasta, zostaną posprzątane.
- Umówiliśmy się, że mają tydzień, żeby to zrobić, ale minął czas i nie zrobili, więc uznałam, że należy nagłośnić problem. Może teraz wywiążą się z obietnicy - dodaje.
Dariusz Poślad, dyrektor ZDMiZ, potwierdza, że mieszkanka rzeczywiści zgłaszała wspomniany problem i - jak twierdzi - zaraz na drugi dzień po rozmowie z nią skierował tam ekipę, która pozbierała śmieci zalegające na trawniku. Jeżeli chodzi o parking, to zostanie posprzątany w kolejnym etapie w ramach zadania "utrzymanie porządku i czystości dróg miejskich". Firma, która wygrała przetarg na to zadanie, dopiero niedawno przystąpiła do prac i będzie je wykonywać sukcesywnie od marca do października. Dyrektor dodaje, że usunięcie zalegających na omawianym parkingu liści jest dość problemowe, bo prawie cały czas jest on gęsto zastawiony samochodami, ale zapewnił, że zrobią, co do nich należy.
Tydzień po interwencji mieszkanki ze skwerku przy ul. Kamiennej rzeczywiście uprzątnięto zalegające tam śmieci. Wciąż jednak pozostały połamane i pocięte gałęzie, a na parkingu gruba warstwa zeschłych iści i pozostałości po zimie (stan na wtorek 7 kwietnia).











Napisz komentarz
Komentarze