Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 lipca 2026 11:13
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Miało być lepiej, a wyszło...

- Skandal - tak jednym słowem określa współpracę firmy InPost z sądami pewien mecenas. Spotykam go przed rozprawą, która zresztą się nie odbywa, bo wezwanych nie zawiadomiono prawidłowo. A dokładniej - tego nawet nie wiadomo, bo sąd tzw. zwrotki nie otrzymał
Podziel się
Oceń

- Jest gorzej niż było wcześniej - komentuje mecenas. - Sprawy spadają z wokandy, państwo płaci za powtórne wysyłanie zawiadomień, wszystko się opóźnia, ludzie czekają na sprawiedliwość dłużej niż kiedyś.  

I podaje przykład firmy, która dwa tygodnie czekała na ważny wyrok (biuro tej firmy było otwarte codziennie), a pismo z wyrokiem wróciło do sądu z adnotacją, że... przesyłkę awizowano, tylko nikt nie odebrał.

- Problemy z doręczaniem to nie jest tylko kłopot firmy InPost, z Pocztą Polską też były problemy - przekonuje prezes oławskiego sądu Sławomir Pałka, w czym wyczuwam nutkę urzędowego optymizmu. Owszem, prezes zauważa, że teraz sprawy trochę częściej spadają z wokandy, że w tym zakresie wszystko nie działa najlepiej. Inny sędzia dodaje: - Dajmy InPostowi się wykazać. Jednak monopol poczty też nie był idealnym rozwiązaniem. Na jakieś podsumowanie przyjdzie czas, może po roku działalności, teraz jeszcze za wcześnie. Wszyscy się uczymy nowej sytuacji. Ta nowa sytuacja to fakt, że od nowego roku firma InPost wygrała przetarg i przejęła od Poczty Polskiej obowiązek obsługiwania polskich sądów. Jak było na początku, wiadomo, media huczały. A jak jest po pół roku?

Wyrok Sądu Rejonowego w Oławie wysłano 21 maja do pana Grzegorza z Oławy. Pismo wyjechało do Brzegu, gdzie jest sortownia firmy InPost. Do 6 czerwca, czyli przez 12 dni roboczych, wyrok nie dotarł do adresata. - A to dla mnie konkretne pieniądze - denerwuje się oławianin. - Pozwany już odebrał wyrok 27 maja, a ja jeszcze nie, bo nie mam jak. Tymczasem od dnia odebrania pisma biegnie czas na uprawomocnienie się wyroku. Dopiero po tym czasie mógłbym się starać o swoje pieniądze, bo sprawę w sądzie wygrałem.

Rzecz idzie o tysiąc złotych należnego panu Grzegorzowi wynagrodzenia, ale teraz to już nie tylko chodzi o pieniądze, ale i o zasady. Dlaczego firma wygrywa przetarg na obsługę sądów, a teraz przez jej opóźnienia oławianin ma cokolwiek stracić?

Pan Grzegorz postanowił dowiedzieć się u źródła, co z jego pismem. Od tzw. pracownika operacyjnego z Brzegu dowiedział się, że owszem, przesyłka do niego jest, ale... dostarczą ją, gdy zatrudnią pracownika. - Kierownik powiedział mi, że brakuje ludzi, a sam nie będzie przecież woził - mówi oławianin i podaje numer, pod który dzwonił. Zadzwoniłem i dowiedziałem, się, że nie mają sygnałów, aby w obsłudze oławskiego banku coś źle działało: - Nie ma wielu skarg, nie ma problemu.

Pan Grzegorz spróbował osobiście odebrać wyrok w swojej sprawie. Ponieważ jednak pismo leżało sobie w brzeskiej sortowni (tak wskazywał  system komputerowy firmy InPost), sprawa wydawała się beznadziejna. Pod Grzegorz podejrzewał nawet, że pismo wkrótce wróci do sądu z adnotacją, że awizowano, czy że nie zastano adresata. Prezes oławskiego sądu tłumaczy, że w takiej sytuacji można odebrać pismo osobiście w sekretariacie, nie czekając na tzw. zwrotkę. Sprawa nie jest jednak taka prosta, bo nie można dopuścić, aby adresat urzędowego pisma otrzymał dwa dokumenty w tej samej sprawie, na dodatek z różnymi datami, bo przecież właśnie od daty zależy np.  termin uprawomocnienia się wyroku. Ostatecznie pismo z wyrokiem dotarła do oławianina 9 czerwca. List z Oławy do Oławy, via Brzeg, szedł zatem 15 roboczych dni. Nieźle, jak na XXI wiek.

Oj, firma InPost nie ma ostatnio dobrych dni. Prokuratura właśnie bada sprawę zniknięcia ok.30 tysięcy przesyłek, jakie w marcu i kwietniu trafiły właśnie do brzeskiego oddziału tej firmy. Do adresatów już nie trafiły. Odnaleziono je w... Świdnicy. Przesyłki z Brzegu zostały ukradzione, InPost sprawę zgłosił na policję. Prokuratura informuje, że mężczyzna, który na terenie Świdnicy prowadził punkt ajencyjny InPostu, zostanie przesłuchany i prawdopodobnie usłyszy zarzuty.

Tego typu sprawy można mnożyć. Zapewne w każdym sądzie można wskazać, że system nie zadziałał tak, jak powinien. Kiedyś nie było dobrze, ale i teraz wciąż nie jest lepiej. Najlepiej sprawdza się stara, tradycyjna metoda, która zresztą nadal funkcjonuje w Oławie. Korespondencję między sądem a prokuraturą i niektórymi instytucjami wciąż przenoszą osobiście urzędnicy.

Bo tak, choć na piechotę, wciąż bywa szybciej.

Jerzy Kamiński


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: zenek Treść komentarza: J abym tam czterema kołami zaparkował na jezdni Tam chyba wolno. .... Muszę dzisiaj sprawdzić Data dodania komentarza: 3.07.2026, 10:08 Źródło komentarza: Jednym autem może zablokować dostawy towaru do Biedronki. Legalnie Autor komentarza: * Treść komentarza: Brawo! Bardzo zdrowe podejście do tematu. Ten któremu zależy na dobry ogółu i przestrzeganiu prawa, to jest "społecznikiem i konfidentem", a ten który wszelkie normy społeczne i prawo ma w "głębokim poszanowaniu", to jest extra i powinno mu się postawić pomnik. Już bardziej zakłamanym to chyba nie można być. Ale brawo za poglądy. Rodzice są pewnie dumni, że tak dobrze wychowali swoje dziecko. Data dodania komentarza: 3.07.2026, 10:05 Źródło komentarza: Jednym autem może zablokować dostawy towaru do Biedronki. Legalnie Autor komentarza: SpecjalistaOdWszystkiego Treść komentarza: Takie mamy prawo. Tylko to przypomina mi skuteczne i nagminne "łapanie przestępców", co to na rowerze po pijaku po wsi jechali. Data dodania komentarza: 3.07.2026, 10:01 Źródło komentarza: Zachowywał się nerwowo, miał przy sobie marihuanę Autor komentarza: Swój . Treść komentarza: Kierowca dostarcza towar , za złą infrastrukturę odpowiada zarządca , jeżeli dał zezwolenie na budowę biedronki to powinien dać odpowiedni dojazd dla takich zestawów . Data dodania komentarza: 3.07.2026, 09:37 Źródło komentarza: Jednym autem może zablokować dostawy towaru do Biedronki. Legalnie Autor komentarza: Myśl Treść komentarza: Widać że jesteś nawiedzony ?! Ciężko się tobie żyje w społeczeństwie . Data dodania komentarza: 3.07.2026, 09:35 Źródło komentarza: Jednym autem może zablokować dostawy towaru do Biedronki. Legalnie Autor komentarza: * Treść komentarza: Ze zdjęcia wyliczyłeś, że do 1,5 metra brakuje kilku cm?? Szacun. Ja działalność Pana popieram. Nikt z piszących komentarze, nie chciał by, żeby mu taki samochód w realu manewrował pod oknem i przy domu systematycznie. Data dodania komentarza: 3.07.2026, 08:54 Źródło komentarza: Jednym autem może zablokować dostawy towaru do Biedronki. Legalnie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama