Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 07:37
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Remis, który zadowolił innych

Podziel się
Oceń

Tak najkrócej można skomentować mecz, rozegrany w Oławie, w środowe popołudnie 16 kwietnia. Było to zaległe spotkanie drugiej kolejki, z 15 sierpnia ubiegłego roku. Ani w tym terminie, ani w drugim (30 października), nie doszło ono do skutku, z powodu trwającego wtedy remontu oławskiego stadionu. Obie drużyny zagrały więc dwukrotnie w rundzie wiosennej

W pierwszym meczu, rozegranym na inaugurację rundy wiosennej, 15 marca, w Gorzowie Wielkopolskim, górą byli podopieczni trenera Zbigniewa Smółki (zwyciężyli 3:1). Po tamtym spotkaniu mieli nad rywalami przewagę psychologiczną i być może dlatego od początku drugiego starcia grali spokojnie i bardzo ostrożnie, koncentrując się na defensywie. Natomiast goście, żądni rewanżu za marcową porażkę na własnym stadionie, w Oławie od pierwszego gwizdka arbitra zdecydowanie atakowali. Nie upłynęła nawet minuta i już było groźnie pod oławską bramką, ale Damian Kiełbasa ofiarnym wślizgiem zablokował szykującego się do strzału Bartosza Werbskiego, któremu podał Damian Szałas. Ten drugi zawodnik Stilonu kilka chwil później sam próbował zdobyć gola - uderzył mocno z około 20 metrów, ale bramkarz MKS Filip Wichman pewnie złapał piłkę, mimo rykoszetu, który mógł go zmylić. Potem również z daleka strzelił Łukasz Maliszewski, ale ponad oławską bramkę.

Gorzowianie grali bardzo wysoko ustawioną obroną i w rezultacie uzyskali wyraźną przewagę optyczną. W 15 minucie mogło to przynieść efekt bramkowy. Po niedokładnym wybiciu Jakuba Kalinowskiego, piłka trafiła do Szałasa, ale jego strzał z biskiej odległości obronił Wichman. Był on na posterunku także przy dobitce bardzo mocnego uderzenia Maliszewskiego, z około 10 metrów - wybijając na rzut rożny.

W pierwszym kwadransie oławianie tylko raz poważniej zagrozili bramce, strzeżonej przez Dawida Dłoniaka. W 5 minucie Waldemar Gancarczyk ni to dośrodkował, ni to strzelił z rzutu wolnego, a piłka omal nie wpadła do siatki, mijając po drodze wszystkich zawodników w pobliżu bramki.

Dużo odważniej gospodarze zagrali w kolejnej fazie meczu, a na efekty nie trzeba było długo czekać. W 23 minucie wyprowadzili kontrę, po której wybiegający daleko z bramki Dłoniak sfaulował Krzysztofa Gancarczyka. Arbiter ukarał golkipera Stilonu tylko żółtą kartką, chociaż skrzydłowy MKS był na czystej pozycji, z której mógł strzelić gola. W tej sytuacji sędzia powinien pokazać gorzowianinowi czerwony kartonik i usunąć go z boiska. Nie zrobił tego, a oławianie musieli się zadowolić tylko rzutem wolnym. Egzekwował go poszkodowany Krzysztof Gancarczyk. Kierując piłkę pod poprzeczkę, kąśliwym strzałem z 20 metrów, omal nie zdobył bramki. Nie udało się, bo Dawid Dłoniak po raz drugi uratował swój zespół - popisał się efektowną paradą i wybił piłkę na rzut rożny.

Dwie minuty później Waldemar Gancarczyk rozegrał rzut wolny, podając do brata Krzysztofa, a ten dośrodkował pod bramkę Stilonu, gdzie idealną pozycję strzelecką wywalczył trzeci z klanu Gancarczyków - Mateusz, ale główkując z pięciu metrów, nie trafił do siatki.

Po tej akcji do końca pierwszej połowy trwała wyrównana walka, ale żadnemu z zespołów nie udało się stworzyć stuprocentowej sytuacji strzeleckiej, chociaż nie brakowało spięć pod obiema bramkami.

Podobnie wyglądała gra w drugiej części meczu, chociaż początkowo mocno przycisnął Stilon, a oławianie bronili się dość rozpaczliwie. Od czasu do czasu jednak groźnie kontrowali, ale poza stałymi fragmentami gry, poważniej już nie zagrozili bramce przyjezdnych. A ponieważ ci także nie mieli szczęścia - ani w podbramkowej kotłowaninie, ani przy strzałach z dalszej odległości (jak np. przy mocnym, ale niecelnym uderzeniu Damiana Szałasa z 72 minuty), spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Jak zgodnie mówili po meczu przedstawiciele obu zespołów, podział punktów był sprawiedliwy, ale zadowolić mógł tylko głównych rywali MKS i Stilonu do drugoligowego awansu, czyli wrocławską Ślęzę i rezerwę lubińskiego Zagłębia.

Powiedzieli po meczu

 

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: OławaTreść komentarza: Zaproście Matke Igora StachowiakaData dodania komentarza: 16.03.2026, 22:33Źródło komentarza: Policja zaprasza na festynAutor komentarza: WwwTreść komentarza: Jak stoję w korku przed tym rondem to zawsze przypomina mi sie Drabiński ktory ogłaszał sukces wiec to rado powinno nazywać sie rondo Marka DrabińskiegoData dodania komentarza: 16.03.2026, 22:31Źródło komentarza: A może nie Rondo Klementyny, tylko Królowej Marysieńki Sobieskiej?Autor komentarza: AniaTreść komentarza: Gratulacje dla policjantki, że po chwyciła chłopcaData dodania komentarza: 16.03.2026, 20:59Źródło komentarza: 14-latek siedział na parapecie. To było piąte piętro!Autor komentarza: NataTreść komentarza: To przynajmniej bezdomni nie będą koczowac...Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:08Źródło komentarza: OŁAWA Z zewnątrz odnowiono dworzec autobusowy. Co dalej?Autor komentarza: SGTreść komentarza: Zdecydowanie odradzam ten oddział ze względu na całkowity brak empatii i nieludzkie podejście personelu oraz dyrekcji. Oddział wewnętrzny pozostaje zamknięty dla odwiedzających bez względu na okoliczności. Najbardziej bulwersujący jest fakt, że zakaz ten obejmuje również osoby w stanie terminalnym. Uniemożliwienie rodzinie pożegnania się z umierającym pacjentem jest naruszeniem podstawowych praw pacjenta i zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości. Procedury wygrały z człowieczeństwemData dodania komentarza: 16.03.2026, 17:48Źródło komentarza: Odwiedziny w szpitalu wznowioneAutor komentarza: Tory kolejoweTreść komentarza: Bardzo dobrze, że akcja zakończyła się z sukcesem.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 17:47Źródło komentarza: 14-latek siedział na parapecie. To było piąte piętro!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama