Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 07:37
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Błyskawiczny „Kiko”

Podziel się
Oceń

I tym razem nie zabrakło bramek w meczu na oławskim stadionie. Oprócz dobrze usposobionych strzelecko gospodarzy, swoje zrobili także goście z Wrocławia, zdobywając dwa ładne gole. W szybkości zdobywanych bramek wszystkich przebił Mateusz Gancarczyk. Popularny „Kiko” wpakował piłkę do siatki rywali w niespełna 12 sekund po rozpoczęciu gry

W rezerwowej drużynie Śląska wystąpiło tylko dwóch piłkarzy z ekstraklasowej kadry: Tadeusz Socha, pełniący funkcję kapitana oraz Izraelczyk Oded Gavish. Obaj grali w defensywie, a towarzyszył im w tej formacji wychowanek oławskiego MKS - Paweł Kohut.

Mimo braku istotnych wzmocnień z pierwszego zespołu, spotkanie obserwował cały sztab szkoleniowy wrocławskiego klubu, w tym pierwszy trener Tadeusz Pawłowski. Wśród widzów dostrzegliśmy także liczne grono działaczy WKS, z oławianinem Pawłem Żelemem na czele, który prezesuje Śląskowi od listopada ubiegłego roku. - Przyjechali tak dużą grupą do Oławy, bo chcą tu zobaczyć kawałek dobrego futbolu, a nie mają przecież ku temu zbyt wielu okazji podczas meczów ekstraklasy, rozgrywanych na Stadionie Miejskim we Wrocławiu- skomentował żartobliwie przed meczem ten najazd trenerów i notabli Śląska Dariusz Witkowski, dyrektor sportowy MKS Oława. Niewiele się pomylił szef oławskiego klubu, bo spotkanie mogło się podobać nawet najbardziej wybrednym kibicom. Nie brakowało emocji, podsycanych dużą liczbą goli, które zmieniały sytuację na boisku jak w kalejdoskopie.|

Zaczęło się - dosłownie i w przenośni - od błyskawicznie strzelonego gola. Po rozpoczęciu gry od środka przez Krzysztofa i Waldemara Gancarczyków, ten pierwszy rozegrał klepkę z Dawidem Lipińskim i pobiegł na lewe skrzydło, stamtąd podał piłkę wzdłuż bramki. Futbolówkę zatrzymał na piątym metrze obrońca Śląska, ale dopadł do niej podążający za akcją brata Mateusz Gancarczyk i mocnym strzałem po ziemi wpakował do siatki. Boiskowy zegar dochodził do dwunastej sekundy meczu.

Szybko stracony gol nie załamał gości, którzy zaatakowali niemal całą drużyną i w 8 minucie mieli pierwszą okazję do wyrównania. Zza pola karnego uderzył w okienko Mateusz Fedyna, ale świetną interwencją popisał się Filip Wichman. Znacznie gorzej powiodło się golkiperowi MKS w 15 minucie.  Posilnym strzale Adriana Repskiego z dalszej odległości, nie złapał futbolówki, tylko odbił ją pod nogi Pawła Kubiaka, a ten skwapliwie skorzystał z prezentu.

Remis 1:1 nie utrzymał się zbyt długo. W 17 minucie grę wznowił wyrzutem z autu Mateusz Peroński, podając do Dawida Lipińskiego. Ten wypuścił po skrzydle Waldemara Gancarczyka, który wpadł na pole karne i zaskakującym strzałem z ostrego kąta pokonał Jakuba Wrąbla.

Kilka chwil później mogło być „po meczu”, bo Oded Gavish, wyprowadzając piłkę ze strefy obronnej, podał ją do... Waldemara Gancarczyka. Rozgrywający MKS popełnił ten sam błąd, jak w niedawnym meczu z Foto-Higieną - próbował objechać bramkarza, który jednak wyczuł intencję atakującego, rzucił mu się pod nogi i złapał piłkę.

Pięć minut później popularny „Waldi” miał okazję do rehabilitacji. Przyjął podanie od Dominika Wejerowskiego i z linii pola karnego przymierzył w okienko, ale Wrąbel i tym razem dobrze interweniował. 

W końcówce pierwszej połowy mocno przycisnęli goście, ale defensywa MKS nie dała się zaskoczyć.

Po zmianie stron pierwsi zaatakowali gospodarze i bliski zdobycia gola był Waldemar Gancarczyk. Po podaniu Dawida Lipińskiego z linii końcowej, „Waldi” uderzył w boczną siatkę. W rewanżu świetną okazję zmarnowali goście. Z daleka dośrodkował Tadeusza Socha, a nieobstawiony na polu karnym oławian Mateusz Tetłak główkował z siedmiu metrów, jednak wprost w ręce Filipa Wichmana.

Ta niewykorzystana okazja wrocławian szybko się na nich zemściła. W 54 minucie miejscowi przeprowadzili wzorowy kontratak. Waldemar Gancarczyk podał na prawem skrzydło do brata Mateusza, który przerzucił wzdłuż bramki do Dawida Lipińskiego, zamykającego akcję i MKS podwyższył prowadzenie na 3:1.

Goście jednak nie spasowali. Najpierw Mateusz Tetłak uderzył z dystansu, ale Filip Wichman obronił jego soczysty strzał. W 64 minucie golkiper MKS jednak skapitulował. Po zespołowej akcji kąśliwie strzelił z 20 metrów Kanadyjczyk Patrick Majcher i zdobył swoją dziesiątą bramkę w tym sezonie trzecioligowym.

Później szczęście uśmiechnęło się do oławian, bo po kolejnym groźnym strzale Majchera i dobitce Tetłaka piłka trafiła w dolną krawędź poprzeczki i nie wpadła do siatki.

W 73 minucie trener MKS Zbigniew Smółka wprowadził do gry Michała Nowaka, który zmienił zmęczonego Dawida Lipińskiego. To było świetne posunięcie, bo pierwsza akcja z udziałem Nowaka przyniosła efekt bramkowy. Po dalekim podaniu od Macieja Zapała, który zastępował na lewej obronie kontuzjowanego Damiana Kiełbasę, Michał przejął piłkę, wyprzedził obrońców i na polu karnym starł się z bramkarzem Śląska. Sędzia uznał, że napastnik MKS był faulowany i podyktował jedenastkę, którą wykorzystał Jakub Kalinowski, strzelając pod poprzeczkę.  

Do końca meczu oba zespoły miały po kilka sytuacji strzeleckich, ale z żadnej nie trafili do siatki. MKS pokonał więc rezerwę Śląska 4:2 i dzięki temu utrzymał się na trzecim miejscu w tabeli, ale nie zmniejszył dystansu do prowadzącej dwójki. Wrocławska Ślęza bardzo szczęśliwie, ale jednak pokonała Foto-Higienę Gać, zaś gorzowski Stilon pewnie rozprawił się w lokalnych derbach z Piastem Karnin.

Powiedzieli po meczu

 

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: OławaTreść komentarza: Zaproście Matke Igora StachowiakaData dodania komentarza: 16.03.2026, 22:33Źródło komentarza: Policja zaprasza na festynAutor komentarza: WwwTreść komentarza: Jak stoję w korku przed tym rondem to zawsze przypomina mi sie Drabiński ktory ogłaszał sukces wiec to rado powinno nazywać sie rondo Marka DrabińskiegoData dodania komentarza: 16.03.2026, 22:31Źródło komentarza: A może nie Rondo Klementyny, tylko Królowej Marysieńki Sobieskiej?Autor komentarza: AniaTreść komentarza: Gratulacje dla policjantki, że po chwyciła chłopcaData dodania komentarza: 16.03.2026, 20:59Źródło komentarza: 14-latek siedział na parapecie. To było piąte piętro!Autor komentarza: NataTreść komentarza: To przynajmniej bezdomni nie będą koczowac...Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:08Źródło komentarza: OŁAWA Z zewnątrz odnowiono dworzec autobusowy. Co dalej?Autor komentarza: SGTreść komentarza: Zdecydowanie odradzam ten oddział ze względu na całkowity brak empatii i nieludzkie podejście personelu oraz dyrekcji. Oddział wewnętrzny pozostaje zamknięty dla odwiedzających bez względu na okoliczności. Najbardziej bulwersujący jest fakt, że zakaz ten obejmuje również osoby w stanie terminalnym. Uniemożliwienie rodzinie pożegnania się z umierającym pacjentem jest naruszeniem podstawowych praw pacjenta i zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości. Procedury wygrały z człowieczeństwemData dodania komentarza: 16.03.2026, 17:48Źródło komentarza: Odwiedziny w szpitalu wznowioneAutor komentarza: Tory kolejoweTreść komentarza: Bardzo dobrze, że akcja zakończyła się z sukcesem.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 17:47Źródło komentarza: 14-latek siedział na parapecie. To było piąte piętro!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama