Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 19:31
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

BBS i Platforma nie chcą budżetu obywatelskiego. Na razie

Rada Miejska odrzuciła wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości, aby mieszkańcy zadecydowali o wydatkowaniu 300 tysięcy złotych z budżetu na 2015 rok. BBS jest na nie, a PO twierdzi, że popiera budżet obywatelski, ale głosuje przeciw
BBS i Platforma nie chcą budżetu obywatelskiego. Na razie
Na sesji Rady Miejskiej w Oławie
Podziel się
Oceń

Oława Podział miejskich pieniędzy

Wniosek o przeznaczenie puli pieniędzy, o której wydatkowaniu oławianie mogliby zadecydować w 2015, złożył na sesji RM 29 stycznia, w imieniu PiS, radny Piotr Regiec. Zaproponował zmniejszenie o 200 tys. zł kwoty przeznaczonej na gospodarkę komunalną (część pieniędzy zaoszczędzono na zimowym utrzymaniu dróg, bo nie było zimy) oraz zmniejszenie o 100 tys. zł dokapitalizowania "Term Jakuba" i przeznaczenie tych pieniędzy na budżet obywatelski.

Zdaniem Regieca, to najwyższy czas, aby ten wniosek zrealizować. Radny przypomniał, że w niedawnej kampanii PO obiecywała wyborcom budżet obywatelski i że teraz potraktuje ich poważnie.

Trzeba było coś obiecać

Budżet obywatelski był jednym z głównych punktów kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej. Punktem ważnym, wskazywanym także przez kandydatkę na burmistrza, Marię Domaradzką. Chciała słuchać mieszkańców, a w tematykę budżetu obywatelskiego zaangażowała się na tyle mocno, że zapraszała wrocławskich polityków, aby tłumaczyli oławianom, na czym to polega. Dyskutowała także o tym pomyśle na facebooku z ówczesnym szefem sztabu wyborczego Bezpartyjnego Bloku Samorządowego, Witoldem Niemirowskim, który twierdził, że BBS nie musi rozmawiać o budżecie obywatelskim, bo od dawna go realizuje i robi to codziennie. BBS nigdy nie stawiał na możliwość współuczestnictwa mieszkańców w podziale choć niewielkich ilości pieniędzy.

Punkt widzenia zależy od...

Kilka miesięcy po wyborach samorządowych, gdy przychodzi do głosowania nad wnioskiem Regieca, Maria Domaradzka wstrzymuje się od głosu. Robi to także jej klubowa koleżanka Wanda Nosek. Pozostali radni PO oraz BBS (razem 13), głosują przeciw przeznaczeniu 300 tys. zł na budżet obywatelski. Nie dzieje się to jednak od razu. Tuż przed głosowaniem, szef BBS, Jerzy Hadryś, prosi o przerwę. Głosowanie odbywa się po spotkaniu koalicjantów z PO i BBS. Wniosek popiera pięciu radnych PiS.

Podczas dyskusji Witold Niemirowski prosi Piotra Regieca, aby wycofał wniosek, przekonując, że 200 tys. zł będzie potrzebne na bieżące utrzymanie dróg. Nie chciał także obcinania pieniędzy dla "Term Jakuba". Już nie twierdzi, że BBS realizuje budżet obywatelski: - Uważam, że powinniśmy spróbować to wprowadzić i zrealizować, ale w przyszłym roku - mówił na sesji.

PO jest za, a nawet przeciw

Andrzej Mikoda przekonywał, że Platforma Obywatelska nie cofa zobowiązań, złożonych wyborcom w kampanii, ale uważa, że najpierw musi się przygotować i ustalić zasady. Tak samo argumentował stanowisko swoje i BBS, burmistrz Tomasz Frischmann. Zdaniem Mikody, rzucenie dziś dowolnej kwoty, nie rozwiąże problemu i najpierw trzeba nauczyć społeczeństwo, jak korzystać z tego: - Ten wniosek Platforma odrzuci, choć jesteśmy za budżetem obywatelskim - mówił radny PO.

Inny rajca tego ugrupowania, Piotr Łuciw, choć głosował przeciw wnioskowi radnego PiS, wykazał zainteresowanie pracą nad zasadami budżetu obywatelskiego. Zaproponował, aby o tym rozmawiać w tym roku, podkreślając, że jest zwolennikiem tej formy.

Burmistrz z BBS szuka norm

- Nasze stowarzyszenie BBS  podchodzi do tego sceptycznie, ale to nie znaczy, że jesteśmy przeciw - mówił Tomasz Frischmann. - Może najpierw warto zastanowić się i ustalić, jak ten budżet wydatkować, bo przecież nie mamy zasad. Nie wykluczam takich rozmów w przyszłości. We Wrocławiu nie wszystkie projekty, zgłoszone przez obywateli, dało się wykonać. Niektóre stały w sprzeczności z innymi inwestycjami. Trzeba to ująć w jakieś normy.

Zaznaczył, że tylko 41 samorządów posiada budżet obywatelski i jest to znikomy procent. Podkreślił, że najpierw potrzebne są regulamin i zasady.

To nie jest "Trylogia"...

Piotr Regiec przekonywał, że zasady konstruowania i realizowania budżetów obywatelskich nie są skomplikowane i można skorzystać z doświadczeń innych miast: - To nie jest "Ogniem i mieczem", ani "Potop", to rzeczy stosunkowo proste. Nie wymaga to nowych konstrukcji. Albo go chcemy, albo nie. Pokażmy mieszkańcom, że chcemy. Można taki budżet z sensem zagospodarować.

To jednak nie przekonało radnych koalicji rządzącej. 

300 tys. zł - tyle chcieli przeznaczyć radni PiS na budżet obywatelski

Tekst i fot.: Monika Gałuszka-Sucharska


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: * Treść komentarza: No fakt. Okręgi jednomandatowe to jest lek na te układy partyjne i układziki. Powinien być jeszcze jakiś bardziej uproszony system referendum, w sprawie odwołania wójta i burmistrza, oraz jakąś formę odwołania leniwego posła lub senatora. Ale jak na razie to taka „polityczna mrzonka”. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 19:18 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK”
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama